- KNF analizuje sposób oferowania CFD przez krajowych brokerów i firmy świadczące usługi z innych państw.
- W 2025 roku 72,2 proc. aktywnych klientów poniosło stratę na pozagiełdowych instrumentach pochodnych.
- Nadzór nie ogłosił jeszcze nowych ograniczeń, ale bada między innymi dostęp początkujących inwestorów do CFD.
KNF sprawdza, komu brokerzy oferują CFD
Nadzór interesuje się zarówno krajowymi domami maklerskimi, jak i firmami działającymi w Polsce transgranicznie. Analizowany jest przede wszystkim proces otwierania dostępu do kontraktów CFD, treść ankiet MiFID oraz sposób oceny wiedzy i doświadczenia klienta.
Jacek Barszczewski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej KNF, przekazał, że „prace w tym obszarze trwają”, a komisja „będzie mogła poinformować o konkluzjach, jak się zakończą”. Wypowiedź opublikowała Strefa Inwestorów, która zapytała KNF o stan analiz.
Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy osoba posiadająca ogólną wiedzę o akcjach, obligacjach lub funduszach powinna automatycznie otrzymywać dostęp do instrumentów wykorzystujących dźwignię. CFD są produktami bardziej skomplikowanymi, a ich ryzyko nie ogranicza się do zwykłego spadku wartości kupionego aktywa.
CFD, czyli kontrakt na różnicę kursową, pozwala spekulować na wzrost lub spadek ceny akcji, indeksu, waluty, surowca albo kryptowaluty bez nabywania tego aktywa. Wynik transakcji zależy od różnicy między ceną otwarcia i zamknięcia pozycji. Dźwignia umożliwia zajęcie pozycji o wartości wielokrotnie wyższej od wpłaconego depozytu, dlatego nawet niewielki ruch rynku może spowodować znaczną stratę.
Na CFD traci ponad 72 proc. aktywnych klientów
Skala strat jest jednym z głównych argumentów przemawiających za szczególnym nadzorem nad rynkiem. Według badania wyników klientów przeprowadzonego przez UKNF w 2025 roku stratę poniosło 72,2 proc. aktywnych użytkowników platform umożliwiających handel pozagiełdowymi instrumentami pochodnymi. Zysk osiągnęło 27,8 proc.
Łączne straty klientów wyniosły niemal 2,68 mld zł, podczas gdy zrealizowane zyski sięgnęły 740 mln zł. Wartość strat była więc prawie czterokrotnie wyższa od wartości zysków. Przeciętny wynik aktywnego klienta wyniósł minus 5248 zł.
Wśród polskich rezydentów stratę poniosło 71,8 proc. aktywnych inwestorów. Łącznie stracili oni ponad 1,62 mld zł, a średnia strata przypadająca na klienta, który zakończył rok na minusie, wyniosła 12 162 zł.
KNF podkreśla, że klienci detaliczni stanowili 99,9 proc. wszystkich aktywnych klientów objętych badaniem. Dane dotyczą całego rynku pozagiełdowych instrumentów pochodnych, określanego przez regulatora jako rynek Forex, a nie wyłącznie kontraktów opartych na kursach walut.
Ograniczenia dotyczące CFD już obowiązują
Klienci detaliczni nie mają obecnie dostępu do nieograniczonej dźwigni. Limity zależą od instrumentu bazowego i wynoszą od 30:1 dla głównych par walutowych do 2:1 dla kryptowalut. Dla pojedynczych akcji standardowy limit wynosi 5:1, a dla złota i głównych indeksów 20:1.
Obowiązuje również ochrona przed ujemnym saldem rachunku, mechanizm automatycznego zamykania pozycji po spadku depozytu poniżej określonego poziomu oraz obowiązek publikowania informacji o procencie klientów ponoszących straty. Zasady te wynikają z europejskiej interwencji produktowej dotyczącej CFD.
KNF ma jednak możliwość zastosowania kolejnej interwencji produktowej. Jak wyjaśnia urząd na stronie poświęconej takim działaniom, regulator może ograniczyć sprzedaż, dystrybucję, reklamowanie albo określone praktyki dotyczące instrumentów finansowych. Ograniczenia mogą objąć także firmy działające w Polsce z innego państwa.
Jednym z analizowanych przykładów jest Hiszpania. Tamtejszy nadzór ograniczył reklamowanie CFD, sponsoring oraz prezentowanie materiałów promujących takie instrumenty. Sam handel nie został zakazany, ale klient powinien uzyskać dostęp do produktu z własnej inicjatywy. Jak wynika z raportu XTB dotyczącego regulacji hiszpańskich, restrykcje mogą w dłuższym terminie ograniczać liczbę pozyskiwanych klientów.
XTB czeka na decyzję nadzoru
Ewentualne zaostrzenie zasad może mieć znaczenie dla brokerów, których wyniki pozostają powiązane z aktywnością klientów na kontraktach CFD. Wśród nich znajduje się notowana na GPW spółka XTB. Informacje o analizach KNF wywołały na poniedziałkowej sesji nerwową reakcję inwestorów, choć spadek kursu nastąpił po wcześniejszej silnej zwyżce notowań.
W marcu 2026 roku KNF nałożyła na XTB karę w wysokości 20 mln zł. Zgodnie z komunikatem regulatora zastrzeżenia dotyczyły między innymi badania wiedzy klientów, określenia grup docelowych dla CFD oraz sposobu informowania o ryzyku. Naruszenia miały występować w latach 2022 i 2023. Spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, dlatego postępowanie nie zostało jeszcze ostatecznie zakończone.
Nie wiadomo, czy obecne analizy KNF zakończą się nową interwencją produktową. Możliwe kierunki obejmują zaostrzenie ankiet badających doświadczenie, ograniczenie reklamy albo zmianę sposobu prezentowania CFD początkującym użytkownikom.
Czytaj także:
Emerytura dla cudzoziemców. ZUS uwzględnia staż pracy spoza Polski
Zmasowany atak Ukrainy na Rosję. Płoną magazyny, co najmniej 11 ofiar
Polacy wpompują 23 mld zł w giełdę? Nadchodzi Osobiste Konto Inwestycyjne



