• W USA AI wskazano jako przyczynę niemal 23 proc. zapowiedzianych w tym roku redukcji etatów.
  • Szef Adecco uważa, że część firm wykorzystuje AI jako zasłonę dla restrukturyzacji i słabszych wyników.
  • Technologia najmocniej zmienia zakres obowiązków i stanowiska juniorskie, ale nie doprowadziła dotąd do załamania zatrudnienia.

Zwolnienia przez AI przyspieszają w amerykańskich firmach

Skala zjawiska jest już widoczna w oficjalnych komunikatach pracodawców. Zgodnie z czerwcowym raportem Challenger, Gray & Christmas amerykańskie firmy ogłosiły w pierwszym półroczu 2026 roku likwidację 443 604 miejsc pracy. W przypadku 101 743 etatów jako przyczynę wskazano sztuczną inteligencję. To blisko 23 proc. wszystkich zapowiedzianych redukcji.

Tylko w czerwcu AI pojawiła się jako uzasadnienie zwolnienia 14 029 osób, czyli 31 proc. wszystkich ogłoszonych w tym miesiącu redukcji. Technologia była najczęściej wskazywaną przyczyną cięć czwarty miesiąc z rzędu.

Największa presja widoczna jest w branży technologicznej. Od stycznia do czerwca przedsiębiorstwa z tego sektora zapowiedziały redukcję 139 156 stanowisk, o 83 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. Technologia odpowiada już za niemal jedną trzecią wszystkich planowanych zwolnień w USA.

Sztuczna inteligencja może być wygodną zasłoną

W ostatnich miesiącach cięcia zatrudnienia lub przesuwanie nakładów w stronę AI zapowiadały między innymi Microsoft, Amazon, HSBC i Standard Chartered. Samo powołanie się na nową technologię nie przesądza jednak, że pracowników rzeczywiście zastąpiły algorytmy.

Denis Machuel, dyrektor generalny jednej z największych firm rekrutacyjnych na świecie, ocenił, że część przedsiębiorstw używa AI jako osłony dla redukcji spowodowanych innymi problemami. Mogą to być słabsze wyniki, konieczność obniżenia kosztów, wcześniejsze nadmierne zatrudnienie lub szersza reorganizacja działalności.

„Sztuczna inteligencja powoduje ogromną ewolucję w świecie pracy, ale apokalipsy zatrudnienia nie ma na horyzoncie. Chodzi bardziej o zmianę ról i zadań niż o likwidację miejsc pracy” – powiedział Machuel w rozmowie z agencją Reuters.

Oznacza to, że statystyk opisujących „zwolnienia przez AI” nie należy automatycznie interpretować jako liczby osób bezpośrednio zastąpionych przez chatboty lub agentów. Dane Challenger pokazują przede wszystkim, jak pracodawcy uzasadniają decyzje kadrowe.

Sztuczna inteligencja a rynek pracy. Nie ma jeszcze załamania

Obawy pracowników nie są bezpodstawne. Narzędzia generatywne przejmują część powtarzalnych obowiązków związanych z obsługą klienta, analizą dokumentów, programowaniem, marketingiem czy administracją. Szczególnie podatne na zmiany są stanowiska juniorskie, na których duża część pracy polega na wykonywaniu standardowych zadań.

Dotychczasowe dane nie potwierdzają jednak scenariusza masowego załamania zatrudnienia. Adecco zwraca uwagę, że trzy i pół roku po premierze ChatGPT zatrudnienie w państwach OECD pozostaje wysokie, a bezrobocie znajduje się blisko historycznie niskich poziomów. Najnowszy raport OECD Employment Outlook 2026 również wskazuje, że rynki pracy pozostają odporne, choć tempo tworzenia nowych miejsc pracy osłabło.

„Biorąc pod uwagę dane, którymi dysponujemy, nie ma dowodów, że w przypadku AI czeka nas inny scenariusz” – stwierdził Machuel, porównując obecną transformację z wcześniejszym upowszechnieniem elektryczności, komputerów i internetu.

Nie oznacza to, że wszystkie stanowiska zostaną zachowane. Bardziej prawdopodobny jest nierównomierny proces, w którym część zawodów zaniknie, inne zostaną przekształcone, a jednocześnie pojawią się nowe specjalizacje związane z wdrażaniem, kontrolowaniem i zabezpieczaniem systemów AI.

Pracownicy muszą przygotować się na zmianę obowiązków

Największym ryzykiem może być ograniczanie stanowisk początkowych. Jeżeli firmy masowo zrezygnują z zatrudniania juniorów, po kilku latach mogą zostać bez odpowiedniej liczby doświadczonych specjalistów. Dlatego zdaniem szefa Adecco przedsiębiorstwa powinny przeprojektowywać takie role i wykorzystywać AI jako wsparcie pracownika, zamiast całkowicie likwidować stanowiska.

Problemem pozostaje przygotowanie organizacji. Z badania Adecco Group obejmującego 2 tys. menedżerów z 13 państw wynika, że 45 proc. liderów spodziewa się wdrożenia agentów AI do procesów biznesowych w ciągu roku. Jednocześnie tylko 22 proc. jest bardzo pewnych, że ich firmy rozwijają u pracowników kompetencje potrzebne w przyszłości.

Czytaj także:

Górale znaleźli sposób na nocną prohibicję. Alkohol przywożą taksówką spoza miasta

Paradoks umowy z Mercosur. Polski import spadł, a eksport wzrósł

Akcje Żabki runęły po ostrzeżeniu Citi. Bank wycenił je o ponad 20 proc. niżej