• Bezrobocie po wyłączeniu prac sezonowych wzrosło do 6,1 proc., najwyższego poziomu od maja 2021 roku.
  • Liczba internetowych ofert pracy rośnie od kwietnia, ale tempo poprawy z miesiąca na miesiąc słabnie.
  • Rekrutacje przyspieszyły w edukacji, logistyce i budownictwie, a osłabły w IT, bankowości i pracy biurowej.

Bezrobocie najwyższe od maja 2021 roku po korekcie sezonowej

Stopa bezrobocia rejestrowanego po wyłączeniu osób uczestniczących wyłącznie w pracach sezonowych wzrosła w czerwcu o 0,1 pkt proc. i osiągnęła 6,1 proc. To najwyższa wartość tego wskaźnika od maja 2021 roku, wynika z Barometru Ofert Pracy opracowanego przez BIEC i WSIiZ.

Wynik wymaga jednak ważnego doprecyzowania. Nie jest to oficjalna, niekorygowana stopa bezrobocia publikowana przez GUS. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na koniec czerwca w urzędach pracy zarejestrowanych było 901,5 tys. osób, a stopa bezrobocia wyniosła 5,8 proc. Była o 0,1 pkt proc. niższa niż w maju.

Różnica wynika ze sposobu liczenia. Dane surowe uwzględniają sezonowy wzrost zatrudnienia między innymi w turystyce, rolnictwie, gastronomii i budownictwie. Po usunięciu tego efektu kondycja rynku pracy wygląda słabiej, niż sugeruje sam miesięczny spadek oficjalnego wskaźnika.

Ofert pracy przybywa, ale poprawa traci tempo

Barometr Ofert Pracy mierzy liczbę internetowych ogłoszeń o zatrudnieniu. W lipcu wskaźnik ponownie nieznacznie wzrósł, a ofert systematycznie przybywa od kwietnia. Nie jest to jednak dynamiczne odbicie obejmujące całą gospodarkę.

Autorzy badania, analitycy BIEC i Katedry Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie, podsumowują sytuację następująco: „Ogłoszeń zatrudnienia systematycznie przybywa od kwietnia. Jednak impuls wzrostowy z każdym miesiącem słabnie”. Oznacza to, że pracodawcy otwierają nowe rekrutacje, ale robią to coraz ostrożniej.

Wzrost liczby ogłoszeń odnotowano w większości województw. Najwięcej nowych ofert w porównaniu z czerwcem pojawiło się w województwach warmińsko-mazurskim, podkarpackim i śląskim. Największe spadki wystąpiły natomiast w Wielkopolsce, województwie zachodniopomorskim i dolnośląskim.

Edukacja, logistyka i budownictwo zwiększają rekrutacje

Najlepsza sytuacja występuje obecnie w części usług. W lipcu liczba ofert dla pracowników tego sektora była najwyższa od września 2024 roku. Szczególnie mocno wzrosło zapotrzebowanie w edukacji, logistyce i spedycji.

W edukacji liczba wakatów zwiększa się od trzech miesięcy, a w samym lipcu odnotowano dwucyfrowy wzrost procentowy. Mimo poprawy ofert nadal było jednak wyraźnie mniej niż rok wcześniej. W logistyce rekrutacje rosną od kwietnia i osiągnęły najwyższy poziom od stycznia 2024 roku. W turystyce liczba ogłoszeń była najwyższa od ponad półtora roku.

Wyraźne ożywienie widać również w budownictwie. Liczba ofert osiągnęła najwyższy poziom od czterech lat. Przybywa także ogłoszeń dla inżynierów, których było najwięcej od dwóch lat. To sygnał, że część firm przygotowuje się do realizacji nowych inwestycji, mimo ogólnej ostrożności na rynku.

Programiści i pracownicy biurowi mają trudniej

Nie wszystkie grupy zawodowe korzystają z poprawy. W lipcu zmniejszyła się liczba ofert w zawodach informatycznych, zarówno dla programistów, jak i administratorów. W przypadku programistów spadek był większy.

BIEC zaznacza, że zapotrzebowanie na pracowników IT pozostaje istotnie niższe niż przed załamaniem gospodarczym wywołanym pandemią. Choć w dłuższym okresie ofert powoli przybywa, coraz częściej pojawiają się miesięczne korekty. Firmy technologiczne wyraźnie ostrożniej podchodzą do zwiększania zespołów.

Spadki dotknęły również grafików, pracowników biurowych i bankowość. Kurczy się też liczba wakatów w zawodach fizycznych. Dla kandydatów oznacza to większą konkurencję w segmentach, które jeszcze kilka lat temu dawały stosunkowo szybki dostęp do zatrudnienia.

Polska nadal ma niskie bezrobocie na tle Unii

Pomimo pogorszenia wskaźnika po wyłączeniu sezonowości Polska pozostaje jednym z państw Unii Europejskiej z najniższym bezrobociem. Według metodologii Eurostatu w maju wynosiło ono 3,1 proc., wobec średniej unijnej na poziomie 5,9 proc. Lepszy wynik miały jedynie Bułgaria i Czechy.

Nie zmienia to jednak sytuacji poszczególnych kandydatów. Niskie bezrobocie w całej gospodarce może występować jednocześnie z niedoborem ofert w konkretnych zawodach i regionach. Obecne dane pokazują właśnie taki podział: firmy poszukują pracowników w budownictwie, edukacji, logistyce i spedycji, ale ograniczają rekrutacje w części IT, bankowości i pracy biurowej.

Czytaj także:

Emerytura dla cudzoziemców. ZUS uwzględnia staż pracy spoza Polski

Zmasowany atak Ukrainy na Rosję. Płoną magazyny, co najmniej 11 ofiar

Polacy wpompują 23 mld zł w giełdę? Nadchodzi Osobiste Konto Inwestycyjne