• Kwalifikacją wojskową w 2027 r. ma zostać objętych około 245 tys. osób.
  • Przed komisjami mają stanąć przede wszystkim mężczyźni z rocznika 2008, ale również wybrane kobiety i osoby ze starszych roczników.
  • Wezwanie na kwalifikację nie oznacza automatycznego powołania do wojska ani skierowania na ćwiczenia.

Kwalifikacja wojskowa 2027 obejmie około 245 tys. osób

Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowało projekt rozporządzenia dotyczącego kwalifikacji wojskowej w 2027 r.. Z dokumentu wynika, że procedura ma objąć około 245 tys. osób.

Kwalifikacja ma zostać ogłoszona 15 stycznia 2027 r. Posiedzenia komisji rozpoczną się 1 lutego i potrwają do 30 kwietnia. Szczegółowe terminy w poszczególnych powiatach zostaną określone przez wojewodów.

Najliczniejszą grupę stanowić będą mężczyźni urodzeni w 2008 r., którzy w 2027 r. ukończą 19 lat. Przed komisją mają pojawić się również mężczyźni z roczników 2003-2007, jeśli nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej.

Procedura obejmie także osoby, które w 2025 lub 2026 r. zostały uznane za czasowo niezdolne do służby. Ponowne badanie będzie dotyczyło między innymi tych, których okres czasowej niezdolności zakończy się przed końcem przyszłorocznej kwalifikacji.

Na liście kobiety z określonymi kwalifikacjami

Kwalifikacja wojskowa 2027 może objąć również kobiety urodzone w latach 2000-2008. Nie chodzi jednak o wszystkie kobiety z tych roczników, lecz o osoby mające wykształcenie lub kwalifikacje przydatne z punktu widzenia Sił Zbrojnych.

Wezwania mogą otrzymać między innymi absolwentki oraz studentki ostatnich lat kierunków medycznych, weterynaryjnych, psychologicznych, informatycznych, teleinformatycznych, lotniczych i morskich. Na liście wskazywane są również takie specjalizacje jak rehabilitacja, radiologia, diagnostyka laboratoryjna, nawigacja i tłumaczenia.

Obowiązek ma dotyczyć kobiet kończących naukę w roku szkolnym lub akademickim 2026/2027, które nie uczestniczyły wcześniej w kwalifikacji wojskowej.

„Wojsko aktualizuje bazę specjalistów, którzy w sytuacji kryzysowej mogliby zostać wykorzystani w strukturach obronnych państwa” – wyjaśnia Forsal.pl.

Wezwanie mogą otrzymać także starsze osoby

W kwalifikacji mogą uczestniczyć również osoby, które ukończyły 18 lat i zgłoszą się do niej dobrowolnie. Osobną grupę stanowią obywatele z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej, którzy nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności.

W ich przypadku przepisy przewidują możliwość uregulowania statusu do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 60 lat. Dlatego wśród osób objętych procedurą mogą znaleźć się 50-latkowie, a nawet osoby kończące 60. rok życia.

Nie oznacza to jednak masowego wezwania wszystkich mężczyzn w tym wieku. Chodzi o osoby, które nie przeszły wcześniej kwalifikacji, nie mają przyznanej kategorii wojskowej albo zgłoszą się w celu uregulowania swojego statusu.

Kwalifikacja wojskowa to nie pobór do armii

Otrzymanie wezwania nie oznacza automatycznego powołania do czynnej służby wojskowej, wysłania na ćwiczenia ani rozpoczęcia obowiązkowego szkolenia. Celem procedury jest przede wszystkim sprawdzenie stanu zdrowia, ustalenie kategorii zdolności oraz wprowadzenie danych do ewidencji wojskowej.

Podczas kwalifikacji sprawdzana jest tożsamość, wykształcenie i posiadane kwalifikacje. Następnie wykonywane są podstawowe badania lekarskie i psychologiczne. Komisja może przyznać kategorię A, B, D albo E, zależnie od stanu zdrowia i zdolności do służby.

Osoba wezwana powinna zabrać dokument tożsamości, dokumentację medyczną oraz dokumenty potwierdzające wykształcenie i kwalifikacje zawodowe. Jeżeli z ważnego powodu nie może pojawić się w wyznaczonym terminie, powinna wcześniej skontaktować się z właściwym urzędem.

Za zignorowanie wezwania grożą konsekwencje

Stawienie się na kwalifikację jest obowiązkowe dla osób wskazanych w przepisach. Nieuzasadniona nieobecność może skutkować grzywną nakładaną w celu przymuszenia do wykonania obowiązku.

W określonych sytuacjach wójt, burmistrz lub prezydent miasta może także zarządzić przymusowe doprowadzenie przez policję. Ustawa o obronie Ojczyzny przewiduje ponadto grzywnę albo karę ograniczenia wolności za uchylanie się od kwalifikacji lub odmowę przedstawienia wymaganych dokumentów.

Kwalifikacja wojskowa 2027 będzie więc dużą operacją administracyjną, ale nie jest równoznaczna z przywróceniem obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Jej podstawowym zadaniem pozostaje określenie, jakimi zasobami osobowymi państwo mogłoby dysponować w razie zagrożenia.

Czytaj także:

Polska giełda czekała na to niemal 19 lat. WIG20 pobił historyczny rekord

Kupujący zaczynają rozdawać karty. Deweloperzy muszą kusić promocjami

Obowiązkowa 1/3 kobiet we władzach dużych spółek giełdowych. Prezydent podpisał ustawę