• Rząd przygotowuje ustawę ograniczającą dostęp do mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia.
  • Weryfikacja wieku ma być możliwa między innymi przez aplikację mObywatel i europejski portfel tożsamości cyfrowej.
  • Rada Ministrów planuje przyjąć projekt w pierwszym kwartale 2027 roku. Nowe zasady nie obowiązują jeszcze użytkowników.

Media społecznościowe dopiero od 15 lat. Rząd przygotował nowe przepisy

Projekt ustawy ma ustanowić jednolitą granicę wieku umożliwiającą korzystanie z internetowych serwisów społecznościowych. Osoby, które nie ukończyły 15 lat, nie mogłyby samodzielnie zakładać kont na popularnych platformach objętych nowymi przepisami.

Jak wynika z informacji PAP Biznes o wpisie do rządowego wykazu, inicjatywa została przygotowana wspólnie przez resorty cyfryzacji i edukacji. Większość popularnych platform ustala obecnie w regulaminach minimalny wiek użytkowników na poziomie 13 lat, jednak z serwisów korzystają również młodsze dzieci.

Zmiana dotyczyłaby przede wszystkim platform umożliwiających tworzenie profili, publikowanie treści, nawiązywanie kontaktów i komunikację z innymi użytkownikami.

Nie oznacza to zakazu korzystania z całego internetu przez osoby niepełnoletnie. Proponowane ograniczenia odnoszą się do określonej kategorii usług społecznościowych, a nie automatycznie do wszystkich stron internetowych, wyszukiwarek czy serwisów edukacyjnych.

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski poinformował 21 października, że wspólnie z wiceminister edukacji Katarzyną Lubnauer złożono wniosek o wpisanie projektu do wykazu prac legislacyjnych rządu. Kilka dni później przedstawiono jego podstawowe założenia.

Jak będzie sprawdzany wiek? W grze mObywatel i europejskie rozwiązania

Jednym z najważniejszych elementów projektu jest sposób egzekwowania ograniczeń. Samo podanie daty urodzenia podczas rejestracji konta nie zapewnia skutecznego potwierdzenia wieku użytkownika.

Dlatego, według ustaleń Wirtualnej Polski dotyczących przygotowywanych przepisów, rząd chce dopuścić kilka mechanizmów weryfikacji. Mają to być rozwiązania wykorzystujące europejski portfel tożsamości cyfrowej, odpowiednią funkcję aplikacji mObywatel oraz inne narzędzia spełniające określone wymagania bezpieczeństwa.

Założenie jest takie, aby serwis otrzymywał wyłącznie informację potwierdzającą osiągnięcie wymaganego wieku. Nie powinien przy tym uzyskiwać imienia, nazwiska ani numeru identyfikacyjnego osoby korzystającej z mechanizmu weryfikacji.

Nadzór nad przestrzeganiem nowych zasad miałby sprawować Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Minister właściwy do spraw informatyzacji ma natomiast prowadzić listę zaufanych rozwiązań do potwierdzania wieku.

Wprowadzenie takich mechanizmów będzie wymagało rozwiązań technicznych, które jednocześnie utrudnią obchodzenie ograniczeń i ochronią prywatność użytkowników. Ostateczna skuteczność systemu będzie zależeć od szczegółowych przepisów oraz sposobu ich wdrożenia przez platformy.

Dlaczego Polska chce ograniczyć internet dla nieletnich?

Rząd uzasadnia projekt rosnącymi zagrożeniami związanymi z obecnością dzieci w mediach społecznościowych. Wśród problemów wymienia przemoc internetową, kontakt ze szkodliwymi materiałami i niewystarczającą reakcję platform na zgłoszenia.

Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, podczas październikowych rozmów z przedstawicielami platform internetowych podkreślił: „Bezpieczeństwo dzieci nie może zależeć od dobrej woli platform cyfrowych”.

Jak wynika z komunikatu Ministerstwa Cyfryzacji z 16 października, resort oczekuje między innymi skuteczniejszej moderacji treści, szybszego reagowania na zgłoszenia oraz usuwania kont dzieci poniżej 13. roku życia, jeśli naruszają zasady platform.

Skala korzystania z internetu przez najmłodszych jest duża. Według badania Urzędu Komunikacji Elektronicznej aż 75,4 proc. badanych dzieci i nastolatków w wieku od 7 do 17 lat korzysta z mediów społecznościowych.

Jednocześnie 63,4 proc. respondentów spędza w internecie ponad trzy godziny dziennie, a 43,2 proc. deklaruje aktywność online po godzinie 22. Tylko 25,8 proc. badanych dzieci wskazało, że obowiązują je jakiekolwiek ograniczenia czasu korzystania z sieci.

Dane te pokazują, dlaczego ustawodawca chce przenieść większą część odpowiedzialności za bezpieczeństwo cyfrowe z rodziców na dostawców usług. Nie przesądzają jednak, czy sam zakaz wiekowy będzie wystarczającym narzędziem ochrony.

Unia Europejska też chce zmian. Polska proponuje surowsze zasady

Polskie rozwiązania wpisują się w szersze działania Unii Europejskiej dotyczące ochrony dzieci w internecie. We wrześniu 2026 roku Komisja Europejska przedstawiła projekt EU KIDS Act. Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji, propozycja zakłada minimalny wiek 15 lat do samodzielnego zakładania kont w określonych serwisach społecznościowych i na platformach wideo.

Unijny projekt dopuszcza jednak możliwość tworzenia przez rodziców kont z ograniczonymi funkcjami dla dzieci w wieku od 13 do 15 lat. Polska propozycja zakłada bardziej restrykcyjne podejście do tej grupy wiekowej.

UE chce również zobowiązać dostawców usług do projektowania bezpieczniejszych środowisk cyfrowych, ograniczania mechanizmów uzależniających i stosowania rozwiązań weryfikacyjnych chroniących dane osobowe.

Równoległe prace krajowe i unijne oznaczają, że ostateczne rozwiązania mogą jeszcze wymagać uzgodnienia, szczególnie w zakresie obowiązków największych platform działających na europejskim rynku.

Czytaj także:

Polacy mają dosyć influencerów. Tylko 8 proc. traktuje ich porady poważnie

USA liczy straty na wojnie z Iranem. Rachunek dobiega do 50 mld dolarów

Polska szykuje się na kryzys. Ponad 4500 przetargów na schrony, agregaty i sprzęt