- Rządowa strategia zakłada, że próg ostrożnościowy 55 proc. PKB może zostać przekroczony w 2028 roku.
- Jeśli prognoza się sprawdzi, procedury ostrożnościowe mogą wpłynąć na konstrukcję budżetu państwa na 2030 rok.
- Państwowy dług publiczny ma wzrosnąć do 59,2 proc. PKB w 2029 roku, pozostając według prognozy poniżej konstytucyjnego limitu 60 proc.
Dług publiczny coraz bliżej progu 55 proc. PKB
Rada Ministrów przyjęła 29 września Strategię zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2027-2030. Zgodnie z dokumentem państwowy dług publiczny liczony według krajowej metodologii ma wynieść 55,3 proc. PKB w 2026 roku i 55,9 proc. w 2027 roku. Następnie ma dalej rosnąć, osiągając 59,2 proc. PKB w 2029 roku, po czym w 2030 roku spaść do 58,3 proc.
Samo przekroczenie 55 proc. przez podstawową relację długu nie musi jeszcze automatycznie uruchomić wszystkich ograniczeń. Ustawa przewiduje również dodatkową relację obliczaną zgodnie z art. 38a ustawy o finansach publicznych. Według strategii w 2026 roku wyniesie ona 51,9 proc. PKB, a w 2027 roku 54,7 proc. Dopiero w 2028 roku obie wartości mają znaleźć się powyżej poziomu 55 proc.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas konferencji po posiedzeniu rządu potwierdził ryzyko przekroczenia ustawowej granicy. „W 2028 r. występuje prawdopodobieństwo przekroczenia progu zawartego w ustawie o finansach publicznych, czyli 55 proc.”, powiedział minister. Jednocześnie zaznaczył, że w prognozowanym okresie państwowy dług publiczny ma pozostać poniżej konstytucyjnego poziomu 60 proc. PKB.
Co oznacza przekroczenie progu ostrożnościowego
Najważniejsze konsekwencje wynikają z art. 86 ustawy o finansach publicznych. Jeżeli ustawowe warunki zostaną spełnione, rząd nie będzie mógł konstruować kolejnych budżetów na dotychczasowych zasadach.
Ustawa o finansach publicznych przewiduje między innymi konieczność przygotowania budżetu bez deficytu albo takiego ograniczenia różnicy między dochodami i wydatkami, aby relacja długu Skarbu Państwa do PKB zaczęła spadać. Przepisy przewidują również brak wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz ograniczenie waloryzacji emerytur i rent do poziomu odpowiadającego inflacji.
Rząd musiałby także przeprowadzić przegląd części wydatków oraz programów wieloletnich. Przepisy ograniczają ponadto możliwość udzielania nowych pożyczek i kredytów z budżetu państwa. Oznacza to, że przekroczenie progu nie jest wyłącznie statystycznym zdarzeniem, ale może bezpośrednio wpłynąć na sposób planowania wydatków publicznych.
Skutki mogą pojawić się w budżecie na 2030 rok
Przekroczenie progu w 2028 roku nie oznacza, że ograniczenia automatycznie pojawią się już wtedy. Ze względu na sposób ogłaszania oficjalnych danych o relacji zadłużenia do PKB procedury wynikające z ustawy mogłyby znaleźć zastosowanie przy konstruowaniu budżetu na 2030 rok.
W rządowej strategii zapisano wprost, że jeżeli prognozowana ścieżka długu się zrealizuje, przekroczenie progu w 2028 roku oznaczałoby uruchomienie procedur ostrożnościowych w 2030 roku. Budżet musiałby wówczas zostać skonstruowany tak, aby relacja długu Skarbu Państwa do PKB była niższa niż poziom odnotowany w roku, który uruchomił ograniczenia.
Ryzyko może pojawić się jednak wcześniej. Rada Fiskalna w opinii dotyczącej projektu budżetu na 2027 rok zwróciła uwagę, że możliwość przekroczenia progu 55 proc. PKB już w 2027 roku jest wysoka. Rada wskazuje, że projekt budżetu pozostawia niewielki margines bezpieczeństwa na wypadek słabszych dochodów lub wyższych od zakładanych wydatków.
Dwie miary długu pokazują różny obraz
Przy interpretacji danych trzeba rozróżnić krajowy państwowy dług publiczny od długu sektora instytucji rządowych i samorządowych obliczanego według metodologii unijnej. To właśnie krajowa definicja jest wykorzystywana przy stosowaniu progów ostrożnościowych zapisanych w polskim prawie.
Według strategii dług liczony zgodnie z metodologią UE ma wynieść 67,6 proc. PKB już w 2026 roku i 69,3 proc. w 2027 roku. Do 2030 roku relacja ma wzrosnąć do 76,6 proc. PKB.
Nie oznacza to jednak automatycznego naruszenia konstytucyjnego limitu zadłużenia, ponieważ polskie przepisy odnoszą ten limit do państwowego długu publicznego liczonego według krajowej metodologii. Rząd zakłada, że ta relacja pozostanie do 2030 roku poniżej 60 proc. PKB.
Najbliższe dwa lata będą więc kluczowe dla finansów publicznych. Rzeczywista ścieżka zadłużenia będzie zależała między innymi od wysokości deficytu, tempa wzrostu gospodarczego, dochodów podatkowych oraz realizacji wydatków. Jeśli prognozy ze strategii się potwierdzą, w 2030 roku możliwość zwiększania wydatków lub finansowania ich kolejnym deficytem może być znacznie bardziej ograniczona niż obecnie.
Czytaj także:
Realne ceny mieszkań spadają. NBP pokazuje zmianę, której nie widać gołym okiem
Inflacja wciąż rośnie, a będzie gorzej. „To jeszcze nie jest szczyt”
Prawie połowa Polaków chce likwidacji systemu kaucyjnego. Sklepy liczą straty



