- Senat ponownie skierował do komisji ustawę wprowadzającą nową stawkę PIT w wysokości 24 proc. i wyższe progi podatkowe.
- Senatorowie chcą usunąć coroczną waloryzację progów podatkowych i przywrócić 22-procentowy CIT dla największych firm.
- Według Ministerstwa Finansów waloryzacja progów kosztowałaby budżet 4,1 mld zł w 2028 roku i 13,8 mld zł w 2030 roku.
Progi podatkowe 2027. Senat ponownie kieruje ustawę do komisji
Podczas posiedzenia 27 października Senat debatował nad nowelizacją przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych i ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Dokument został ponownie skierowany do Komisji Budżetu i Finansów Publicznych po zgłoszeniu kolejnych poprawek.
Jak informuje Interia Biznes, poprawki w imieniu klubu PiS przedstawił senator Grzegorz Bierecki. Wyjaśnił, że mają one „zmniejszyć ciężar podatkowy, jaki ta ustawa nakłada na polskich przedsiębiorców”.
To kolejny etap prac nad reformą przyjętą przez Sejm 22 października. Nowelizacja przewiduje istotną przebudowę skali podatkowej, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku.
Zgodnie z informacjami Senatu pierwszy próg podatkowy ma wzrosnąć ze 120 tys. do 130 tys. zł. Stawka 12 proc. pozostanie bez zmian, natomiast dla dochodów przekraczających 130 tys. zł, ale nie wyższych niż 150 tys. zł, przewidziano nową stawkę 24 proc.
Dopiero nadwyżka ponad 150 tys. zł będzie objęta 32-procentowym podatkiem. Oznacza to, że osoby osiągające wyższe dochody nie zapłacą nowej stawki od całego wynagrodzenia, lecz wyłącznie od odpowiedniej części podstawy opodatkowania.
Waloryzacja progów podatkowych może zniknąć. Senat chce zmian
Największy spór dotyczy mechanizmu automatycznej waloryzacji progów podatkowych. Podczas prac w Sejmie wprowadzono rozwiązanie, zgodnie z którym progi PIT miałyby być corocznie podnoszone o wskaźnik inflacji, począwszy od 2028 roku.
Mechanizm ten ograniczałby zjawisko, w którym wzrost nominalnych wynagrodzeń powoduje przesuwanie podatników do wyższych przedziałów podatkowych, nawet jeśli ich realna siła nabywcza nie rośnie.
Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych zaproponowała jednak usunięcie tego przepisu. Poprawkę zgłosił senator Kazimierz Kleina. Zgodnie z oficjalnym komunikatem Senatu z 26 października komisja opowiedziała się również za przywróceniem podwyżki CIT dla największych przedsiębiorstw.
Znaczenie waloryzacji pokazują szacunki Ministerstwa Finansów. Według danych resortu jej wprowadzenie oznaczałoby zmniejszenie wpływów budżetowych o około 4,1 mld zł w 2028 roku, 8,9 mld zł w 2029 roku i 13,8 mld zł w 2030 roku.
Są to prognozowane skutki dla finansów publicznych, a nie kwoty, które podatnicy musieliby dodatkowo wpłacić jednorazowo. Rezygnacja z waloryzacji oznaczałaby natomiast utrzymanie progów na stałym nominalnym poziomie, chyba że ustawodawca ponownie zdecydowałby o ich podwyższeniu.
Wyższy CIT dla największych firm. Budżet może zyskać ponad 6 mld zł
Drugim punktem sporu jest opodatkowanie dużych przedsiębiorstw. Pierwotny projekt rządowy zakładał podwyższenie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla firm osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro oraz podatkowych grup kapitałowych. Podczas prac w Sejmie zapis ten został usunięty. Senacka komisja chce go jednak przywrócić, argumentując koniecznością zapewnienia finansowania zmian w PIT.
Według wyliczeń Ministerstwa Finansów podwyżka CIT miała przynieść budżetowi około 6,24 mld zł dodatkowych dochodów w 2027 roku. Informację tę przekazano między innymi w odpowiedzi resortu cytowanej przez PAP.
Podwyższona stawka miałaby dotyczyć największych podmiotów, a nie wszystkich przedsiębiorców płacących CIT. Przy ocenie skutków reformy istotne jest też rozróżnienie przychodów i dochodów: próg 50 mln euro dotyczy przychodów firmy, natomiast sam CIT jest naliczany od dochodu podlegającego opodatkowaniu.
Dla największych przedsiębiorstw oznaczałoby to wzrost obciążeń podatkowych. Dla budżetu państwa byłoby natomiast dodatkowe źródło wpływów, które według założeń rządu miało częściowo finansować obniżenie PIT.
Zmiany w ryczałcie i daninie solidarnościowej. Kogo jeszcze dotknie reforma?
Projekt obejmuje również przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Limit rocznych przychodów umożliwiający korzystanie z tej formy opodatkowania ma zostać obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro.
Dla części prowadzących działalność gospodarczą może to oznaczać konieczność zmiany sposobu rozliczania podatku. Faktyczne konsekwencje finansowe będą zależeć między innymi od wysokości przychodów, ponoszonych kosztów i dostępnych form opodatkowania.
Nowelizacja zakłada także podwyższenie daniny solidarnościowej z 4 do 5 proc. Podatek ten dotyczy osób, których roczne dochody uwzględniane przy obliczaniu daniny przekraczają 1 mln zł.
Jak wynika z rządowych założeń reformy podatkowej, na zmianach skali PIT ma skorzystać około 3,5 mln podatników. Maksymalna roczna korzyść wynikająca z nowych progów może wynieść 3600 zł.
Nie oznacza to jednak jednakowych oszczędności dla wszystkich. Największe korzyści przypadłyby osobom, których dochody przekraczają dotychczasowy próg 120 tys. zł, a wysokość obniżki zależałaby od indywidualnej sytuacji podatkowej.
Czytaj także:
Polacy coraz rzadziej jedzą w restauracjach. Sprzedaż na wynos ratuje gastronomię
6 na 10 Polaków jest chronicznie wyczerpanych. Stres coraz częściej wysyła na L4
Ukraina zmienia zasady mobilizacji. Stanowisko nie uchroni przed poborem



