- UOKiK wszczął dwa postępowania wobec Holiday Park & Resort dotyczące prezentowania cen noclegów i zapisów regulaminów.
- Kaucja, opłaty eksploatacyjne i media mogły łącznie przekraczać 1000 zł, a część kosztów ujawniano dopiero podczas rezerwacji lub wymeldowania.
- Spółce grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę, jeśli zarzuty zostaną potwierdzone.
UOKiK stawia zarzuty Holiday Park & Resort. Chodzi o opłaty za nocleg
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął dwa postępowania wobec spółki Holiday Park & Resort, prowadzącej sieć obiektów rekreacyjno-wypoczynkowych. Pierwsze dotyczy praktyk mogących naruszać zbiorowe interesy konsumentów, drugie postanowień regulaminów, które urząd podejrzewa o niedozwolony charakter.
Jak wynika z komunikatu UOKiK z 28 października 2026 roku, klienci podczas rezerwowania pobytów mogli otrzymywać informacje o kosztach w sposób utrudniający ustalenie całkowitej należności. Początkowo widzieli atrakcyjną stawkę za noc, natomiast kolejne obowiązkowe płatności pojawiały się dopiero na dalszych etapach procesu.
Zastrzeżenia dotyczą również opłat, których nie uwzględniano nawet w kwocie określanej jako łączna cena pobytu. Chodziło między innymi o kaucję, utrzymanie infrastruktury ośrodka oraz zużycie mediów.
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, podkreśla: „Konsument nie może być zmuszany do obliczania pełnego kosztu pobytu z kawałków informacji rozsianych po kolejnych etapach rezerwacji”.
Zdaniem urzędu klient powinien jeszcze przed zawarciem umowy wiedzieć, jakie płatności będą obowiązkowe, które usługi są dodatkowe oraz w jaki sposób zostaną rozliczone koszty niemożliwe do wcześniejszego dokładnego określenia.
Nocleg za 88,78 zł. Rachunek znacznie wyższy
UOKiK przedstawił przykład rezerwacji domku z ogródkiem na siedem nocy w sezonie letnim dla trzech osób. Na pierwszym etapie system prezentował cenę 88,78 zł za osobę za noc.
Problem polegał na sposobie jej wyliczenia. Stawka zakładała maksymalne, dziewięcioosobowe obłożenie domku, mimo że pobyt planowały trzy osoby. System nie wymagał podania rzeczywistej liczby gości.
Na kolejnym etapie cena wzrastała do 99,30 zł za osobę za noc. Do rachunku doliczano również 249,99 zł za przygotowanie i posprzątanie obiektu oraz 413 zł za korzystanie z ogródka przez siedem dni. Łącznie dawało to 662,99 zł obowiązkowych dopłat. Cena pobytu prezentowana następnie jako całkowita wynosiła 6255,99 zł.
Według ustaleń urzędu nawet na tym etapie mocniej eksponowano stawkę jednostkową niż ostateczny rachunek. Co więcej, opłatę za przygotowanie domku przedstawiano jako wybrane przez klienta ulepszenie, chociaż była obowiązkowa i nie można było z niej zrezygnować.
Ponad 1000 zł dodatkowych płatności. Media rozliczane osobno
Lista należności nie kończyła się na cenie przedstawionej podczas rezerwacji. Klienci dowiadywali się również o kaucji wynoszącej 899 zł oraz opłacie eksploatacyjnej, która w sezonie letnim wynosiła 4,99 zł za osobę dziennie. Przy trzyosobowym, siedmiodniowym pobycie oznaczało to dodatkowe 104,79 zł.
Już te dwie pozycje dawały 1003,79 zł płatności nieuwzględnionych w prezentowanej wcześniej cenie. Należy jednak podkreślić, że kaucja miała charakter zwrotny, dlatego nie stanowiła automatycznie ostatecznego kosztu wypoczynku.
Osobno rozliczano także prąd, ogrzewanie, wodę i ścieki. Według przykładów przekazanych UOKiK opłaty za media przy pobytach trwających pięć lub sześć dni wynosiły od około 100 zł do ponad 200 zł. Urząd wskazuje, że podczas internetowej rezerwacji klient nie był informowany o obowiązku poniesienia tych kosztów. Poznawał je dopiero przy wymeldowaniu.
Taki sposób prezentowania cen określa się jako drip pricing, czyli stopniowe ujawnianie kolejnych należności. Praktyka ta może utrudniać porównanie ofert różnych przedsiębiorców, ponieważ niska cena początkowa nie odzwierciedla wszystkich obowiązkowych wydatków.
Spółka mogła zmieniać warunki już dokonanych rezerwacji
Drugie postępowanie UOKiK dotyczy regulaminów Holiday Park & Resort. Urząd zakwestionował zapisy umożliwiające przedsiębiorcy jednostronne modyfikowanie warunków wcześniej zawartych umów.
W poprzedniej wersji regulaminu spółka przewidywała możliwość wprowadzenia nowych warunków po ich opublikowaniu w serwisie i upływie 14 dni, bez wskazania konkretnej ważnej przyczyny.
Aktualne postanowienia przewidują możliwość zmian z ważnych powodów, jednak katalog takich okoliczności pozostaje otwarty. Obejmuje między innymi modyfikację zakresu usług, przeciwdziałanie nadużyciom czy usuwanie nieścisłości.
UOKiK sprawdzi, czy tak skonstruowane regulaminy nie przyznają spółce zbyt szerokich uprawnień kosztem klientów. Dla konsumenta oznaczałoby to ryzyko zmiany warunków wypoczynku już po dokonaniu rezerwacji.
Holiday Park & Resort grozi wysoka kara. Co dalej?
Jeżeli zarzuty zostaną potwierdzone, prezes UOKiK może nakazać zaprzestanie kwestionowanych praktyk, zakazać stosowania niedozwolonych postanowień regulaminów oraz nałożyć karę sięgającą 10 proc. rocznego obrotu za każdą z praktyk.
Wszczęcie postępowań nie oznacza jednak, że spółka została już uznana za winną naruszenia przepisów. Ostateczna decyzja zapadnie po przeprowadzeniu postępowań administracyjnych.
Sprawa ma znaczenie dla całego rynku usług noclegowych. Pokazuje, że atrakcyjna cena prezentowana na początku rezerwacji nie zawsze wystarcza do oceny rzeczywistego kosztu wyjazdu.
Czytaj także:
Polacy mają dosyć influencerów. Tylko 8 proc. traktuje ich porady poważnie
USA liczy straty na wojnie z Iranem. Rachunek dobiega do 50 mld dolarów
Polska szykuje się na kryzys. Ponad 4500 przetargów na schrony, agregaty i sprzęt



