- Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Nauki uruchomiły inicjatywę Polski Kod Mobilności, skierowaną na rozwój krajowych kompetencji w elektromobilności.
- Plan ma obejmować cały łańcuch wartości, od oprogramowania i komponentów po gotowe produkty.
- Polski Kod Mobilności ma zostać przygotowany wspólnie z branżą i wykorzystany w strategii gospodarczej państwa, ale na razie nie przedstawiono osobnego budżetu programu.
Polski Kod Mobilności ma połączyć naukę, technologię i przemysł
Inicjatywę przedstawili wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. Jak wynika z informacji przekazanych podczas Kongresu Nowej Mobilności, Polski Kod Mobilności ma stworzyć ramy współpracy pomiędzy branżą motoryzacyjną, nauką i sektorem nowych technologii.
Jak opisuje Bankier.pl, rządowy plan nie ma ograniczać się do samego montażu samochodów. Zapowiedzi obejmują rozwijanie w Polsce oprogramowania, komponentów oraz gotowych produktów związanych z elektromobilnością. – Żeby to Polska była producentem, a nie tylko miejscem do składania – powiedział Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji.
Według Gawkowskiego atutami Polski mają być m.in. specjaliści pracujący obecnie w międzynarodowych przedsiębiorstwach, dobrze oceniani studenci oraz kompetencje zdobyte przez krajową gospodarkę. Sam Polski Kod Mobilności ma być narzędziem pozwalającym lepiej wykorzystać te zasoby w krajowym przemyśle.
Od oprogramowania do gotowego samochodu
Najważniejszym elementem zapowiedzi jest próba objęcia całego łańcucha wartości. W praktyce oznaczałoby to rozwijanie nie tylko zakładów produkcyjnych, lecz także projektowania, oprogramowania, badań, komponentów i technologii wykorzystywanych w nowoczesnych pojazdach.
To istotne, ponieważ wraz z rozwojem samochodów elektrycznych i coraz bardziej zaawansowanego oprogramowania wartość pojazdu w coraz większym stopniu tworzą technologie, elektronika i usługi cyfrowe. Celem przedstawionym przez wicepremiera jest więc zwiększenie udziału krajowych firm i instytucji w bardziej zaawansowanych etapach procesu produkcyjnego.
Minister Marcin Kulasek zapowiedział z kolei, że dokument ma być wypracowywany razem z branżą motoryzacyjną. Punktem odniesienia ma być przygotowywany przez sektor tzw. Kompas 2035, wyznaczający kierunki rozwoju nowej mobilności. Polski Kod Mobilności ma następnie zostać uwzględniony w szerszej strategii gospodarczej państwa.
W działania mają być zaangażowane również instytucje związane z nauką i badaniami, w tym Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, Sieć Badawcza Łukasiewicz i Narodowe Centrum Nauki. Według ministra nauki jednym z celów ma być zwiększenie komercjalizacji wyników badań i silniejsze powiązanie uczelni z gospodarką.
Rząd chce zatrzymać kompetencje technologiczne w Polsce
Jednym z problemów wskazywanych przez przedstawicieli rządu jest to, że polscy specjaliści rozwijają technologie dla międzynarodowych koncernów, ale wiedza i własność powstających rozwiązań nie zawsze pozostają w kraju.
Polski Kod Mobilności ma więc służyć również budowaniu krajowych kompetencji technologicznych. Gawkowski mówi w tym kontekście o „suwerenności technologicznej”, natomiast Kulasek wskazuje na potrzebę tworzenia takich warunków, by specjaliści z obszaru cyfryzacji i nowych technologii mogli rozwijać się w Polsce i pracować na rzecz krajowej gospodarki.
To na razie jednak przede wszystkim zapowiedź stworzenia ram i dokumentu strategicznego. W przedstawionych 23 września informacjach nie wskazano odrębnego budżetu Polskiego Kodu Mobilności, harmonogramu konkretnych inwestycji ani liczby fabryk czy miejsc pracy, które miałyby powstać. Dlatego efekty inicjatywy będzie można oceniać dopiero po przedstawieniu szczegółowych instrumentów i projektów.
Polska chce przesunąć się wyżej w motoryzacyjnym łańcuchu wartości
Znaczenie inicjatywy nie sprowadza się więc do zapowiedzi budowy polskiego samochodu. Przedstawiona koncepcja jest szersza i zakłada rozwój zaplecza technologicznego dla całego sektora nowej mobilności.
Jeżeli do dokumentu zostaną później dołączone konkretne instrumenty finansowania, projekty badawcze i inwestycje przemysłowe, może on wpływać zarówno na producentów części, firmy technologiczne, jak i uczelnie czy startupy. Na obecnym etapie rząd deklaruje przede wszystkim kierunek: większa część wartości związanej z rozwojem nowoczesnej motoryzacji ma powstawać w Polsce, a nie wyłącznie w zagranicznych centrach badawczych i centralach koncernów.
Czytaj także:
Rynek nieruchomości dochodzi do ściany? Ceny stanęły, podaż rośnie
ZUS bierze pod lupę umowy o dzieło. System wyszukuje podejrzane przypadki
Trzy miliardy zł dla byłych funkcjonariuszy. To pokłosie ustawy dezubekizacyjnej



