- Europejskie kontrakty na gaz wzrosły do około 52,8 euro za MWh, najwyższego poziomu od ponad trzech miesięcy.
- Magazyny gazu w Europie są zapełnione w około 52 proc., znacznie poniżej sezonowej średniej.
- Napięcie w Cieśninie Ormuz zagraża dostawom LNG, które mają kluczowe znaczenie dla uzupełnienia zapasów przed zimą.
Ceny gazu wzrosły do niemal 53 euro za MWh
Notowania europejskiego gazu TTF wzrosły 14 lipca do około 52,8 euro za MWh. Był to najwyższy poziom od ponad trzech miesięcy. W ciągu miesiąca cena surowca zwiększyła się o ponad 24 proc., a w ujęciu rocznym była wyższa o ponad połowę. Aktualne notowania przedstawiają dane rynku europejskiego gazu.
Bezpośrednią przyczyną wzrostu była kolejna eskalacja konfliktu wokół Iranu i Cieśniny Ormuz. Rynek zareagował na zapowiedź wznowienia blokady irańskich portów oraz żądanie opłat od statków korzystających z tego szlaku. Europejski gaz podrożał, ponieważ przez cieśninę płynie znaczna część światowego handlu skroplonym gazem ziemnym.
Według danych firmy Kpler od 11 lipca przez Cieśninę Ormuz nie przepłynął żaden gazowiec LNG. Trasa jest szczególnie ważna dla Kataru, jednego z największych światowych eksporterów skroplonego gazu, który nie ma alternatywnej drogi morskiej dla większości swoich ładunków.
Europejskie magazyny daleko od sezonowej normy
Dodatkowym źródłem niepokoju jest niski poziom zapasów. Europejskie magazyny są zapełnione w około 52 proc. Sezonowa norma z ostatnich pięciu lat wynosi około 75 proc., co oznacza różnicę przekraczającą 20 pkt proc. Bieżące dane dotyczące zapasów są publikowane przez platformę AGSI+ organizacji Gas Infrastructure Europe.
W ujęciu ilościowym w europejskich magazynach znajduje się około 15 mld metrów sześciennych gazu mniej niż wynosi średnia z pięciu poprzednich lat. Europa musi więc utrzymywać wysokie tempo zatłaczania przez pozostałą część lata, jednocześnie konkurując o dostawy LNG z odbiorcami azjatyckimi.
Unijne przepisy zakładają zapełnienie magazynów do 90 proc. przed sezonem grzewczym. Komisja Europejska wyznacza również cele pośrednie na luty, maj, lipiec i wrzesień, aby kontrolować tempo odbudowy zapasów. Przy poziomie wynoszącym około 52 proc. osiągnięcie zimowego celu nadal jest możliwe, ale wymaga stabilnych dostaw i utrzymania odpowiednio wysokich cen przyciągających ładunki LNG do Europy.
Cieśnina Ormuz jest słabym punktem rynku LNG
Rynek gazu jest bardziej wrażliwy na problemy w Cieśninie Ormuz niż rynek ropy. Ropę można pozyskiwać od większej liczby dostawców, łatwiej ją magazynować i przekierowywać między regionami. Światowy handel LNG jest natomiast ograniczony liczbą terminali, gazowców oraz producentów zdolnych do szybkiego zwiększenia podaży.
Jeden z traderów cytowanych przez ICIS wskazał, że ropa jest „bardziej zdywersyfikowanym rynkiem”. Z tego powodu kontrakty TTF reagują na zagrożenia dla dostaw LNG silniej niż notowania ropy Brent.
Według analizy przygotowanej przez ekspertów ICIS trzymiesięczne poważne zakłócenie żeglugi przez Ormuz mogłoby doprowadzić do wzrostu cen europejskiego gazu powyżej 90 euro za MWh. Jamie Stewart, szef działu treści energetycznych ICIS, wskazywał, że w takim scenariuszu „możliwy jest nawet trzykrotny wzrost”.
Europejska Agencja ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki szacuje, że całoroczne zamknięcie cieśniny mogłoby wywołać na globalnym rynku LNG lukę podażową wynoszącą 27 mld metrów sześciennych w porównaniu z 2025 r. Taki scenariusz oznaczałby ostrą rywalizację Europy i Azji o dostępne ładunki.
Droższy gaz może podbić ceny energii i inflację
Wzrost notowań TTF nie oznacza natychmiastowej podwyżki rachunków wszystkich gospodarstw domowych. Ceny detaliczne zależą od taryf, umów zawieranych przez sprzedawców oraz momentu zakupu surowca. Dłuższe utrzymywanie się wysokich cen hurtowych zwiększa jednak koszt przyszłych kontraktów.
Droższy gaz wpływa również na ceny energii elektrycznej. Elektrownie gazowe często wyznaczają cenę krańcową na europejskim rynku energii, dlatego wzrost kosztu paliwa może przełożyć się na notowania prądu. Austriacki bank centralny zwraca uwagę, że ceny gazu i energii elektrycznej często poruszają się w tym samym kierunku.
Skutki odczuwają także przemysł chemiczny, nawozowy, ceramiczny, szklarski i metalurgiczny. Dla tych branż gaz jest zarówno paliwem, jak i surowcem produkcyjnym. Utrzymanie ceny w rejonie 50 euro za MWh może ograniczać konkurencyjność europejskich zakładów wobec firm działających w regionach z tańszą energią.
Czytaj także:
26 tys. zł netto bez studiów. Ci fachowcy biją na głowę absolwentów uczelni
Polacy toną w długach. W siedmiu województwach zaległości przewyższają pensje
System kaucyjny ma objąć „małpki” i kartony. Resort szykuje rozszerzenie


