- Około 20 mld euro niewykorzystanych pożyczek z programu SAFE może w ciągu dwóch tygodni ponownie trafić do podziału między państwa UE.
- Polska ma już przyznane 43,7 mld euro i rozważa złożenie wniosku o dodatkowe finansowanie zakupów wojskowych.
- Nowe priorytety armii obejmują systemy antydronowe, sztuczną inteligencję, walkę radioelektroniczną i uzbrojenie dalekiego zasięgu.
Program SAFE: 20 mld euro może wrócić do podziału
Nowa możliwość pozyskania finansowania wynika z problemów części państw członkowskich z wykorzystaniem środków z programu SAFE. Choć zainteresowane kraje zadeklarowały wykorzystanie całej puli 150 mld euro, nie wszystkie są w stanie zrealizować inwestycje w wymaganych terminach i zgodnie z unijnymi zasadami.
Jak wynika z rozmowy agencji Newseria z wiceminister obrony Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką, opublikowanej przez Bankier.pl, niewykorzystana kwota może zostać ponownie udostępniona państwom zainteresowanym dodatkowymi inwestycjami.
„Na stół prawdopodobnie w ciągu dwóch tygodni wróci ok. 20 mld euro” – zapowiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w MON i pełnomocnik rządu ds. wzmocnienia odporności państwa.
Według przedstawicielki resortu Polska analizuje możliwość wystąpienia o część uwolnionych pieniędzy. Ostateczna decyzja nie została jednak podjęta i będzie wymagała uzgodnień w całym rządzie, w tym z ministrem finansów.
Nie wiadomo jeszcze, które państwa zwrócą niewykorzystane środki ani jaka kwota ostatecznie trafi do ponownego rozdysponowania. Nie ustalono również wysokości ewentualnej dodatkowej pożyczki dla Polski.
Polska otrzymała już 43,7 mld euro. Pierwsze miliardy wpłynęły w maju
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu SAFE. Z całkowitej puli 150 mld euro przyznano jej 43,7 mld euro, czyli ponad 29 proc. wszystkich środków. Jak potwierdziła Komisja Europejska w komunikacie z 29 maja 2026 roku, Polska jako pierwszy kraj członkowski otrzymała płatność zaliczkową w wysokości 6,6 mld euro. Stanowiła ona 15 proc. przyznanego finansowania.
Rząd zapewnia, że dotychczasowa pula zostanie w pełni wykorzystana. Przygotowano już zamówienia obejmujące zarówno rozbudowę krajowego przemysłu zbrojeniowego, jak i zakupy sprzętu wojskowego.
SAFE nie jest jednak programem bezzwrotnych dotacji. Zgodnie z zasadami opublikowanymi przez Radę Unii Europejskiej są to długoterminowe pożyczki finansowane poprzez emisję unijnych obligacji, które następnie muszą zostać spłacone przez państwa korzystające z programu.
W przypadku Polski podpisana w maju umowa przewiduje możliwość finansowania na okres do 45 lat, z dziesięcioletnią karencją w spłacie kapitału. Ministerstwo Finansów wskazuje, że warunki powinny być korzystniejsze od finansowania pozyskiwanego samodzielnie na rynkach.
Drony, sztuczna inteligencja i rakiety. MON zmienia priorytety
Ewentualne dodatkowe pieniądze mogłyby zostać przeznaczone na rozwój zdolności, które coraz częściej decydują o skuteczności współczesnych armii. Wiceminister Sobkowiak-Czarnecka wskazała, że podczas przeglądu strategicznego prowadzonego w resorcie obrony na pierwszy plan wysuwają się systemy zwalczania dronów, walka radioelektroniczna, sztuczna inteligencja oraz zdolności dalekiego rażenia.
Znaczenie tych technologii pokazują doświadczenia wojny w Ukrainie, gdzie bezzałogowce wykorzystywane są zarówno do rozpoznania, jak i atakowania celów wojskowych oraz infrastruktury. Unijny SAFE umożliwia finansowanie zakupu systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, amunicji, artylerii, zdolności cybernetycznych i wielu innych kategorii wyposażenia.
Polska kontynuuje jednocześnie zakupy uzbrojenia w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej. Program SAFE stanowi dodatkowe źródło finansowania modernizacji armii, a nie zastępuje wszystkich dotychczasowych kontraktów.
Polskie firmy zbrojeniowe mogą zyskać miliardy
Program SAFE ma znaczenie nie tylko dla wojska, ale również dla krajowych producentów i ich podwykonawców. Według danych przedstawionych przez wiceminister obrony pod koniec maja Agencja Uzbrojenia i Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni podpisały w ciągu trzech dni 62 umowy z polskimi firmami. Łączna wartość zamówień objętych kontraktami i porozumieniami wyniosła około 120 mld zł.
Wśród zamawianego wyposażenia znalazły się bojowe wozy piechoty Borsuk, armatohaubice Krab, moździerze Rak, transportery Rosomak, bezzałogowce FlyEye oraz amunicja krążąca Warmate. Część dokumentów stanowiły umowy ramowe i aneksy, dlatego wartość kontraktów nie oznacza, że cała kwota została już wypłacona producentom.
Zgodnie z rządowym planem inwestycji z programu SAFE około 89 proc. środków ma trafić do polskiej gospodarki i przemysłu. To założenie dotyczące realizacji programu, a nie ostateczny bilans wydatków.
Według wcześniejszych szacunków MON w realizację zamówień może zostać zaangażowanych nawet 12 tys. przedsiębiorstw, w tym mniejszych firm współpracujących z dużymi zakładami zbrojeniowymi.
Czytaj także:
Który sklep jest najtańszy w Polsce? Dyskonty poza czołówką
Samolot Putina nie mógł wylądować w Moskwie. Ukraińskie drony sparaliżowały lotniska



