- 44,6 proc. Polaków chce likwidacji systemu kaucyjnego.
- Do końca lipca konsumenci zwrócili 3,2 mld butelek i puszek, a 88 proc. zwrotów obsłużyły automaty.
- Handel wskazuje na koszty obsługi, pracę personelu i zajętą powierzchnię, a klienci najczęściej narzekają na niedziałające lub pełne butelkomaty.
System kaucyjny dzieli Polaków niemal na pół
Z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że 49 proc. respondentów opowiada się za pozostawieniem systemu kaucyjnego. Za jego likwidacją jest 44,6 proc. badanych, natomiast 6,4 proc. nie ma zdania. Wśród przeciwników systemu 33,9 proc. ankietowanych wybrało odpowiedź „zdecydowanie zlikwidowany”, a 10,7 proc. „raczej zlikwidowany”. Badanie przeprowadzono w dniach 21-23 sierpnia 2026 r. na ogólnopolskiej próbie 1000 osób.
Jednocześnie skala korzystania z systemu szybko rośnie. Według badania PBS dla Krajowego Systemu Kaucyjnego Zwrotka udział osób deklarujących, że oddają opakowania i zamierzają robić to dalej, wzrósł z 62 proc. w kwietniu do 75 proc. na przełomie sierpnia i września. Oznacza to, że regularne korzystanie z systemu nie musi automatycznie przekładać się na jego pozytywną ocenę.
3,2 mld zwróconych opakowań. Automaty przejęły większość ruchu
Skala systemu jest już bardzo duża. Z danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że do końca lipca 2026 r. zwrócono 3,2 mld butelek i puszek objętych kaucją. W całym kraju działa ponad 60 tys. punktów zwrotu, z czego około 17,5 tys. wyposażono w automaty. To właśnie przez butelkomaty przechodzi 88 proc. wszystkich zwracanych opakowań.
Tempo wzrostu było szczególnie widoczne latem. Na koniec czerwca liczba zebranych opakowań wynosiła 2,3 mld, co oznacza, że w samym lipcu przybyło około 900 mln zwrotów. Dla sklepów taki wzrost oznacza konieczność częstszego opróżniania urządzeń, odbierania worków z opakowaniami i organizowania przestrzeni magazynowej.
Problemem pozostaje również sprawność infrastruktury. Według badania PBS cytowanego przez Puls Biznesu na niedziałające lub przepełnione automaty narzeka 49 proc. respondentów. 41 proc. wskazuje kolejki, a 40 proc. uciążliwość przechowywania pustych opakowań w domu.
Sklepy liczą koszty systemu kaucyjnego
Dla handlu system kaucyjny oznacza nie tylko zakup lub udostępnienie urządzeń. Pracownicy muszą opróżniać i czyścić automaty, reagować na problemy klientów oraz przygotowywać opakowania do odbioru. Dochodzą do tego koszty powierzchni magazynowej oraz środki wypłacane klientom w ramach zwrotu kaucji do czasu rozliczenia z operatorem.
Polska Izba Handlu, która reprezentuje około 30 tys. sklepów, hurtowni i firm z otoczenia FMCG, ocenia, że w przypadku części małych placówek rzeczywisty bilans obsługi systemu może oznaczać stratę rzędu 2-2,5 tys. zł miesięcznie. „Popieramy proekologiczne rozwiązania, ale nie kosztem sklepów” – mówi Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu. PIH postuluje pełniejsze pokrywanie kosztów obsługi punktów sprzedaży.
Resort klimatu przedstawia konstrukcję finansowania inaczej. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa Klimatu i Środowiska koszty wdrożenia i utrzymania systemu mają ponosić przedsiębiorcy wprowadzający napoje na rynek, a operator systemu ma finansować koszty zbiórki prowadzonej przez sklep. Szczegółowe zasady rozliczeń zależą jednak od umów pomiędzy operatorami i placówkami handlowymi.
Butelkomat zaczyna decydować, gdzie robimy zakupy
System ma też drugi wymiar dla handlu. Sprawnie działający punkt zwrotu może przyciągać klientów. W badaniu PBS 27 proc. użytkowników przyznało, że w ciągu ostatniego roku przynajmniej raz zmieniło sklep ze względu na możliwość oddania opakowań, a 5 proc. zrobiło to na stałe. Jednocześnie 77 proc. osób korzystających z systemu łączy zwrot butelek lub puszek z zakupami w tej samej placówce.
Oznacza to, że butelkomat staje się elementem konkurencji między sklepami. Awaria lub przepełnienie urządzenia może nie tylko zirytować klienta, ale także skierować go do innej placówki. Z kolei sprawnie działający punkt zwrotu może zwiększać ruch i pomagać w utrzymaniu kupujących.
Przed drugim rokiem działania systemu kluczowe będzie więc nie samo zwiększanie liczby zbieranych opakowań, lecz poprawa wygody i sprawności całego procesu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało prace nad zmianami, w tym ustawowym uregulowaniem terminu ważności bonów kaucyjnych. Analizowane jest również ewentualne rozszerzenie systemu o kolejne rodzaje opakowań.
Czytaj także:
Zwrot ws. elektrowni i kopalni węgla. Rząd chce utrzymać je dłużej
Rosja się zbroi. Rekordowe wydatki na wojsko kosztem rosnącego długu
3,31 zł za litr benzyny trafia do państwa. To prawie połowa ceny



