• W sierpniu na rynek trafiło 61,5 tys. nowych ofert najmu, a całkowita pula mieszkań wzrosła do około 85,5 tys.
  • Mediana czynszu w Warszawie spadła do 4,3 tys. zł miesięcznie i jest o ponad 4 proc. niższa niż rok wcześniej.
  • Największy roczny spadek stawek zanotowano w Gdańsku, gdzie mediana czynszu obniżyła się o 9 proc.

Mieszkań na wynajem jest coraz więcej

Sierpień był czwartym miesiącem z rzędu, w którym zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych na rynku najmu. Z danych przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, przywoływanych przez GetHome.pl, wynika, że właściciele i pośrednicy dodali około 61,5 tys. nowych, unikatowych ofert. Było ich o 12 proc. więcej niż w lipcu.

Jednocześnie z portali zniknęło około 55,5 tys. ofert, niemal 7 proc. mniej niż miesiąc wcześniej. W rezultacie całkowita oferta zwiększyła się z około 79,5 tys. do 85,5 tys. mieszkań. Rynek niemal wrócił więc do tegorocznego maksimum z maja, kiedy dostępnych było około 86 tys. lokali.

W Warszawie w sierpniu najemcy mieli do wyboru około 15,3 tys. mieszkań, o 8 proc. więcej niż w lipcu i 5 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeszcze większą zmianę miesięczną zanotowano w Gdańsku. Tam oferta wzrosła aż o 24 proc., do około 4,2 tys. lokali.

Czynsze w Warszawie spadły o ponad 4 proc.

Rosnąca podaż coraz wyraźniej przekłada się na stawki. W Warszawie mediana miesięcznego czynszu obniżyła się w sierpniu z 4,4 tys. do 4,3 tys. zł. W Łodzi spadła z 2,2 tys. do 2,1 tys. zł, a w Katowicach znalazła się poniżej 2 tys. zł.

We Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu stawki w porównaniu z lipcem się nie zmieniły. Wyjątkiem wśród największych miast był Kraków, gdzie mediana wzrosła z 3 tys. do 3,1 tys. zł.

Jeszcze ciekawiej wygląda porównanie z sierpniem 2025 roku. W Gdańsku mediana czynszu jest niższa aż o 9 proc., w Łodzi o blisko 6 proc., w Katowicach o ponad 5 proc., a w Warszawie o ponad 4 proc. We Wrocławiu spadek wynosi około 3 proc. Kraków i Poznań pozostają natomiast na poziomach zbliżonych do ubiegłorocznych.

„W ujęciu rocznym czynsze również nie wykazują tendencji wzrostowej” – podkreśla Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl. Jego zdaniem duża podaż mieszkań skutecznie ogranicza presję na podwyższanie stawek.

Właścicielom trudniej podnosić stawki

Jeszcze kilka lat temu gwałtowny wzrost popytu oznaczał szybkie podwyżki czynszów i silną pozycję właścicieli. Obecnie sytuacja jest bardziej zrównoważona. Najemca może wybierać spośród większej liczby lokali, a właściciel, który ustawi cenę wyraźnie powyżej rynku, ryzykuje dłuższym okresem bez lokatora.

Nie oznacza to jednak, że mieszkania w dużych miastach stały się tanie. Mediana czynszu w Warszawie nadal wynosi około 4,3 tys. zł miesięcznie, a do kwoty z ogłoszenia często dochodzą opłaty administracyjne oraz koszty mediów. Spadek stawek oznacza przede wszystkim zmianę relacji między popytem a podażą, a nie powrót do poziomu cen sprzed kilku lat.

Sierpniowe dane są tym ciekawsze, że druga część wakacji i wrzesień tradycyjnie przynoszą wzrost aktywności studentów. Mimo zbliżającego się początku roku akademickiego w sierpniu nie było jeszcze masowego wzrostu popytu, który pozwoliłby właścicielom mocniej podnosić ceny.

Wrzesień będzie testem dla rynku najmu

Najbliższe tygodnie pokażą, czy duża liczba mieszkań utrzyma się także po wejściu rynku w szczyt sezonu akademickiego. Jeśli popyt wyraźnie wzrośnie, część atrakcyjnych i tańszych lokali może szybko zniknąć z portali.

Na razie jednak układ pozostaje korzystniejszy dla najemców niż dla właścicieli. Oferta jest duża, w większości największych miast czynsze nie rosną, a w porównaniu z poprzednim rokiem w kilku metropoliach są nawet wyraźnie niższe.

Dla wynajmujących oznacza to coraz większą konkurencję nie tylko ceną, ale również standardem mieszkania, lokalizacją i warunkami umowy. Najemcy zyskują natomiast możliwość porównania większej liczby ofert i mniejszą presję na podpisywanie umowy natychmiast po obejrzeniu lokalu.

Czytaj także:

Lokator źle wyrzuci śmieci, zapłaci cały blok. Odpowiedzialność zbiorowa coraz powszechniejsza

Co piąty pracownik umysłowy straci pracę. Czarna prognoza nt. wpływu AI

Europejczykom brakuje na jedzenie. Sytuacja w Polsce i tak jest dobra