• Według Deloitte i UNHCR obecność uchodźców z Ukrainy zwiększyła poziom polskiego PKB w 2025 roku o około 2,4 proc., czyli 94 mld zł.
  • Wskaźnik zatrudnienia wśród uchodźców wzrósł z 69 proc. w 2024 roku do 76 proc. w 2025 roku.
  • Autorzy analizy nie znaleźli dowodów, by napływ uchodźców obniżył zatrudnienie lub wynagrodzenia polskich pracowników.

Uchodźcy z Ukrainy odpowiadają za 94 mld zł PKB

Trzecia edycja raportu „Analysis of the impact of refugees from Ukraine on the economy of Poland” została przygotowana przez Deloitte na zlecenie Agencji ONZ ds. Uchodźców. Zgodnie z najnowszym raportem UNHCR wpływ obecności uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2025 roku oszacowano na 2,4 proc. PKB, czyli około 94 mld zł.

Nie oznacza to, że uchodźcy bezpośrednio wyprodukowali 2,4 proc. całego polskiego PKB. Jest to wynik modelu ekonomicznego porównującego rzeczywistą gospodarkę z hipotetycznym scenariuszem, w którym uchodźców z Ukrainy w Polsce nie ma.

Na wynik składa się nie tylko ich własna praca. Autorzy uwzględniają również większą podaż pracowników, wzrost konsumpcji, specjalizację na rynku pracy oraz wpływ migracji na produktywność przedsiębiorstw i innych pracowników.

W poprzedniej edycji badania wpływ uchodźców na poziom PKB w 2024 roku oszacowano jeszcze wyżej, na 2,7 proc.

Pracuje już 76 proc. uchodźców

Jedną z najważniejszych zmian jest dalszy wzrost aktywności na rynku pracy. W 2024 roku zatrudnionych było 69 proc. uchodźców z Ukrainy w wieku produkcyjnym. W 2025 roku wskaźnik ten wzrósł do 76 proc.

Oznacza to wzrost o 7 pkt proc. w ciągu roku. Autorzy raportu wskazują, że wraz z wydłużaniem pobytu uchodźcy coraz częściej utrzymują się z pracy i działalności gospodarczej, a ich dochody są w coraz mniejszym stopniu uzależnione od transferów społecznych.

Zmiana nastąpiła bardzo szybko. Jeszcze w 2023 roku wskaźnik zatrudnienia wśród uchodźców wynosił 61 proc. Rok później było to już 69 proc., a obecnie 76 proc.

Dane dotyczące wszystkich obywateli Ukrainy, a nie tylko uchodźców wojennych, również pokazują ich duże znaczenie dla polskiego rynku pracy. Według danych GUS przytoczonych przez Demagoga w styczniu 2026 roku obywatele Ukrainy stanowili około 5 proc. wszystkich pracujących w Polsce oraz 67,7 proc. pracujących cudzoziemców.

Raport: nie ma dowodów na wypychanie Polaków z rynku pracy

Napływ setek tysięcy dodatkowych pracowników mógł teoretycznie zwiększyć konkurencję o miejsca pracy i wywierać presję na wynagrodzenia. Autorzy analizy wskazują jednak, że w danych nie znaleziono dowodów na wystąpienie takiego efektu.

Najnowszy raport mówi o wzroście podaży pracy, produktywności, specjalizacji zawodowej oraz konsumpcji, jednocześnie wskazując na brak dowodów na negatywny wpływ obecności uchodźców na zatrudnienie lub wynagrodzenia Polaków.

Podobny wniosek znalazł się już w poprzedniej edycji badania. Deloitte wskazywał wówczas, że zatrudnienie obywateli Polski nie spadło, a firmy i pracownicy dostosowali się do zwiększonej podaży pracy poprzez większą specjalizację.

„Polska gospodarka dobrze dostosowała się do napływu nowych pracowników i kompetencji, które przynieśli” – mówił dr Aleksander Łaszek, lider zespołu analiz ekonomicznych Deloitte przy okazji poprzedniej edycji raportu.

Ekonomista wskazywał, że większa specjalizacja przełożyła się również na wzrost produktywności polskich przedsiębiorstw i zatrudnionych.

Nadal wielu pracuje poniżej kwalifikacji

Wysoki wskaźnik zatrudnienia nie oznacza, że potencjał wszystkich uchodźców jest w pełni wykorzystywany. Poprzednie analizy Deloitte wskazywały na znaczące niedopasowanie kwalifikacji do wykonywanej pracy.

W 2024 roku 38 proc. uchodźców wykonywało najprostsze zawody, mimo że 40 proc. badanej grupy miało wyższe wykształcenie. Tylko mniej niż jedna trzecia uchodźców z dyplomem pracowała jako menedżerowie, specjaliści lub technicy wymagający wyższych kwalifikacji.

Jedną z barier pozostaje język. Model Deloitte wykazał wcześniej, że osoby znające język polski na poziomie zaawansowanym zarabiały średnio około 700 zł netto więcej od uchodźców posługujących się polskim na poziomie podstawowym.

Znaczenie mają również ograniczenia w dostępie do zawodów regulowanych i trudności z uznawaniem kwalifikacji zdobytych w Ukrainie.

Wpływ na gospodarkę staje się bardziej trwały

Najnowsza edycja raportu wskazuje, że wraz z przedłużaniem pobytu uchodźców ich rola gospodarcza zmienia się. Coraz częściej nie jest to już tymczasowa obecność oparta na pomocy, lecz udział w gospodarce jako pracowników, przedsiębiorców, konsumentów i podatników.

Autorzy raportu wskazują, że dalsze efekty będą zależały przede wszystkim od wykorzystania kwalifikacji osób już znajdujących się w Polsce. Znaczenie mają nauka języka na poziomie zawodowym, możliwość wykonywania profesji regulowanych oraz dopasowanie kwalifikacji do stanowisk.

Szacunek 94 mld zł pokazuje skalę gospodarczego wpływu grupy, która pojawiła się w Polsce na masową skalę dopiero po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku. Jednocześnie wynik raportu jest szacunkiem modelowym, a nie bezpośrednią sumą podatków, składek czy wynagrodzeń płaconych przez uchodźców.

Czytaj także:

70 proc. polskich gmin się wyludnia. Z niektórych powiatów wyjechało 40 proc. młodych

Google zaczyna płacić za treści wykorzystywane przez AI. Rzucił wydawcom ochłapy

Polacy masowo ogłaszają upadłość konsumencką. Rekord bankructw coraz bliżej