- Według GUS pod koniec 2025 roku pracę w Polsce wykonywało ponad 1,14 mln cudzoziemców.
- Ekonomiści ING szacują, że oficjalne statystyki mogą nie uwzględniać od 500 tys. do nawet miliona zagranicznych pracowników.
- Brak w rejestrach nie zawsze oznacza nielegalną pracę. Różnice mogą wynikać także ze sposobu zbierania danych, migracji sezonowej i niepełnej rejestracji.
Ekonomiści ING Banku Śląskiego oceniają, że poza oficjalnymi statystykami może pozostawać od 500 tys. do nawet miliona zagranicznych pracowników. Gdyby górny szacunek okazał się trafny, liczba osób nieuwzględnionych w rejestrach byłaby porównywalna z całą oficjalnie wykazywaną populacją pracujących cudzoziemców.
Nie oznacza to jednak, że milion osób na pewno pracuje w Polsce nielegalnie. Jest to ekspercki szacunek, a nie wynik kontroli lub pełnego badania statystycznego.
Oficjalnie w Polsce pracuje ponad 1,14 mln cudzoziemców
Według danych GUS za grudzień 2025 roku pracę w Polsce wykonywało 1,141 mln cudzoziemców. Było ich o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej.
Największą grupę stanowili obywatele Ukrainy. Było ich 771,8 tys., czyli 67,6 proc. wszystkich ujętych w badaniu cudzoziemców. Na drugim miejscu znaleźli się Białorusini, których liczba sięgała niemal 119 tys.
Inny obraz pokazują rejestry Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Na koniec 2025 roku do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych zgłoszonych było około 1,29 mln osób z obywatelstwem innym niż polskie. Cudzoziemcy stanowili już 7,9 proc. wszystkich ubezpieczonych.
Według opracowania ZUS najliczniejsi byli Ukraińcy, których w rejestrze znajdowało się 857,1 tys. Na kolejnych miejscach znaleźli się obywatele Białorusi, Gruzji, Indii i Kolumbii.
Różnica między danymi GUS i ZUS nie świadczy automatycznie o nieprawidłowościach. Instytucje korzystają z odmiennych źródeł, definicji i okresów odniesienia. Pokazuje jednak, jak trudno ustalić jedną, bezsporną liczbę cudzoziemców pracujących w Polsce.
Nawet milion osób może pozostawać poza statystykami
Jeszcze większą skalę zjawiska sugerują ekonomiści ING. Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, ocenił, że oficjalne dane mogą nie obejmować od 500 tys. do miliona zagranicznych pracowników.
Szacunek został przedstawiony przy okazji dyskusji o utrzymywaniu przez polskie firmy modelu opartego na stosunkowo taniej pracy. Przedsiębiorstwa coraz częściej rekrutują pracowników nie tylko w Ukrainie i Białorusi, ale także w Azji, Afryce i Ameryce Południowej.
„Wysoka kreatywność jest w radzeniu sobie z pozyskiwaniem przez polskie firmy taniej pracy” powiedział Benecki, cytowany przez Interię Biznes.
Nie opublikowano dokładnej metodologii pozwalającej potwierdzić liczbę miliona osób. Wartość należy więc traktować jako oszacowanie potencjalnej luki między oficjalnymi rejestrami a faktyczną skalą pracy migrantów, a nie jako stwierdzoną liczbę przypadków łamania prawa.
Brak w rejestrze nie zawsze oznacza nielegalną pracę
Określenie „niezarejestrowani cudzoziemcy” może obejmować różne sytuacje. Część osób może rzeczywiście pracować bez wymaganej umowy, zgłoszenia do ZUS lub dokumentu legalizującego zatrudnienie. Inni mogą być niewidoczni w konkretnym zestawieniu z powodu krótkiego okresu pracy, migracji sezonowej albo opóźnienia w przekazywaniu danych.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że liczba zezwoleń, oświadczeń i powiadomień nie jest równa liczbie osób rzeczywiście pracujących w kraju. Dokument może zostać wydany, ale cudzoziemiec nie musi otrzymać wizy, przyjechać do Polski ani podjąć zatrudnienia.
Praca migrantów ma również charakter cyrkulacyjny. Niektóre osoby przyjeżdżają tylko na kilka miesięcy, wracają do swojego kraju, a następnie ponownie podejmują pracę w Polsce. Jedna osoba może więc pojawiać się w kilku rejestrach, podczas gdy inna pozostanie poza częścią z nich.
W pierwszym półroczu 2025 roku liczba dokumentów legalizujących zatrudnienie spadła o 11 proc., ale liczba cudzoziemców zgłoszonych do ZUS wzrosła o 7 proc. Szczegółowe dane przedstawiono w raporcie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Nielegalne zatrudnienie uderza w pracowników i uczciwe firmy
Jeżeli cudzoziemiec rzeczywiście pracuje bez wymaganych dokumentów lub zgłoszenia, konsekwencje ponoszą nie tylko państwo i system ubezpieczeń. Pracownik pozostaje bez pełnej ochrony, może mieć problemy z wyegzekwowaniem wynagrodzenia i jest bardziej narażony na wykorzystywanie przez pracodawcę.
Firmy zatrudniające zgodnie z przepisami muszą natomiast konkurować z podmiotami unikającymi składek, podatków i kosztów związanych z przestrzeganiem prawa pracy. Szara strefa może więc zaniżać wynagrodzenia i pogarszać warunki zatrudnienia w całych branżach.
Od czerwca 2025 roku procedury legalizacji pracy są prowadzone elektronicznie, a kary za naruszenia zostały zaostrzone. Grzywna za nielegalne powierzenie pracy cudzoziemcowi może sięgnąć 50 tys. zł. Państwowa Inspekcja Pracy przypomina również, że każda umowa z cudzoziemcem musi zostać zawarta na piśmie przed rozpoczęciem pracy.
Polska gospodarka potrzebuje cudzoziemców
Pracownicy zagraniczni uzupełniają niedobory kadrowe przede wszystkim w przemyśle, transporcie, magazynach, budownictwie, rolnictwie i usługach. Bez ich udziału problemy demograficzne znacznie szybciej ograniczałyby możliwości rozwoju przedsiębiorstw.
Samo sprowadzanie kolejnych pracowników nie zastąpi jednak inwestycji w automatyzację i zwiększanie produktywności. Jak opisywaliśmy wcześniej na Skarbiec.biz, polskie firmy nadal próbują ograniczać koszty pracy zamiast szerzej inwestować w robotyzację.
Szacunek mówiący o nawet milionie osób poza statystykami pokazuje przede wszystkim skalę problemu z mierzeniem migracji zarobkowej. Cudzoziemcy w Polsce stali się trwałym elementem gospodarki, ale państwo nadal nie dysponuje jednym rejestrem pozwalającym dokładnie określić, ilu z nich pracuje, na jakiej podstawie i przez jaki okres.
Czytaj także:
Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Mediana wynagrodzeń wzrosła
Rachunek od państwa to już 53 tys. rocznie na osobę. Wydatki publiczne wzrosły o 11 proc.
AI pozwoli w 10 lat nadrobić 100 lat rozwoju. Bank Światowy przewiduje gwałtowne przyspieszenie


