• Sprzedaż medycznej marihuany w polskich aptekach osiągnęła w ostatnich czterech kwartałach około 500 mln zł.
  • W pierwszym półroczu 2026 roku wartość rynku wzrosła o 84 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku.
  • Polska jest drugim największym rynkiem medycznej marihuany w Unii Europejskiej, a liczba aktywnych pacjentów przekroczyła 100 tys.

Rynek medycznej marihuany osiągnął 500 mln zł

W drugim kwartale 2023 roku wartość detalicznej sprzedaży medycznej marihuany w polskich aptekach wynosiła około 38 mln zł. Trzy lata później kwartalny obrót zbliżył się do 130 mln zł. Oznacza to wzrost o ponad 240 proc.

Według danych przedstawionych przez spółkę Cosma w pierwszym półroczu 2026 roku sprzedaż brutto osiągnęła 250,2 mln zł i była o 84 proc. wyższa niż rok wcześniej. Łączna sprzedaż z ostatnich czterech kwartałów sięgnęła około 500 mln zł.

Przy obecnych cenach oznacza to sprzedaż od 10 do 12 ton surowca farmaceutycznego. Gram medycznej marihuany kosztuje w aptece zazwyczaj od 15 do 45 zł. Jeszcze kilka lat temu ceny mieściły się najczęściej w przedziale od 45 do 80 zł.

Spadek cen wynika między innymi z większej podaży, rosnącej liczby zarejestrowanych produktów oraz konkurencji między dystrybutorami. Niższe ceny zwiększają dostępność terapii, ale jednocześnie wywierają presję na marże dostawców.

Polska drugim rynkiem medycznej marihuany w UE

Polska jest obecnie trzecim największym rynkiem medycznej marihuany w Europie, po Niemczech i Wielkiej Brytanii. Ponieważ Wielka Brytania nie należy do Unii Europejskiej, Polska zajmuje drugie miejsce w UE.

Liczba aktywnych pacjentów przekroczyła 100 tys. Na rynku działa 12 podmiotów odpowiedzialnych za wprowadzanie produktów do obrotu i monitorowanie ich bezpieczeństwa oraz sześciu dystrybutorów. W aptekach dostępnych jest kilkadziesiąt zarejestrowanych produktów.

Rynek pozostaje jednak silnie skoncentrowany. Dwaj najwięksi uczestnicy odpowiadają za ponad 70 proc. obrotów. Barierą wejścia są długie procedury rejestracyjne, wymagania jakościowe oraz konieczność prowadzenia dystrybucji zgodnie z zasadami obowiązującymi na rynku farmaceutycznym.

Każdy surowiec musi uzyskać decyzję Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Wymagana jest również standaryzowana zawartość THC i CBD oraz pełna kontrola jakości poszczególnych partii.

Ograniczenie teleporad nie zatrzymało rynku

Pod koniec 2024 roku zaostrzono zasady wystawiania recept na środki odurzające, w tym produkty zawierające medyczną marihuanę. Ograniczenie możliwości przepisywania ich podczas teleporad początkowo doprowadziło do spadku sprzedaży.

Rynek szybko jednak wrócił na ścieżkę wzrostu. W trzecim kwartale 2025 roku sprzedaż zwiększyła się do 106,9 mln zł, z 73,1 mln zł kwartał wcześniej. W ostatnim kwartale roku osiągnęła 119,8 mln zł, a w drugim kwartale 2026 roku zbliżyła się do 130 mln zł.

Wzrost wskazuje, że popyt nie opierał się wyłącznie na receptach wystawianych przez internet. Znaczenie miały także większa liczba dostępnych produktów, spadające ceny oraz stopniowe włączanie terapii konopnych do praktyki lekarzy różnych specjalności.

Medyczna marihuana pozostaje produktem wydawanym na receptę. Nie należy jej utożsamiać z rekreacyjnym używaniem konopi ani dostępnymi w zwykłej sprzedaży suplementami i kosmetykami zawierającymi CBD.

Notowana spółka zaczęła wykazywać zyski

Na rozwoju rynku próbuje korzystać Cosma, spółka notowana na NewConnect. Łączy działalność w segmencie suplementów i kosmetyków z dystrybucją surowców farmaceutycznych.

Z raportu Cosmy za drugi kwartał 2026 roku wynika, że przychody grupy wzrosły do 7,28 mln zł, z 3,16 mln zł rok wcześniej. Wynik ze sprzedaży wyniósł 2,06 mln zł wobec 1,19 mln zł straty w analogicznym okresie 2025 roku.

W całym pierwszym półroczu przychody osiągnęły 10,59 mln zł i były o blisko 74 proc. wyższe niż rok wcześniej. Poprawa wyników nastąpiła po zwiększeniu dostępności produktów oraz rozpoczęciu sprzedaży kolejnych zarejestrowanych surowców.

Przemysław Lahuta, prezes Cosmy, ocenia: „Polski rynek medycznych konopi nadal znajduje się na relatywnie wczesnym etapie rozwoju”.

Spółka zapowiada dalsze rejestracje produktów i poszukiwanie celów akwizycyjnych. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki jednej niewielkiej firmy nie przesądzają o rentowności całej branży.

Rynek nadal zależy od importu

Pomimo szybko rosnącej sprzedaży polski rynek niemal w całości opiera się na dostawach zagranicznych. Surowiec trafia do Polski między innymi z Kanady, Portugalii, Hiszpanii i Niemiec.

Tworzy to ryzyko przerw w dostawach, zmian kursów walut i wzrostu kosztów transportu. Jednocześnie ograniczona liczba dostawców oraz długie procedury rejestracyjne mogą powodować okresowe braki poszczególnych produktów w aptekach.

Dalszy rozwój będzie zależał od regulacji, liczby lekarzy stosujących terapię, cen oraz zdolności firm do zapewnienia regularnych dostaw. Dotychczasowa dynamika pokazuje jednak, że medyczna marihuana przestała być w Polsce niszowym segmentem i stała się rynkiem wartym setki milionów złotych rocznie.

Czytaj także:

Rosyjscy oligarchowie stracili 41,8 mld dolarów. Ich fortuny topnieją coraz szybciej

Co trzecia rodzina kłóci się o rachunki. Tylko 7 proc. oszczędza na przyszłość dzieci

Ile naprawdę zarabiają Polacy? Wynagrodzenia spadają, rośnie rozwarstwienie