- PKB USA wzrósł w II kwartale 2026 roku w annualizowanym tempie 2,2 proc., wobec wcześniejszego szacunku na poziomie 1,5 proc.
- Wydatki konsumentów zwiększyły się o 3,8 proc., a inwestycje przedsiębiorstw poza budownictwem mieszkaniowym o 9 proc.
- Kolejny ważny odczyt pojawi się 29 października, kiedy opublikowany zostanie pierwszy szacunek PKB za III kwartał.
PKB USA z dużą korektą w górę
Amerykański Bureau of Economic Analysis dokonał wyraźnej korekty danych za okres od kwietnia do czerwca. Ostateczny szacunek pokazał wzrost realnego PKB w tempie 2,2 proc. w ujęciu annualizowanym, wobec 1,5 proc. podawanych zarówno w pierwszym, jak i drugim odczycie.
Annualizowane tempo oznacza, że wynik pokazuje, jak szybko gospodarka rosłaby w skali roku, gdyby dynamika z danego kwartału utrzymywała się przez cztery kwartały. Nie należy więc interpretować liczby 2,2 proc. jako wzrostu PKB względem analogicznego okresu poprzedniego roku.
Jednocześnie po corocznej aktualizacji rachunków narodowych wzrost w pierwszym kwartale został zrewidowany do 2,5 proc. Oznacza to, że gospodarka amerykańska w drugim kwartale zwolniła, ale skala tego spowolnienia okazała się wyraźnie mniejsza, niż wcześniej sądzono.
Amerykańscy konsumenci wydawali znacznie więcej
Jednym z najważniejszych powodów korekty były wydatki konsumentów, które odpowiadają za około 70 proc. aktywności gospodarczej USA. W drugim kwartale rosły one w annualizowanym tempie 3,8 proc., podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach roku było to tylko 0,7 proc.
Silna konsumpcja ma znaczenie nie tylko dla samego PKB. Pokazuje również, że mimo wysokich kosztów finansowania, inflacji oraz niepewności związanej z sytuacją geopolityczną amerykańskie gospodarstwa domowe nie ograniczyły gwałtownie zakupów.
Także Rezerwa Federalna w połowie września wskazywała na odporność popytu krajowego. Szef Fed Kevin Warsh mówił, że „aktywność gospodarcza rozwija się w solidnym tempie”, dodając, że wydatki krajowe pozostają odporne, a inwestycje kapitałowe są mocne.
Boom na AI napędza inwestycje przedsiębiorstw
Drugim ważnym silnikiem wzrostu pozostają inwestycje biznesowe. Inwestycje przedsiębiorstw z wyłączeniem budownictwa mieszkaniowego zwiększyły się w drugim kwartale w tempie około 9 proc.
Duża część wzrostu jest związana z boomem inwestycyjnym wokół sztucznej inteligencji. Firmy zwiększają nakłady między innymi na centra danych, sprzęt komputerowy, półprzewodniki, oprogramowanie oraz infrastrukturę potrzebną do obsługi modeli AI.
Jednocześnie wysoki popyt na technologie związane ze sztuczną inteligencją zwiększa import. W drugim kwartale import wzrósł w tempie 12,6 proc., między innymi za sprawą dostaw chipów oraz innych produktów wykorzystywanych przy inwestycjach AI.
W rachunku PKB import jest odejmowany, ponieważ nie stanowi produkcji wytworzonej na terenie USA. Według danych przytoczonych przez Associated Press wzrost importu obniżył dynamikę amerykańskiego PKB o niemal 1,7 pkt proc.
Podstawowy popyt w gospodarce wygląda jeszcze mocniej
Jeszcze lepiej prezentuje się wskaźnik obejmujący sprzedaż do prywatnych odbiorców krajowych, czyli konsumpcję i inwestycje przedsiębiorstw po wyłączeniu bardziej zmiennych elementów związanych między innymi z handlem zagranicznym i wydatkami publicznymi.
W drugim kwartale wskaźnik ten wzrósł w tempie około 4,6 proc., wobec 1,8 proc. w pierwszym kwartale. To sygnał, że wzrost nie wynikał wyłącznie z technicznych zmian w zapasach lub handlu, ale był wspierany przez realny popyt gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
Po raz pierwszy od końca 2024 roku wzrosły również inwestycje mieszkaniowe. Ich dynamika wyniosła 2,8 proc., choć amerykański rynek nieruchomości nadal pozostaje pod presją wysokich kosztów kredytów hipotecznych.
Teraz rynek czeka na dane za III kwartał
Dzisiejszy odczyt był trzecim i ostatnim szacunkiem PKB za drugi kwartał. Kolejnym kluczowym punktem będzie 29 października, kiedy BEA ma opublikować pierwszy szacunek wzrostu gospodarki za okres od lipca do września.
Dane z drugiego kwartału pokazują jednak, że gospodarka USA weszła w drugą połowę roku z mocniejszą bazą, niż wcześniej zakładano. Kluczowe pozostaje pytanie, jak długo konsumpcja i inwestycje związane z AI będą w stanie równoważyć wysokie stopy procentowe, podwyższoną inflację oraz rosnące koszty energii.
Czytaj także:
Realne ceny mieszkań spadają. NBP pokazuje zmianę, której nie widać gołym okiem
Inflacja wciąż rośnie, a będzie gorzej. „To jeszcze nie jest szczyt”
Prawie połowa Polaków chce likwidacji systemu kaucyjnego. Sklepy liczą straty



