• Ponad 70 proc. osób z jednoosobowych gospodarstw domowych nie przytula nikogo bliskiego nawet raz w tygodniu.
  • 30 proc. badanych deklaruje, że łatwiej opowiada o swoich problemach AI niż komuś bliskiemu, a w grupie 18-29 lat odsetek rośnie do 36 proc.
  • Osoby mieszkające samotnie rzadziej deklarują satysfakcję z pracy, co pokazuje, że kryzys relacji może mieć znaczenie również dla przedsiębiorstw.

Samotność i AI. Ponad 70 proc. nie przytula nikogo co tydzień

Badanie „Między samotnością a innowacją. Człowiek i gospodarka w świecie AI” przeprowadziła firma WiseRabbit na zlecenie Fundacji Instytut Humanites. Objęło ono 1050 Polaków w wieku 18-64 lat i zostało przeprowadzone metodą CAWI od kwietnia do czerwca 2026 roku. Pełne wyniki opublikował Instytut Humanites.

Wśród osób prowadzących jednoosobowe gospodarstwa domowe zaledwie 27 proc. deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu przytula kogoś bliskiego. Oznacza to, że ponad 70 proc. nie robi tego nawet raz na tydzień. Tylko 21 proc. spotyka się ze znajomymi co najmniej raz w tygodniu, wobec 37 proc. w całej badanej grupie. Regularną rozmowę z bliską osobą deklaruje 47 proc. osób mieszkających samodzielnie, podczas gdy dla całej próby wskaźnik wynosi 73 proc.

Warto przy tym zaznaczyć, że badanie dotyczy osób prowadzących jednoosobowe gospodarstwa domowe. Nie każda taka osoba jest singlem i same wyniki nie pozwalają utożsamiać obu grup.

Co trzeci badany łatwiej zwierza się sztucznej inteligencji

Równolegle rośnie znaczenie AI jako narzędzia wykorzystywanego do rozmów o prywatnych sprawach. Kontakt ze sztuczną inteligencją miało 86 proc. respondentów, a 46 proc. deklaruje regularne korzystanie z jej narzędzi.

Aż 30 proc. badanych przyznaje, że łatwiej opowiada o problemach sztucznej inteligencji niż komuś bliskiemu. W grupie wiekowej 18-29 lat jest to już 36 proc. Co piąty respondent rozmawia z AI przynajmniej raz w tygodniu.

Zjawisko potwierdzają również inne tegoroczne badania. Jak wynika z raportu Fundacji PZU i Fundacji Dbam o Mój Zasięg, 21,3 proc. przedstawicieli pokolenia Z rozmawia z AI o problemach osobistych i emocjonalnych. Jednocześnie 78,7 proc. dorosłych Polaków uważa, że sztuczna inteligencja powinna pozostać narzędziem, a nie partnerem relacji emocjonalnej.

Firmy technologiczne dostrzegają potrzebę bliskości…

Sztuczna inteligencja ma jedną cechę, która może czynić ją atrakcyjnym rozmówcą: jest dostępna praktycznie natychmiast, nie okazuje zniecierpliwienia i może odpowiadać w sposób odbierany przez użytkownika jako empatyczny.

Zofia Dzik, prezeska Instytutu Humanites – Człowiek i Technologia, zwraca uwagę, że firmy technologiczne potrafią budować produkty tak, aby użytkownik chciał do nich regularnie wracać. W rozmowie z PAP oceniła, że część platform wykorzystuje wiedzę o potrzebie bliskości do zwiększania zaangażowania odbiorców. Wywiad z Zofią Dzik opublikowała Nauka w Polsce.

„Poczucie samotności i deficyty relacyjne nie kończą się na progu firmy” – podkreśla Dzik. Jej zdaniem brak więzi może przekładać się także na funkcjonowanie ludzi w miejscu pracy.

…i ją monetyzują

Na potrzebie kontaktu i bliskości powstaje już rynek wart setki milionów dolarów. Według Sensor Tower aplikacje typu AI Companion, czyli cyfrowi przyjaciele, partnerzy i rozmówcy, wygenerowały w samym I kwartale 2026 roku około 150 mln dolarów przychodów z aplikacji mobilnych, ponad 12 razy więcej niż trzy lata wcześniej.

Jeszcze bardziej wymowne są dane Appfigures dotyczące wirtualnych partnerów. W pierwszej połowie 2026 roku użytkownicy wydali 162,8 mln dolarów na 214 romantycznych i erotycznych aplikacji AI, a kolejne 164,8 mln dolarów na aplikacje oferujące bardziej ogólne cyfrowe towarzystwo. Łącznie daje to niemal 328 mln dolarów w pół roku. Liderem w segmencie romantycznym była aplikacja Zeta z wydatkami użytkowników na poziomie około 33 mln dolarów, przed Tipsy Chat z 15,2 mln dolarów i ChatBox z 13 mln dolarów.

Jak wynika z danych Appfigures opisanych przez Decrypt, od końca 2022 roku same romantyczne aplikacje AI zgromadziły już 427,3 mln dolarów wydatków konsumentów. Są to kwoty brutto wydane przez użytkowników w App Store i Google Play, przed potrąceniem prowizji platform, a nie zysk netto poszczególnych firm. Dane pokazują jednak skalę zjawiska: firmy technologiczne coraz skuteczniej zamieniają potrzebę rozmowy, uwagi i bliskości w płatne subskrypcje i zakupy w aplikacjach.

Czytaj także:

Polacy zaczęli mocno oszczędzać. Odkładają już ponad 10 proc. dochodów

Dług Polski rośnie najszybciej w UE. Europa jest już prawie 100 bln dolarów „pod kreską”

AI rozstrzygnie, czy zasługujesz na podwyżkę. To już się dzieje