• W lipcu i sierpniu 2026 roku z obiektów noclegowych w Polsce skorzystało 10 mln turystów.
  • Liczba turystów wzrosła o 2,5 proc. rok do roku, a liczba noclegów o 3,7 proc.
  • Najwięcej noclegów odnotowano w województwie zachodniopomorskim, aż 5,8 mln.

10 mln turystów w dwa miesiące

Według w lipcu i sierpniu 2026 roku z turystycznych obiektów noclegowych w Polsce skorzystało dokładnie 10 mln turystów. Było ich o 2,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jeszcze w 2025 roku liczba korzystających z noclegów podczas tych dwóch miesięcy wynosiła około 9,8 mln. W 2024 roku było to 9,1 mln, w 2023 roku 8,3 mln, a w 2022 roku 8,2 mln.

W ciągu czterech lat liczba wakacyjnych turystów korzystających z oficjalnych obiektów noclegowych zwiększyła się więc o około 22 proc.

GUS zaznacza jednak, że najnowsze liczby są szybkim szacunkiem przygotowanym na podstawie częściowo zebranych danych i mogą jeszcze zostać skorygowane.

Polacy wykupili prawie 30 mln noclegów

Jeszcze szybciej rosła liczba samych noclegów. W lipcu i sierpniu hotele, pensjonaty, apartamenty i inne raportujące obiekty udzieliły łącznie 29,4 mln noclegów. To o 3,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.

Oznacza to średnio niespełna trzy noclegi przypadające na jednego turystę. W porównaniu z 2022 rokiem liczba udzielonych noclegów zwiększyła się o ponad jedną piątą.

Dane obejmują przy tym turystów korzystających z oficjalnej bazy noclegowej. Nie uwzględniają w ten sam sposób wszystkich osób nocujących prywatnie, u rodziny czy znajomych ani turystów jednodniowych.

Nad morzem turyści zostają najdłużej

Najwięcej turystów korzystających z noclegów odnotowano w województwach mazowieckim i małopolskim.

Inaczej wygląda jednak ranking liczby noclegów. Pod tym względem zdecydowanym liderem było województwo zachodniopomorskie, gdzie w lipcu i sierpniu udzielono około 5,8 mln noclegów.

Drugie miejsce zajęło pomorskie z około 4,4 mln, następnie małopolskie z 4,2 mln, dolnośląskie z 2,9 mln i mazowieckie z około 2,5 mln noclegów.

Pokazuje to różnicę między turystyką miejską a wypoczynkową. Warszawa i Mazowsze przyciągają bardzo dużą liczbę osób, ale ich pobyty są zazwyczaj krótsze. Nad Bałtykiem turyści spędzają natomiast więcej nocy w jednym miejscu.

Turystyka ma coraz większe znaczenie dla gospodarki

Rosnący ruch turystyczny przekłada się nie tylko na wyniki hoteli. Korzystają również restauracje, handel, transport, atrakcje turystyczne oraz rynek najmu krótkoterminowego.

Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś mówił, że turystyka generuje obecnie około 5 proc. polskiego PKB. Według jego oceny przy utrzymaniu obecnej dynamiki udział może w kolejnych latach wzrosnąć do około 6,5 proc.

Prezes GUS Marek Cierpiał-Wolan informował natomiast, że w samym pierwszym półroczu ruch turystyczny wyniósł około 20,3 mln osób, o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Z tej liczby 16,1 mln stanowili turyści krajowi, a 4,2 mln zagraniczni.

Rekord nie oznacza końca wyzwań

Rosnąca liczba turystów to dobra wiadomość dla branży, ale jednocześnie zwiększa znaczenie problemów związanych z infrastrukturą, dostępnością mieszkań i regulacją najmu krótkoterminowego. Najpopularniejsze lokalizacje wakacyjne muszą obsługiwać coraz większy ruch w krótkim okresie letnim.

Z punktu widzenia inwestorów dane GUS pokazują jednak, że popyt na krajową turystykę nie zanika mimo rosnących cen usług i możliwości tanich wyjazdów zagranicznych.

Od 2022 roku liczba korzystających z noclegów w lipcu i sierpniu wzrosła z 8,2 mln do 10 mln. Jeśli trend się utrzyma, polski rynek turystyczny może w kolejnych sezonach ustanawiać następne rekordy.

Czytaj także:

ZUS ma 660 mln zł po zmarłych. Po pieniądze sięga tylko co piąty spadkobierca

Polacy ruszyli po mieszkania. Sprzedaż wystrzeliła o 50 proc.

Tajne majątki wiceministrów. Wykorzystują lukę w przepisach