- Upoważniony urzędnik lub strażnik może wejść na prywatną posesję w celu kontroli środowiskowej w godzinach od 6 do 22.
- Kontroler może sprawdzić piec i opał, zażądać dokumentów, wykonać zdjęcia oraz pobrać próbkę popiołu lub paliwa.
- Utrudnianie lub uniemożliwianie legalnej kontroli może stanowić przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Kontrole palenisk. Urzędnik może pojawić się bez zapowiedzi
Podstawę prawną kontroli stanowi art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska. Zgodnie z przepisami wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawuje kontrolę przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska i może upoważnić do jej prowadzenia pracowników urzędu lub funkcjonariuszy straży gminnej.
W przypadku prywatnych nieruchomości, na których nie jest prowadzona działalność gospodarcza, kontrolujący ma prawo wstępu w godzinach od 6 do 22. Na terenie, na którym wykonywana jest działalność gospodarcza, przepisy przewidują szersze uprawnienie do wstępu, choć w przypadku przedsiębiorców trzeba uwzględniać również przepisy Prawa przedsiębiorców.
Co istotne, w przypadku zwykłej osoby fizycznej przepisy nie nakładają obowiązku wcześniejszego zapowiadania kontroli. Ministerialny poradnik wskazuje wprost, że kontrola prywatnej posesji może odbyć się bez wcześniejszego zawiadomienia. Kontroler nie ma jednak prawa samodzielnie sforsować drzwi czy bramy. W razie świadomego uniemożliwiania czynności może zostać wezwana policja.
Sprawdzą piec, opał, a nawet pobiorą popiół
Kontrola nie ogranicza się do rzucenia okiem na urządzenie grzewcze. Upoważniona osoba może sprawdzić, jaki piec lub kocioł jest używany, czy odpowiada on wymaganiom uchwały antysmogowej oraz jakim paliwem ogrzewany jest budynek.
Zgodnie z poradnikiem Ministerstwa Klimatu i Środowiska kontrolujący może przeprowadzać badania, wykonywać niezbędne czynności, pobrać próbki popiołu lub paliwa, zmierzyć wilgotność drewna i sporządzić dokumentację fotograficzną. Może również zażądać dokumentacji technicznej urządzenia, świadectwa jakości paliwa, dowodu zakupu oraz innych informacji związanych z kontrolą.
Sprawdzana może być także zgodność źródła ciepła z informacjami znajdującymi się w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
Piotr Sergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, tłumaczył w TOK FM, że właściciel powinien być przygotowany na okazanie kotła i wykazanie, że urządzenie spełnia obowiązujące wymagania. „Kontrole będą również dotyczyły tego, co w tym kotle spalamy” – podkreślił ekspert.
Za niewpuszczenie kontrolera odpowiedzialność karna
Najpoważniejsze konsekwencje może wywołać nie samo stwierdzenie nieprawidłowości, ale świadome utrudnianie czynności osobie mającej odpowiednie uprawnienia.
Art. 225 par. 1 Kodeksu karnego stanowi, że osoba, która udaremnia lub utrudnia uprawnionemu kontrolę w zakresie ochrony środowiska, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Takie brzmienie przepisu potwierdza oficjalny tekst Kodeksu karnego publikowany przez Kancelarię Sejmu.
Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek wyjaśniał w 2026 roku, że prawo wstępu obejmuje każdą nieruchomość lub obiekt objęty legalnie prowadzoną kontrolą. Jednocześnie kontrolujący musi posiadać imienne, pisemne upoważnienie wydane przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, określające zakres i cel czynności.
Oznacza to, że mieszkaniec nie musi bezwarunkowo wpuszczać każdej osoby przedstawiającej się jako kontroler. Ma prawo zweryfikować jej tożsamość i upoważnienie.
Za zły piec lub paliwo też może być kara
Jeżeli podczas kontroli okaże się, że właściciel korzysta z urządzenia lub paliwa niezgodnego z obowiązującymi przepisami, może zostać zastosowane pouczenie albo sankcja finansowa.
Samorządy przypominają, że w przypadku wykroczeń związanych m.in. ze spalaniem niedozwolonych materiałów możliwy jest mandat do 500 zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść do 5 tys. zł.
Do pieców nie wolno trafiać m.in. plastikowym opakowaniom, oponom, ubraniom, płytom meblowym oraz malowanemu lub lakierowanemu drewnu. Kontrole służą również sprawdzaniu przestrzegania regionalnych uchwał antysmogowych, dlatego wymagania dotyczące dopuszczalnych urządzeń i paliw mogą różnić się w zależności od województwa.
Kontrola ma swoje granice
Prawo daje kontrolerom szerokie uprawnienia, ale nie oznacza dowolności. Osoba kontrolowana ma prawo otrzymać egzemplarz protokołu, zgłosić do niego uwagi i zastrzeżenia, a także odmówić jego podpisania i przedstawić swoje stanowisko na piśmie.
W przypadku prywatnego domu czynności powinny odbywać się w wyznaczonych godzinach. Samo prawo wstępu nie daje też urzędnikowi prawa do siłowego wejścia na posesję. Jeżeli właściciel świadomie blokuje legalną kontrolę, sprawa może zostać przekazana policji i mieć konsekwencje na gruncie Kodeksu karnego.
W praktyce najważniejsze jest więc sprawdzenie upoważnienia kontrolera i umożliwienie przeprowadzenia zgodnych z prawem czynności. Odmowa nie jest prostym sposobem na uniknięcie kontroli, a może stworzyć znacznie poważniejszy problem prawny niż wykryta nieprawidłowość w kotłowni.
Czytaj także:
Polskie miasta błyskawicznie się wyludniają. Problem nie dotyczy tylko prowincji
Majątek Donalda Trumpa wzrósł o 4,2 mld dolarów podczas kadencji. Wystarczyły 2 lata
Młodzi Polacy masowo pracują za darmo. 4 na 10 robi niepłatne nadgodziny



