• Ukraina ogranicza maksymalny poziom ochrony przed mobilizacją w przemyśle obronnym i energetyce ze 100 do 95 proc. pracowników podlegających poborowi.
  • Firmy uznane za kluczowe dla gospodarki i bezpieczeństwa przejdą weryfikację. Część może stracić status uprawniający do odraczania powołań.
  • Rząd przygotowuje nowy mechanizm pełnej ochrony pracowników w zamian za dobrowolne kierowanie części personelu do służby wojskowej.

Ukraina zmienia zasady mobilizacji. Koniec pełnej ochrony pracowników

Ukraiński rząd przyjął 23 października 2026 roku rozporządzenie nr 1328, zmieniające zasady tzw. rezerwowania pracowników, czyli udzielania odroczeń od mobilizacji osobom zatrudnionym w przedsiębiorstwach ważnych dla funkcjonowania państwa. Dokument został opublikowany 26 października na oficjalnej stronie ukraińskiego rządu.

Jedną z najważniejszych zmian jest ograniczenie maksymalnego poziomu ochrony w określonych przedsiębiorstwach przemysłu obronnego i sektora paliwowo-energetycznego. Dotychczas mogły one obejmować odroczeniem nawet 100 proc. pracowników podlegających obowiązkowi wojskowemu. Nowy limit wynosi 95 proc.

Nie oznacza to jednak automatycznego powołania pozostałych 5 proc. zatrudnionych. Pracownicy mogą posiadać inne ustawowe podstawy odroczenia służby, a przedsiębiorstwa będą mogły ubiegać się o zwiększenie limitu, jeżeli wykażą, że wymaga tego ciągłość ich działalności.

Jak wyjaśnia ukraińskie Ministerstwo Gospodarki, ograniczenia mają dotyczyć przede wszystkim personelu pomocniczego i obsługowego. Pracownicy bezpośrednio zaangażowani w produkcję uzbrojenia, realizację zamówień obronnych, naprawy i usuwanie awarii mają zachować pełną ochronę.

Firmy mogą stracić status przedsiębiorstw strategicznych

Nowe przepisy przewidują również ponowną ocenę kryteriów, według których przedsiębiorstwa uzyskują status kluczowych dla funkcjonowania gospodarki i bezpieczeństwa państwa.

Organy administracji centralnej i regionalnej otrzymały 10 dni od wejścia regulacji w życie na przegląd odpowiednich kryteriów branżowych i regionalnych. Zmiany mają umożliwić dokładniejszą kontrolę przedsiębiorstw korzystających z odroczeń.

Zgodnie z rozporządzeniem ukraińskiego rządu, jeżeli kryterium będące podstawą przyznania firmie specjalnego statusu zostanie usunięte, właściwy organ powinien cofnąć decyzję o uznaniu przedsiębiorstwa za kluczowe.

Nie wszystkie firmy będą jednak musiały ponownie przechodzić pełną procedurę. Rząd zaznacza, że dotychczasowe decyzje pozostają ważne przez okres, na jaki zostały wydane, chyba że wystąpi konkretna podstawa do ich uchylenia.

Zmiany mogą dotyczyć przedsiębiorstw z branży obronnej, energetycznej, transportowej, logistycznej, budowlanej, telekomunikacyjnej i komunalnej. Status strategiczny nadal mogą otrzymywać również firmy działające m.in. w przemyśle przetwórczym, rolnictwie, handlu, bankowości, informatyce oraz ochronie zdrowia.

Nowy limit mobilizacji i dodatkowa kontrola przedsiębiorstw

Podstawowy limit ochrony pracowników w większości przedsiębiorstw uznanych za krytyczne pozostaje na poziomie 50 proc. Firmy, które potrzebują wyższego wskaźnika, będą musiały przedstawić uzasadnienie.

Rząd powołał Centrum Koordynacyjne, którego zadaniem będzie opiniowanie kryteriów przyznawania statusu przedsiębiorstwa strategicznego oraz wniosków o zwiększenie liczby pracowników chronionych przed mobilizacją.

Z komunikatu Ministerstwa Gospodarki wynika, że standardowy termin rozpatrywania spraw nie powinien przekraczać miesiąca. W przypadkach wymagających pilnej decyzji rekomendacja ma być wydawana w ciągu maksymalnie siedmiu dni roboczych.

Centrum będzie również mogło rekomendować cofnięcie statusu strategicznego przedsiębiorstwom, wobec których stwierdzono nadużycia. Ostateczne decyzje pozostaną jednak w kompetencjach uprawnionych organów państwowych.

Dla pracodawców oznacza to konieczność dokładniejszego dokumentowania znaczenia poszczególnych stanowisk. Szczególne znaczenie może mieć wykazanie, że utrata konkretnego specjalisty zagrozi realizacji zamówień, naprawom infrastruktury lub ciągłości produkcji.

Rząd chce ograniczyć nadużycia. Przedsiębiorcy obawiają się skutków

Premier Ukrainy Serhij Korecki przekonuje, że dotychczasowy system umożliwiał nadużywanie mechanizmu ochrony pracowników. Według szefa rządu zdarzało się, że przedsiębiorstwa powstawały przede wszystkim po to, aby umożliwiać zatrudnionym uzyskanie odroczenia służby.

„Nie osłabimy pracy tych, którzy produkują uzbrojenie lub utrzymują funkcjonowanie infrastruktury krytycznej” – zapewnił premier Serhij Korecki w oficjalnym komunikacie rządu z 23 października.

Przygotowywane rozwiązania spotkały się jednak z zastrzeżeniami części parlamentarzystów. Jak informowała agencja Interfax-Ukraina, krytycy ostrzegali, że dodatkowe procedury mogą utrudnić przedsiębiorstwom obronnym i energetycznym utrzymanie niezbędnego personelu oraz realizację zamówień państwowych.

Dla firm szczególnie istotne będzie tempo rozpatrywania wniosków. W warunkach wojennych utrata doświadczonych pracowników może oznaczać opóźnienia produkcji, problemy z naprawą infrastruktury i konieczność reorganizacji pracy.

Ukraina przedłuża mobilizację. Kolejne zmiany do 1 grudnia

Równolegle rząd przygotowuje mechanizm pozwalający przedsiębiorstwom ponownie obejmować ochroną nawet 100 proc. pracowników. Warunkiem ma być regularne, dobrowolne kierowanie części personelu do służby wojskowej na określony czas, przy zachowaniu miejsca pracy i wynagrodzenia.

Szczegółowe warunki mają zostać opracowane przez resorty obrony i gospodarki w porozumieniu z przedsiębiorcami. Premier zapowiedział, że mechanizm powinien zostać zatwierdzony do 1 grudnia 2026 roku. Na razie nie określono wszystkich zasad jego funkcjonowania.

Zmiany zbiegają się z kolejnym przedłużeniem obowiązujących regulacji wojennych. 26 października Rada Najwyższa Ukrainy zatwierdziła przedłużenie powszechnej mobilizacji o 90 dni, począwszy od 31 października 2026 roku, co potwierdza oficjalny komunikat ukraińskiego parlamentu.

Czytaj także:

To koniec fliperów? Zyski stopniały do 10 tys. zł w pół roku

Strzelanie z broni, drony i przygotowanie na wojnę. Tak mają zmienić się lekcje w szkołach

Wiatraki wyprodukowały o 52 proc. mniej prądu. Zielona energia w odwrocie