- Według AFP w ukraińskich atakach zginęło co najmniej 11 osób, w tym pięć w obwodzie rostowskim.
- Drony uderzyły w magazyn Wildberries w Podolsku pod Moskwą, wywołując rozległy pożar.
- Rosyjskie władze twierdzą, że w ciągu jednej nocy przechwycono 822 ukraińskie drony.
Atak Ukrainy na Rosję przyniósł co najmniej 11 ofiar
Według informacji AFP, przytaczanych przez Polsat News, w kilku rosyjskich regionach i na terenach Ukrainy okupowanych przez Rosję zginęło łącznie co najmniej 11 osób.
Pięć osób poniosło śmierć w dzielnicy mieszkalnej na południu obwodu rostowskiego. Kolejne ofiary odnotowano w obwodach biełgorodzkim, kurskim i moskiewskim oraz na terytoriach ukraińskich kontrolowanych przez Rosję.
Dane publikowane przez poszczególne agencje nie są jednak identyczne. Associated Press informowała o co najmniej sześciu zabitych na terytorium Rosji: pięciu w obwodzie rostowskim i jednym w obwodzie moskiewskim. Różnica wynika między innymi z uwzględniania przez AFP ofiar na okupowanych obszarach Ukrainy oraz z aktualizowania bilansu w różnym czasie.
Setki dronów nad Rosją i Moskwą
Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdzi, że w nocy przechwycono 822 ukraińskie bezzałogowce. Mer Moskwy Siergiej Sobianin podał natomiast, że około 600 dronów miało kierować się w stronę rosyjskiej stolicy. Według jego relacji mniej więcej jedna trzecia została zniszczona nad obwodem moskiewskim.
Jeżeli rosyjskie dane są prawdziwe, był to jeden z największych ukraińskich ataków powietrznych od początku pełnoskalowej wojny. Skala operacji pokazuje rosnące możliwości Ukrainy w zakresie jednoczesnego atakowania wielu celów położonych setki kilometrów od granicy.
W obwodzie rostowskim miało zostać użytych ponad 150 dronów. Lokalne władze informowały o uszkodzonych domach, dworcu kolejowym i pożarze lasu. Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobiow określił wydarzenia jako jeden z najpoważniejszych ataków w ostatnim czasie.
Płonie magazyn rosyjskiego giganta Wildberries
Jednym z trafionych obiektów był magazyn Wildberries w Podolsku, położonym na południe od Moskwy. Atak doprowadził do dużego pożaru i ewakuacji zatrudnionych tam osób.
„Pracowaliśmy spokojnie. Rozpoczęła się ewakuacja, wyszedłem. Doszło do ataku. Wiele osób straciło pracę” – powiedział agencji AFP jeden z pracowników magazynu, cytowany przez Polsat News.
Wildberries jest największym rosyjskim przedsiębiorstwem e-commerce, często określanym jako rosyjski odpowiednik Amazona. Jego rozbudowana sieć magazynów i centrów dystrybucyjnych obsługuje dostawy w całym kraju.
Obiekty spółki są atakowane przez Ukrainę od lipca. Kijów uznaje je za element infrastruktury wykorzystywanej do wspierania rosyjskiej armii. Na platformie sprzedawane jest między innymi wyposażenie dla żołnierzy, w tym kamizelki kuloodporne i hełmy. Rosja przedstawia natomiast uderzenia jako ataki na obiekty cywilne.
Ukraina uderza w rosyjską logistykę
Ataki na magazyny mają znaczenie wykraczające poza bezpośrednie straty materialne. Zniszczenie centrum logistycznego może zakłócić dostawy, zwiększyć koszty transportu i ubezpieczeń oraz zmusić przedsiębiorstwo do przenoszenia towarów do innych regionów.
Ukraina konsekwentnie rozszerza kampanię wymierzoną w rosyjskie zaplecze gospodarcze. Drony i pociski dalekiego zasięgu atakują rafinerie, składy paliw, zakłady przemysłowe, węzły kolejowe i obiekty logistyczne. Celem jest osłabienie zdolności Rosji do prowadzenia wojny oraz przeniesienie jej kosztów w głąb kraju.
Uderzenie w Podolsku pokazuje także, że coraz większe ryzyko dotyczy przedsiębiorstw cywilnych, które mogą być wykorzystywane do obsługi dostaw dla wojska. Granica między infrastrukturą handlową i wojskową staje się przez to coraz mniej wyraźna.
Rosja odpowiedziała atakami na Ukrainę
Tej samej nocy Rosja przeprowadziła kolejną falę uderzeń na ukraińskie miasta. Według AP zginęło co najmniej pięć osób. Dwie osoby poniosły śmierć w Krzywym Rogu, dwie w obwodzie zaporoskim, a jedna w Sumach.
Pociski trafiły również w obiekt należący do ArcelorMittal Kryvyi Rih, największego producenta stali w Ukrainie. Spółka potwierdziła częściowe wstrzymanie działalności zakładu. W Kijowie drony wywołały pożary, a jeden z nich zniszczył część dużego targu książek w pobliżu stacji metra Poczajna.
Rosja i Ukraina wyraźnie zwiększają skalę operacji dalekiego zasięgu. Kolejne ataki na obiekty przemysłowe, logistyczne i energetyczne oznaczają rosnące straty gospodarcze, ale także coraz większe zagrożenie dla ludności cywilnej po obu stronach granicy.
Czytaj także:
Polacy masowo donoszą do skarbówki. 70 proc. skarg ma podłoże prywatne
Tylko co piąty Polak nie boi się bezrobocia. Stabilny etat staje się luksusem
O 1/5 więcej wypadków przy pracy. Ponad 17 tys. poszkodowanych



