• Kurs euro przekroczył 4,40 zł i znalazł się na poziomach niewidzianych od listopada 2023 roku.
  • Do wcześniejszych problemów złotego dołączył gwałtowny kryzys polityczny i prawny wokół Trybunału Konstytucyjnego.
  • Na kurs PLN wpływają również wysokie ceny ropy, inflacja, oczekiwania dotyczące stóp NBP i napięcia geopolityczne.

Kurs euro najwyżej od listopada 2023 roku

Jeszcze przed weekendem notowania EUR/PLN dotarły do najwyższego poziomu od listopada 2023 roku. Jak wynika z danych przywoływanych przez Bankier.pl, kurs euro wzrósł o około 3 grosze, a w poniedziałek rano stabilizował się w pobliżu 4,4101 zł.

Oficjalne kursy średnie różnią się od bieżących notowań rynkowych. Według danych Narodowego Banku Polskiego średni kurs euro wynosił 4,3951 zł. Jeszcze w tabeli obowiązującej od 30 października NBP podawał kurs sprzedaży euro na poziomie 4,4351 zł.

Osłabienie nie dotyczy wyłącznie relacji złotego do euro. W poniedziałek rano dolar kosztował około 3,94 zł, frank szwajcarski blisko 4,79 zł, a funt około 5,29 zł. Ten ostatni również znalazł się na najwyższych poziomach od trzech lat. Od początku 2026 roku brytyjska waluta podrożała wobec złotego o około 44 grosze.

Kryzys wokół Trybunału zwiększył polityczną niepewność

Nowym czynnikiem ryzyka stały się wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. W piątek doszło do gwałtownej eskalacji konfliktu dotyczącego kierownictwa TK. Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego oraz przejęcie kierowania instytucją. Spór przeniósł się następnie przed siedzibę Trybunału, gdzie pojawiła się policja i protestujący.

Oceny wydarzeń są całkowicie odmienne. Prezydent Karol Nawrocki określił sytuację jako siłowe przejęcie konstytucyjnego organu państwa. Premier Donald Tusk przekonywał natomiast, że działania jego obozu są elementem przywracania praworządności. Spór odbił się szerokim echem również poza Polską. O wydarzeniach pisały między innymi Reuters, Associated Press i „Financial Times”.

Dla rynku finansowego kluczowe jest nie tyle rozstrzygnięcie politycznego sporu, co wzrost niepewności dotyczącej funkcjonowania najważniejszych instytucji państwa. Jeżeli inwestorzy uznają ryzyko polityczne za wyższe, mogą żądać większej premii za utrzymywanie polskich aktywów albo ograniczać ekspozycję na złotego.

Złoty słabł jednak jeszcze przed wydarzeniami w TK

Sprowadzanie całego osłabienia złotego wyłącznie do kryzysu wokół Trybunału byłoby uproszczeniem. EUR/PLN przekroczył poziom 4,40 jeszcze przed kulminacją piątkowych wydarzeń.

Analitycy Commerzbanku już 27 października wskazywali, że polska waluta zachowuje się słabiej od innych walut Europy Środkowo-Wschodniej. Ich zdaniem „dominującym czynnikiem może być niepewność związana bezpośrednio z Polską”. W analizie Commerzbanku zwracano uwagę między innymi na spory instytucjonalne i perspektywę dalszego konfliktu dotyczącego Narodowego Banku Polskiego.

Jednocześnie analitycy PKO BP podkreślali przed weekendem, że złotemu ciążyły również globalnie mocniejszy dolar, wysokie ceny surowców energetycznych oraz napięcia na Bliskim Wschodzie.

Na sytuację nakładają się ponadto oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej. Inflacja pozostaje podwyższona, a rynek obserwuje, jak zareaguje Rada Polityki Pieniężnej. Zbyt łagodna polityka przy utrzymującej się presji cenowej może być negatywnie odbierana przez inwestorów walutowych.

Przed złotym kolejne źródła ryzyka

Najbliższe dni mogą przynieść kolejne impulsy dla polskiej waluty. We wtorek 3 listopada odbędą się wybory połówkowe w Stanach Zjednoczonych. Same wyniki głosowania nie muszą mieć dużego znaczenia dla PLN, ale analitycy PKO BP zwracają uwagę na ryzyko ponownej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

„Kluczowa, także z perspektywy Polski, pozostaje wojna USA i Izraela z Iranem” – napisali ekonomiści Centrum Analiz PKO BP. Ich zdaniem ewentualny wzrost globalnej awersji do ryzyka i cen surowców mógłby uderzyć zarówno w polskie obligacje, jak i złotego.

Jednocześnie rynek będzie śledził dalszy rozwój kryzysu instytucjonalnego w kraju. W drugiej połowie listopada Sejm ma głosować nad ewentualnym postawieniem prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Spór dotyczy również tego, jaka większość głosów byłaby w tym przypadku wymagana.

Jeszcze na początku 2026 roku złoty należał do wyjątkowo mocnych walut, ale od lutego trend zaczął się odwracać. Na koniec czwartego kwartału ekonomiści PKO BP prognozowali wcześniej powrót EUR/PLN w okolice 4,34. Prognoza PKO BP powstała jednak przed najnowszą eskalacją politycznego sporu. Dalszy przebieg notowań będzie więc zależał zarówno od krajowej sytuacji instytucjonalnej, jak i od ropy, geopolityki oraz decyzji banków centralnych.

Czytaj także:

Polacy zaczęli mocno oszczędzać. Odkładają już ponad 10 proc. dochodów

Dług Polski rośnie najszybciej w UE. Europa jest już prawie 100 bln dolarów „pod kreską”

AI rozstrzygnie, czy zasługujesz na podwyżkę. To już się dzieje