• NSA uznał, że brak danych wpłacającego nie wyklucza zakwalifikowania wpłaty jako darowizny.
  • Darowizna nie jest przychodem opodatkowanym PIT, jeśli wpłacający nie otrzymuje świadczenia wzajemnego.
  • Wyrok nie oznacza, że każda internetowa zbiórka jest automatycznie zwolniona z podatku.

Anonimowe wpłaty mogą być darowiznami

Sprawa rozpatrywana przez NSA dotyczyła twórcy internetowego prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Podczas transmisji na żywo widzowie dobrowolnie przekazywali mu pieniądze. Dostęp do materiału był bezpłatny i nie zależał od dokonania wpłaty, a twórca nie oferował wspierającym żadnej usługi, produktu ani innego świadczenia wzajemnego.

Skarbówka uznała wcześniej, że anonimowość wpłacających uniemożliwia potraktowanie pieniędzy jako darowizn. Skoro organizator nie potrafi wskazać konkretnego darczyńcy, zdaniem fiskusa nie można mówić o umowie darowizny. Takie środki mogłyby wówczas zostać uznane za przychód podlegający opodatkowaniu PIT.

NSA odrzucił tę interpretację. Jak wynika z opisu rozstrzygnięcia opublikowanego przez „Rzeczpospolitą”, brak wiedzy o imieniu i nazwisku wpłacającego nie przesądza o charakterze prawnym przekazanych pieniędzy. Kluczowe znaczenie mają cel wpłaty, jej nieodpłatność oraz brak świadczenia wzajemnego.

Oznacza to, że anonimowa osoba może skutecznie przekazać darowiznę. Tożsamość darczyńcy może mieć znaczenie przy rozliczeniu podatku, ale nie jest warunkiem koniecznym do samego powstania darowizny.

Wyrok NSA podważa podejście skarbówki

W ostatnich miesiącach Krajowa Informacja Skarbowa prezentowała odmienne stanowisko. W interpretacji dotyczącej zbiórki na leczenie fiskus stwierdził, że wpłaty od osób, których nie można zidentyfikować, nie są darowiznami. Ostatecznie nie podlegały podatkowi od spadków i darowizn, ale interpretacja nie rozstrzygała ich opodatkowania PIT.

To rozróżnienie ma ogromne znaczenie. Jeżeli pieniądze są darowizną, nie stanowią przychodu objętego podatkiem dochodowym. Mogą natomiast podlegać ustawie o podatku od spadków i darowizn, z uwzględnieniem obowiązujących kwot wolnych. Jeśli jednak fiskus odmawia uznania wpłat za darowizny, może próbować zakwalifikować je jako przychód z innych źródeł albo przychód z działalności gospodarczej.

Podobne stanowisko KIS pojawiło się w lipcu 2026 roku w sprawie małoletniego streamera. Organ uznał, że anonimowe wpłaty są przychodem z działalności nierejestrowanej, a po zarejestrowaniu firmy powinny być rozliczane jako przychód z działalności gospodarczej. Opis tej interpretacji dotyczącej tak zwanych donejtów wskazuje, że fiskus dopuszczał zastosowanie kwoty wolnej w PIT wynoszącej 30 tys. zł, ale powyżej niej mogło powstać zobowiązanie podatkowe.

Wyrok NSA może ograniczyć takie podejście. Nie zmienia jednak automatycznie wszystkich wcześniejszych interpretacji i nie stanowi powszechnie obowiązującego zwolnienia. Wiąże przede wszystkim w rozpatrywanej sprawie, choć może wyznaczyć kierunek dla kolejnych sądów i organów podatkowych.

Kiedy od zbiórki może pojawić się podatek

Jeżeli wpłata zostanie uznana za darowiznę, trzeba sprawdzić wartość świadczeń otrzymanych od tej samej osoby. W przypadku osób niespokrewnionych, zaliczanych do III grupy podatkowej, kwota wolna wynosi obecnie 5733 zł. Do limitu wlicza się darowizny otrzymane od tego samego darczyńcy w roku ostatniego nabycia oraz w okresie pięciu poprzednich lat.

Z informacji Ministerstwa Finansów dotyczących podatku od darowizn wynika, że po przekroczeniu kwoty wolnej podatnik powinien złożyć formularz SD-3. Termin wynosi miesiąc od powstania obowiązku podatkowego.

Przy typowej zbiórce ryzyko przekroczenia limitu przez jednego wpłacającego jest niewielkie. Według danych przedstawionych przez Zrzutka.pl średnia wpłata wynosi około 80 zł, a świadczenia przekraczające 5733 zł stanowią mniej niż 0,036 proc. wszystkich wpłat.

„Nie ma znaczenia, czy organizator zna dane konkretnego darczyńcy” – podkreślił Paweł Maliszewski, adwokat kierujący działem prawnym Zrzutka.pl, w analizie zasad opodatkowania zbiórek internetowych. Jego zdaniem o darowiźnie decyduje przede wszystkim brak świadczenia zwrotnego.

Nie każda wpłata będzie darowizną

Orzeczenie nie obejmuje wszystkich modeli finansowania w internecie. Jeżeli wpłacający otrzymuje w zamian dostęp do zamkniętych treści, konkretną usługę, produkt, reklamę lub inne świadczenie o realnej wartości, fiskus może uznać transakcję za odpłatną. Wtedy pieniądze mogą stanowić przychód z działalności gospodarczej albo działalności nierejestrowanej.

Znaczenie ma również treść opisu zbiórki i regulamin platformy. Organizator powinien jasno wskazać, że wpłaty są dobrowolne, nie warunkują dostępu do treści i nie wiążą się z obowiązkiem wykonania świadczenia na rzecz wpłacającego. Warto również przechowywać historię transakcji, regulamin zbiórki oraz informacje udostępnione przez operatora płatności.

Nowy wyrok wzmacnia pozycję osób, od których skarbówka żąda PIT wyłącznie z powodu anonimowości darczyńców. Nie usuwa jednak wszystkich wątpliwości. Ostateczna kwalifikacja nadal będzie zależała od celu wpłaty, relacji między stronami oraz tego, czy organizator oferuje wspierającym coś w zamian. Spór pokazuje również potrzebę ujednolicenia praktyki fiskusa, ponieważ obecne interpretacje dotyczące zbiórek internetowych prowadzą do sprzecznych wniosków.

Czytaj także:

Polska gospodarka urosła mocniej od prognoz. „Mamy boom inwestycyjny”

Niepokojący trend na rynku pracy. Przybywa osób zwolnionych przez firmy

Nowe czołgi przybyły do Polski. Ukraińcy przyglądają się im z zainteresowaniem