• W 2026 roku upadłość konsumencką ogłosiło już ponad 16 tys. osób, a w samym sierpniu przybyło 1825 bankrutów.
  • Jeśli obecne tempo się utrzyma, liczba upadłości może w całym roku przekroczyć 24 tys. i ustanowić nowy rekord.
  • Do Sejmu trafił projekt, który ma uprościć oddłużanie, ograniczyć nadzór sądów nad planami spłaty i wprowadzić automatyczne umorzenie części zobowiązań.

Upadłość konsumencka zmierza po nowy rekord

Najnowsze dane pokazują, że po kilku latach względnej stabilizacji liczba upadłości konsumenckich ponownie wyraźnie rośnie. Jak wynika z analizy Bankier.pl opartej na danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej, tylko w sierpniu upadłość ogłosiło 1825 konsumentów. To o 6,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

Łączna liczba bankrutów od początku 2026 roku przekroczyła już 16 tys. Od marca do lipca w każdym miesiącu liczba ogłoszonych upadłości przekraczała 2 tys. Tak wysokie miesięczne wyniki wcześniej należały do rzadkości.

Jeżeli tempo obserwowane w pierwszych ośmiu miesiącach utrzyma się do końca roku, liczba upadłości może przekroczyć 24 tys. Byłby to nowy rekord i wyraźne przebicie wyników z ostatnich lat.

Dla porównania, według danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej w całym 2025 roku upadłość konsumencką ogłosiło 21 266 osób. Rok wcześniej było to 21 187 przypadków. Przez trzy lata liczba bankructw utrzymywała się więc w okolicach 21 tys. rocznie.

Pierwsze półrocze już przyniosło historyczny wynik

Sygnały wskazujące na nowy rekord pojawiały się już wcześniej. W pierwszym półroczu 2026 roku upadłość konsumencką ogłosiło 12 255 osób, czyli o 24,5 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Rekordowy był również drugi kwartał, kiedy odnotowano 6352 upadłości. Był to najwyższy kwartalny wynik od czasu funkcjonowania obecnej instytucji upadłości konsumenckiej.

Skala wzrostu jest tym bardziej widoczna, że jeszcze w 2025 roku liczba bankructw praktycznie nie zmieniła się rok do roku. Wynik 21 266 upadłości oznaczał wzrost o zaledwie 0,37 proc. względem 2024 roku. W 2026 roku sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.

Upadłość konsumencka nie oznacza przy tym prostego anulowania wszystkich długów. Jej celem jest umożliwienie osobie niewypłacalnej uporządkowania sytuacji finansowej. W zależności od okoliczności sąd może ustalić plan spłaty wierzycieli, po którego wykonaniu część pozostałych zobowiązań może zostać umorzona.

Upadłość konsumencka ma być prostsza

Równolegle z rosnącą liczbą bankructw trwają prace nad zmianami w Prawie upadłościowym. Rząd przyjął projekt 2 września, a 4 września dokument został skierowany do Sejmu. 15 września trafił do pierwszego czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Rządowy projekt ma przede wszystkim usprawnić oddłużanie osób fizycznych.

Jedna z najważniejszych zmian dotyczy kontroli realizacji planu spłaty. Obecnie sąd uczestniczy w tym procesie znacznie bardziej aktywnie. Po zmianach nie będzie musiał z urzędu nadzorować wykonywania każdego planu. Interwencja sądu ma następować przede wszystkim wtedy, gdy zwróci się o nią zainteresowana strona, np. wierzyciel.

Projekt zakłada również, że po zakończeniu okresu ustalonego w planie spłaty pozostałe zobowiązania objęte oddłużeniem będą mogły zostać umorzone z mocy prawa po trzech miesiącach. Ten czas ma pozwolić wierzycielom na zgłoszenie ewentualnych zastrzeżeń. Szczegóły proponowanych zmian opublikowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Szybsza spłata ma oznaczać szybsze oddłużenie

Nowe przepisy mają też premiować dłużników, którzy wcześniej wykonają swoje zobowiązania. Jeżeli osoba objęta planem szybciej spłaci przewidziane w nim należności, będzie mogła zwrócić się do sądu o skrócenie okresu realizacji planu.

Zmienić ma się również funkcjonowanie Krajowego Rejestru Zadłużonych. Termin umorzenia zobowiązań ma być wskazywany już w postanowieniu ustalającym plan spłaty, a informacja zostanie opublikowana w rejestrze. Dane dłużnika mają przestać być w nim ujawniane po trzech latach od ogłoszenia informacji o umorzeniu zobowiązań.

„Największymi beneficjentami tych zmian będą jednak sami obywatele” – powiedział wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, przedstawiając założenia nowelizacji. Resort argumentuje, że nowe rozwiązania mają jednocześnie odciążyć sądy i ułatwić osobom zadłużonym powrót do normalnej aktywności gospodarczej.

Nowe przepisy jeszcze nie obowiązują

Zmiany pozostają na etapie prac parlamentarnych, dlatego osoby ogłaszające obecnie upadłość nadal podlegają dotychczasowym zasadom. Projekt zakłada, że nowe przepisy zaczną obowiązywać 14 dni po ich ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, jeśli cały proces legislacyjny zostanie zakończony.

Rosnąca liczba upadłości sprawia jednak, że znaczenie zmian może być większe niż jeszcze kilka lat temu. Przy utrzymaniu obecnego tempa rok 2026 może zakończyć się wynikiem przekraczającym 24 tys. bankructw konsumenckich. Oznaczałoby to nie tylko kolejny rekord, ale również wyraźne odejście od stabilizacji obserwowanej w latach 2023-2025.

Czytaj także:

Realne ceny mieszkań spadają. NBP pokazuje zmianę, której nie widać gołym okiem

Inflacja wciąż rośnie, a będzie gorzej. „To jeszcze nie jest szczyt”

Prawie połowa Polaków chce likwidacji systemu kaucyjnego. Sklepy liczą straty