- Według analizy Susquehanna ceny kontraktowe pamięci DRAM mogą wzrosnąć w tym kwartale o ponad 50 proc., a NAND o 60 proc.
- Dell wskazuje pamięć jako główne ograniczenie produkcji serwerów AI, mimo portfela zamówień wartego 95 mld dolarów.
- Na niedoborze mogą korzystać producenci pamięci, ale długoterminowe umowy opóźniają przełożenie wyższych cen na wyniki.
Ceny pamięci DRAM i NAND gwałtownie rosną
Według analizy Susquehanna, opisanej przez „Barron’s”, kontraktowe ceny pamięci DRAM mogą zwiększyć się w bieżącym kwartale o ponad 50 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami. W przypadku pamięci NAND prognozowany wzrost wynosi około 60 proc.
DRAM jest pamięcią operacyjną, która przechowuje dane potrzebne procesorom podczas wykonywania obliczeń. Jej zaawansowana odmiana, HBM, jest kluczowym elementem akceleratorów wykorzystywanych do trenowania i obsługi modeli sztucznej inteligencji.
NAND służy natomiast do trwałego przechowywania informacji w dyskach SSD. Centra danych potrzebują coraz większej liczby szybkich nośników, ponieważ modele AI korzystają z ogromnych zbiorów danych, które muszą być stale dostępne.
Wzrost cen obu rodzajów pamięci oznacza wyższe koszty budowy serwerów. Może również przełożyć się na ceny komputerów, smartfonów i dysków, ponieważ o te same moce produkcyjne konkurują klienci biznesowi oraz producenci elektroniki konsumenckiej.
Dell nie nadąża z produkcją serwerów AI
Skalę popytu pokazują najnowsze wyniki Della. W drugim kwartale roku obrotowego 2027 firma zebrała zamówienia na serwery AI o wartości 60,9 mld dolarów. Przychody z ich sprzedaży wyniosły 16,4 mld dolarów i były dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej.
Portfel zamówień oczekujących na realizację osiągnął rekordowe 95 mld dolarów. Jak wynika z komunikatu finansowego Dell Technologies, łączne przychody spółki zwiększyły się o 58 proc., do 47 mld dolarów.
Jeff Clarke, wiceprezes i dyrektor operacyjny Della, podczas konferencji z analitykami opisał najważniejszą barierę: „Ograniczenia pozostają te same: DRAM, DRAM, DRAM, a potem NAND, NAND, NAND”.
Popyt jest więc większy niż możliwości dostawców komponentów. Dell podniósł całoroczną prognozę przychodów z serwerów AI z 60 do 74 mld dolarów, ale realizacja zamówień będzie zależała od dostępności pamięci.
Producenci przestawiają fabryki na potrzeby AI
Jedną z przyczyn niedoboru jest przesuwanie mocy produkcyjnych w stronę pamięci HBM, zapewniającej wyższe marże i wykorzystywanej w układach przeznaczonych dla sztucznej inteligencji. Odbywa się to częściowo kosztem standardowych pamięci trafiających do komputerów, telefonów i zwykłych serwerów.
Budowa nowych fabryk półprzewodników wymaga miliardowych nakładów i trwa kilka lat. Zwiększenie podaży nie może więc nastąpić natychmiast, nawet jeżeli producenci już rozpoczęli inwestycje.
Według danych przytoczonych przez „The Verge” do końca 2027 roku producenci mogą pokrywać jedynie około 60 proc. prognozowanego zapotrzebowania na DRAM. Produkcja musiałaby rosnąć w latach 2026–2027 o około 12 proc. rocznie, podczas gdy planowany wzrost wynosi około 7,5 proc.
Nowe moce produkcyjne Samsunga, SK Hynix i Microna będą pojawiały się stopniowo najwcześniej w latach 2027–2028. Do tego czasu niedobór może pozostać jednym z głównych ograniczeń rozbudowy infrastruktury AI.
Micron może skorzystać na wyższych cenach
Największymi producentami pamięci są Samsung Electronics, SK Hynix i Micron Technology. Rosnące ceny powinny wspierać ich przychody i marże, jednak efekt nie musi być natychmiastowy.
Około 75 proc. przychodów Microna pochodzi z pamięci DRAM. Spółka ma więc dużą ekspozycję na wzrost cen, ale część produkcji sprzedaje na podstawie długoterminowych umów. Gwarantują one odbiorcom wcześniej ustalone warunki i ograniczają możliwość natychmiastowego podnoszenia stawek.
Akcje Microna wzrosły w ciągu roku o prawie 700 proc., ale przez ostatnie trzy miesiące straciły ponad 13 proc. Inwestorzy czekają na wyniki zaplanowane na 30 września i informacje o tym, w jakim stopniu wyższe ceny przełożyły się na rentowność.
Dla producentów pamięci obecna sytuacja jest korzystna, ale sektor półprzewodników pozostaje cykliczny. Uruchomienie nowych fabryk lub osłabienie popytu na infrastrukturę AI mogłoby w przyszłości ponownie doprowadzić do nadpodaży i spadku cen.
Niedobór odczują również zwykli konsumenci
Producenci serwerów oraz największe centra danych mogą zaakceptować wyższe ceny komponentów ze względu na skalę planowanych inwestycji. W trudniejszej sytuacji znajdą się firmy wytwarzające tańsze komputery, smartfony i elektronikę użytkową.
Jeżeli producenci pamięci będą w pierwszej kolejności obsługiwali najbardziej rentowne zamówienia związane z AI, dostępność standardowych modułów DRAM i dysków SSD może pozostać ograniczona. To oznacza presję na wzrost cen urządzeń albo zmniejszenie ilości pamięci oferowanej w podstawowych konfiguracjach.
Boom na sztuczną inteligencję napędza więc nie tylko producentów procesorów i operatorów centrów danych. Coraz większa część wartości powstaje również na rynku pamięci, który stał się jednym z najważniejszych wąskich gardeł całej infrastruktury AI.
Czytaj także:
Rosyjscy oligarchowie stracili 41,8 mld dolarów. Ich fortuny topnieją coraz szybciej
Co trzecia rodzina kłóci się o rachunki. Tylko 7 proc. oszczędza na przyszłość dzieci
Ile naprawdę zarabiają Polacy? Wynagrodzenia spadają, rośnie rozwarstwienie



