• Bitcoin wzrósł w piątek do 75 740 dolarów, osiągając najwyższą cenę od końca maja.
  • W ciągu dwóch dni zlikwidowano krótkie pozycje na kryptowalutach o wartości ponad 4 mld dolarów.
  • W dwa dni do amerykańskich funduszy ETF na Bitcoin napłynęło łącznie ponad 1,1 mld dolarów.

Bitcoin wrócił powyżej 75 tys. dolarów

W piątek rano Bitcoin zyskiwał około 8 proc. w ujęciu dobowym, a w szczytowym momencie jego kurs dotarł do 75 740 dolarów. Jeszcze w środę przed południem za jedną monetę płacono około 64 100 dolarów. Oznacza to wzrost o ponad 18 proc. w ciągu niespełna dwóch dni.

Jak wynika z danych przytoczonych przez Bankier.pl, na wykresie dziennym pojawiła się trzecia z rzędu długa, zielona świeca. Każda z nich oznaczała, że notowania zakończyły dzień wyżej, niż go rozpoczęły, a przewaga kupujących utrzymywała się przez kolejne sesje.

Bitcoin wybił się przy tym z przedziału od 60 do 70 tys. dolarów, w którym poruszał się przez znaczną część 2026 roku. Według notowań opisywanych przez Investing.com był to najlepszy tydzień kryptowaluty od ponad dwóch lat.

Wzrosty objęły cały rynek aktywów cyfrowych. Ether podrożał w ciągu tygodnia o ponad 24 proc., natomiast XRP zyskiwał w piątek około 16 proc. Dwucyfrowe zwyżki odnotowały również Solana, Cardano i Dogecoin.

Short squeeze napędził kurs Bitcoina

Jednym z najważniejszych mechanizmów przyspieszających rajd była likwidacja krótkich pozycji, czyli tak zwany short squeeze. Short jest zakładem na spadek ceny aktywa. Jeżeli kurs zamiast spadać gwałtownie rośnie, inwestor ponosi stratę, a giełda może automatycznie zamknąć jego pozycję.

Z danych platformy CoinGlass przytoczonych przez Bankier.pl wynika, że tylko w ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje na rynku kryptowalut o wartości około 1,25 mld dolarów. Ponad 1 mld dolarów stanowiły shorty. Dzień wcześniej wartość przymusowo zamkniętych krótkich pozycji sięgnęła rekordowych 3 mld dolarów.

W dwudniowym rozliczeniu inwestorzy obstawiający spadki stracili więc pozycje warte ponad 4 mld dolarów. Taka fala likwidacji może dodatkowo podbijać kurs, ponieważ zamknięcie shorta wymaga odkupienia aktywa. Automatyczne zlecenia kupna zwiększają popyt, prowadzą do kolejnych wzrostów i mogą uruchamiać likwidacje następnych pozycji.

Mechanizm ten działa jednak w obie strony. Jeżeli po gwałtownym wzroście kurs zacznie szybko spadać, przymusowo zamykane mogą być pozycje inwestorów grających na dalszą zwyżkę. Wysoka wartość likwidacji pokazuje więc nie tylko siłę ruchu, ale również skalę dźwigni finansowej i ryzyka obecnego na rynku.

Departament Skarbu USA i fundusze ETF wsparły wzrosty

Wzrost Bitcoina zbiegł się z decyzją amerykańskiego Departamentu Skarbu dotyczącą rynku obligacji. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Departamentu Skarbu USA maksymalna wartość pojedynczej operacji odkupu długoterminowych obligacji zostanie zwiększona z 2 mld do co najmniej 4 mld dolarów. Zmiana zacznie obowiązywać 9 września 2026 roku.

Zapowiedź poprawiła płynność na rynku długu i obniżyła rentowności długoterminowych obligacji. Część inwestorów odebrała ją także jako sygnał, że amerykańskie władze są gotowe reagować na wzrost kosztów obsługi zadłużenia. W takim otoczeniu zyskiwały między innymi złoto, Bitcoin i inne aktywa postrzegane jako alternatywa dla dolara.

„Ta reakcja cenowa nie wynika z ustawy Clarity Act w USA. Chodzi o to, co zrobił Departament Skarbu USA” – ocenił Matthew Sigel, szef badań nad aktywami cyfrowymi w VanEck, cytowany przez Bankier.pl za Bloombergiem i CNBC.

Dodatkowym źródłem popytu były amerykańskie fundusze ETF inwestujące w Bitcoin. Według danych Farside Investors 19 sierpnia napłynęło do nich netto 517,2 mln dolarów, a dzień później kolejne 606,3 mln dolarów. W ciągu dwóch sesji fundusze pozyskały więc łącznie ponad 1,12 mld dolarów.

Największy udział w tym wyniku miał fundusz IBIT zarządzany przez BlackRock. Tylko 20 sierpnia przyciągnął on 503 mln dolarów. Napływy do ETF-ów wskazują, że w zwyżce uczestniczył nie tylko rynek instrumentów z dźwignią, ale również kapitał inwestowany poprzez regulowane fundusze giełdowe.

Co może zatrzymać rajd Bitcoina?

Przekroczenie 75 tys. dolarów poprawiło techniczny obraz rynku, ale nie usuwa ryzyka gwałtownej korekty. Bitcoin pozostaje aktywem o wysokiej zmienności, a część obecnego ruchu była napędzana przez mechaniczne zamykanie shortów. Po wyczerpaniu tej presji tempo zakupów może osłabnąć.

Znaczenie będzie miało utrzymanie napływów do ETF-ów oraz zachowanie kursu w okolicach przełamanego poziomu 70 tys. dolarów. Powrót poniżej tej bariery mógłby zostać odczytany jako sygnał, że wybicie nie było trwałe. Z kolei utrzymanie ceny powyżej 72 tys. dolarów potwierdzałoby, że dotychczasowy opór stał się wsparciem.

Na rynek wpływać będą również decyzje władz USA, sytuacja na rynku obligacji i dalsze prace nad ustawą Clarity Act. Projekt ma uporządkować zasady funkcjonowania branży kryptowalutowej w Stanach Zjednoczonych, ale jego przyjęcie pozostaje niepewne.

Mimo silnego tygodnia Bitcoin nadal był około 15 proc. poniżej poziomu z początku 2026 roku i wyraźnie poniżej rekordu ustanowionego w październiku 2025 roku. Obecny rajd odrobił znaczną część wcześniejszych strat, ale dopiero kolejne sesje pokażą, czy jest początkiem trwalszego trendu, czy przede wszystkim efektem nagłego wycięcia pozycji nastawionych na spadek.

Czytaj także:

Emerytura dla cudzoziemców. ZUS uwzględnia staż pracy spoza Polski

Zmasowany atak Ukrainy na Rosję. Płoną magazyny, co najmniej 11 ofiar

Polacy wpompują 23 mld zł w giełdę? Nadchodzi Osobiste Konto Inwestycyjne