• 42 proc. pracowników w wieku 18-26 lat deklaruje co najmniej sześć godzin nieodpłatnej pracy tygodniowo.
  • W całej Polsce co najmniej sześć darmowych godzin tygodniowo przepracowuje 31 proc. badanych pracowników.
  • Największy problem występuje w firmach zatrudniających od 250 do 1000 osób, gdzie dotyczy 36 proc. zatrudnionych.

Niepłatne nadgodziny. Młodzi pracują najdłużej

Dane pochodzą z badania ADP Research przeprowadzonego w ramach raportu People at Work 2026. Global Workforce Survey objął ponad 39 tys. pracujących dorosłych na 36 rynkach. Wyniki dla Polski pokazują wyraźną zależność między wiekiem a skalą nieodpłatnej pracy.

Wśród osób w wieku od 18 do 26 lat co najmniej sześć niepłatnych godzin tygodniowo deklaruje 42 proc. badanych. W grupie 27-39 lat jest to 41 proc., natomiast wśród pracowników w wieku od 40 do 54 lat odsetek wynosi 38 proc.

W skali całego polskiego rynku pracy co najmniej sześć dodatkowych godzin bez wynagrodzenia przepracowuje 31 proc. pracowników. Dane pokazują jednak paradoks. Z jednej strony więcej osób niż kilka lat temu pracuje po godzinach jedynie sporadycznie, z drugiej rośnie grupa zatrudnionych, dla których bardzo długi dodatkowy czas pracy stał się normą.

Według danych opisywanych przez „Rzeczpospolitą” odsetek osób wykonujących co najmniej 16 godzin nieodpłatnej pracy tygodniowo wzrósł z 5,4 proc. w 2024 r. do około 11 proc. w 2026 r.

Najgorzej jest w średnich firmach

Skala zjawiska różni się również w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. Najwięcej osób wykonujących przynajmniej sześć niepłatnych godzin tygodniowo pracuje w firmach zatrudniających od 250 do 1000 osób. Problem dotyczy tam 36 proc. badanych.

W przedsiębiorstwach zatrudniających do 249 osób odsetek wynosi 31 proc., natomiast w największych organizacjach, liczących ponad tysiąc pracowników, spada do 25 proc. Podobny wynik, 35 proc., odnotowano zarówno wśród pracowników umysłowych, jak i wykwalifikowanych pracowników fizycznych.

Anna Barbachowska, dyrektorka HR w ADP Polska, zwraca uwagę, że długi czas pracy nie musi oznaczać większej efektywności. Jak podkreśla, „wysoka efektywność wynika z mądrej organizacji pracy, jasnych priorytetów i właściwych zasobów”.

ADP wskazuje, że regularna nieodpłatna praca może wiązać się z wyższym poziomem stresu, niższą oceną własnej produktywności oraz większym ryzykiem odejścia pracownika z firmy.

Nadgodziny powinny być rekompensowane

Sformułowanie „niepłatne nadgodziny” używane w badaniu opisuje deklarowany dodatkowy czas pracy, za który pracownik nie otrzymuje wynagrodzenia. Nie oznacza to jednak, że każda sytuacja wskazana przez respondentów automatycznie jest naruszeniem Kodeksu pracy. Znaczenie ma między innymi forma zatrudnienia i okoliczności wykonywania dodatkowych obowiązków.

W przypadku pracowników objętych Kodeksem pracy zasady są jednak jasno określone. Jak wyjaśnia Państwowa Inspekcja Pracy, za pracę w godzinach nadliczbowych przysługuje normalne wynagrodzenie oraz odpowiedni dodatek. W zależności od sytuacji jest to 50 lub 100 proc. wynagrodzenia. Zamiast dodatku pracownik może otrzymać czas wolny.

Łączny czas pracy wraz z nadgodzinami nie powinien przekraczać przeciętnie 48 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Wyjątki dotyczą między innymi osób zarządzających zakładem pracy w imieniu pracodawcy.

Darmowa praca może kosztować również firmy

Z punktu widzenia pracownika sześć dodatkowych godzin tygodniowo oznacza ponad 300 godzin w skali roku, jeżeli taki sposób pracy utrzymywałby się przez wszystkie tygodnie. To równowartość prawie ośmiu standardowych, 40-godzinnych tygodni pracy.

Dla przedsiębiorstw pozorna oszczędność również może mieć swoją cenę. ADP wskazuje na ryzyko stresu, pogorszenia oceny produktywności i większej rotacji. W praktyce nadmierne obciążenie części zespołu może więc prowadzić do wzrostu kosztów rekrutacji, absencji i utraty najbardziej doświadczonych pracowników.

Najnowsze dane pokazują jednocześnie, że problem niepłatnej pracy nie rozkłada się równomiernie. Najbardziej obciążeni są młodzi pracownicy oraz część osób zajmujących stanowiska kierownicze. Dla firm kluczowe staje się więc nie tylko rejestrowanie formalnych nadgodzin, ale również sprawdzanie, ile pracy faktycznie wykonywane jest poza standardowymi godzinami.

Czytaj także:

54 proc. Polaków zrobi coś nieuczciwego na polecenie szefa. Ze strachu przed utratą pracy

Rosja straciła 2,5 tys. żołnierzy w jeden dzień. Ukraina mówi o rekordzie

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego osłabił złotego. Poziom niewidziany od 3 lat