• Od początku 2026 roku do końca lipca KAS ukarała 110 podmiotów na ponad 55,6 mln zł.
  • Rekordową karę w wysokości 20 mln zł otrzymała firma sprzedająca luksusowe pojazdy, które trafiały do Rosji przez Białoruś.
  • Od wprowadzenia sankcji KAS wydała łącznie 223 decyzje opiewające na około 106 mln zł.

Rekordowe kary za handel z Rosją

Od początku 2026 roku do końca lipca Krajowa Administracja Skarbowa ukarała 110 podmiotów w związku z naruszaniem ograniczeń dotyczących handlu z Rosją. Łączna wartość nałożonych kar przekroczyła 55,6 mln zł.

To najwyższy wynik od czasu wprowadzenia sankcji po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Dla porównania, od początku obowiązywania ograniczeń do końca lipca 2026 roku skarbówka wydała łącznie 223 decyzje na około 106 mln zł.

Oznacza to, że ponad połowa wartości wszystkich dotychczasowych kar przypadła na pierwsze siedem miesięcy 2026 roku.

KAS prowadzi kontrole dokumentów, tras transportu, odbiorców towarów oraz powiązań między pośrednikami. Urzędnicy sprawdzają nie tylko bezpośrednie dostawy do Rosji, ale również sprzedaż do państw trzecich, jeżeli istnieje podejrzenie, że towar ostatecznie trafił do rosyjskiego klienta.

Według danych o karach za handel z Rosją coraz więcej spraw dotyczy prób wykorzystywania pośredników i reeksportu przez inne państwa.

Firma ze Śląska dostała 20 mln zł kary

Najwyższą karę w 2026 roku otrzymał przedsiębiorca z województwa śląskiego, który zajmował się sprzedażą pojazdów.

Kontrola wykazała, że od stycznia do czerwca 2023 roku firma sprzedała poza Unię Europejską 177 samochodów i jeden motocykl. Luksusowe pojazdy miały trafiać przez Białoruś do Rosji, gdzie następnie zostały zarejestrowane.

Wartość transakcji przekroczyła 19 mln euro. Cena każdego pojazdu była wyższa niż 50 tys. euro, co powodowało objęcie go zakazem dotyczącym eksportu towarów luksusowych.

Śląski Urząd Celno-Skarbowy nałożył na przedsiębiorcę maksymalną karę w wysokości 20 mln zł. W komunikacie dotyczącym sprawy KAS wyjaśniła: „Urząd skorzystał z maksymalnego jej wymiaru ze względu na skalę procederu i świadomość przedsiębiorcy”.

Kluczowe znaczenie miało ustalenie, że firma wiedziała, iż ostatecznymi odbiorcami pojazdów będą rosyjscy klienci. Samo formalne skierowanie samochodów do Białorusi nie wystarczyło więc do uniknięcia odpowiedzialności.

Zakaz obejmuje również dostawy pośrednie

Podstawą nałożenia kary było rozporządzenie Rady Unii Europejskiej nr 833/2014. Przepisy zakazują bezpośredniego i pośredniego sprzedawania, przekazywania oraz wywożenia określonych towarów na rzecz osób i podmiotów w Rosji.

Ograniczenia obejmują między innymi towary luksusowe, produkty podwójnego zastosowania, niektóre technologie, maszyny i wyposażenie mogące wspierać rosyjski przemysł lub wojsko.

Firma może naruszyć sankcje także wtedy, gdy wysyła produkt do pośrednika w państwie nieobjętym ograniczeniami, ale wie albo powinna wiedzieć, że ostatecznym miejscem przeznaczenia jest Rosja.

Dlatego przedsiębiorcy muszą weryfikować nie tylko bezpośredniego kontrahenta. Znaczenie mają także właściciele i beneficjenci spółki, kraj docelowy, sposób płatności, planowana trasa przewozu oraz gospodarcze uzasadnienie transakcji.

Sygnałem ostrzegawczym może być nagły wzrost zamówień z kraju, który wcześniej nie kupował danego rodzaju produktów, żądanie nietypowej trasy dostawy albo brak informacji o końcowym użytkowniku towaru.

Polska odpowiada za większość unijnych alertów

Skala kontroli znacząco wzrosła. Z opublikowanego w maju podsumowania działań KAS wynikało, że do 22 kwietnia 2026 roku wydano 138 decyzji o nałożeniu kar przekraczających 74,4 mln zł.

Dane te obejmowały szerszy katalog postępowań sankcyjnych. Jednocześnie w pierwszym kwartale prowadzono 191 spraw karnych, w których zarzuty usłyszały 122 osoby.

W drugiej połowie 2025 roku Polska odpowiadała za 55,9 proc. wszystkich zgłoszeń w unijnym systemie RIF, służącym do ostrzegania służb celnych przed nieprawidłowościami w handlu.

KAS może nie tylko nakładać administracyjne kary pieniężne. W przypadku podejrzenia przestępstwa przekazuje sprawę organom ścigania, a osoby odpowiedzialne za świadome obchodzenie sankcji mogą ponieść również odpowiedzialność karną.

Rosnąca liczba decyzji pokazuje, że handel przez pośredników nie chroni firmy przed konsekwencjami. Dla organów kontrolnych decydujące jest rzeczywiste przeznaczenie towaru, a nie wyłącznie państwo wpisane w pierwszym dokumencie sprzedaży.

Czytaj także:

Rosyjscy oligarchowie stracili 41,8 mld dolarów. Ich fortuny topnieją coraz szybciej

Co trzecia rodzina kłóci się o rachunki. Tylko 7 proc. oszczędza na przyszłość dzieci

Ile naprawdę zarabiają Polacy? Wynagrodzenia spadają, rośnie rozwarstwienie