• Na jednego mieszkańca Polski przypada około 1600 m³ odnawialnych zasobów wody rocznie, podczas gdy średnia europejska wynosi około 4500 m³.
  • Polska zatrzymuje zaledwie około 7 proc. średniego rocznego odpływu wód. Krajowy cel zakłada zwiększenie retencji do 15 proc.
  • Blisko 30 proc. powierzchni kraju jest silnie zagrożone suszą hydrologiczną, a okresy suszy występują obecnie średnio raz na dwa lata.

Polska wśród państw zagrożonych deficytem wody

Dane nie oznaczają, że w polskich kranach znajduje się trzy razy mniej wody niż w innych państwach. Porównanie dotyczy odnawialnych zasobów wód powierzchniowych przypadających na mieszkańca w ciągu roku. Pokazuje jednak, jak niewielkim zapasem dysponuje kraj w przypadku długiej suszy, zwiększonego zużycia albo awarii infrastruktury.

Według danych przedstawionych przez Federację Przedsiębiorców Polskich Polska ma także znacznie mniejsze zasoby wód podziemnych. Wynoszą one około 320 m³ na mieszkańca, podczas gdy średnia unijna sięga około 830 m³.

„Bezpieczeństwo wodne powinno stać się jednym z filarów polityki gospodarczej” – podkreśla Federacja Przedsiębiorców Polskich.

Dostęp do wody coraz mocniej wpływa bowiem nie tylko na środowisko, ale również na rolnictwo, energetykę, przemysł oraz możliwość realizacji nowych inwestycji.

Susza pojawia się już co dwa lata

Jeszcze w połowie XX wieku susza występowała w Polsce średnio raz na cztery lub pięć lat. Obecnie pojawia się mniej więcej raz na dwa lata. Silnie zagrożone suszą hydrologiczną jest blisko 30 proc. powierzchni kraju.

Problem nie znika nawet wtedy, gdy występują intensywne opady. Gwałtowna ulewa nie uzupełnia zasobów tak skutecznie jak spokojny, długotrwały deszcz. Woda szybko spływa po wysuszonej glebie, betonowych placach i ulicach, powodując lokalne podtopienia, a następnie odpływa rzekami.

W lipcu 2026 r. ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną obowiązywały w 64 zlewniach, między innymi Noteci, Warty, Pilicy, Bugu oraz na odcinkach Wisły i Odry. Jednocześnie część Polski zmagała się z burzami i gwałtownymi wzrostami stanów rzek. Wody Polskie wskazywały więc równocześnie na ryzyko suszy oraz lokalnych podtopień.

Polska zatrzymuje tylko 7 proc. wody

Jedną z głównych przyczyn problemu jest niski poziom retencji. Polska zatrzymuje obecnie około 7 proc. średniego rocznego odpływu. Pozostała część wody w dużej mierze odpływa rzekami, zamiast zasilać lokalne zbiorniki, mokradła, glebę i wody podziemne.

Przyjęty przez rząd Program przeciwdziałania niedoborowi wody zakłada zwiększenie retencji do 15 proc. średniego rocznego odpływu do 2030 r. Plan obejmuje 727 inwestycji, w tym zbiorniki, budowle piętrzące oraz działania na terenach rolniczych, leśnych i zurbanizowanych.

Samo budowanie dużych zbiorników nie rozwiąże jednak całego problemu. Potrzebne są również mniejsze działania: odtwarzanie mokradeł, zatrzymywanie wody w rowach melioracyjnych, ograniczanie betonowania miast, tworzenie ogrodów deszczowych oraz gromadzenie deszczówki.

Niedobór wody uderzy w gospodarkę

Pierwsze skutki niedoboru wody odczuwa rolnictwo. Susza ogranicza plony zbóż, warzyw i owoców, zmniejsza dostępność pasz oraz podnosi koszty produkcji żywności. Deficyt dotyka także przemysłu, który potrzebuje wody w procesach technologicznych, oraz energetyki wykorzystującej ją do chłodzenia bloków wytwórczych.

Rosnące ryzyko może wpływać także na decyzje inwestorów. Dostępność odpowiedniej ilości wody staje się jednym z czynników branych pod uwagę przy lokalizowaniu fabryk, centrów logistycznych i dużych osiedli.

Osobnym problemem jest przygotowanie wodociągów na dłuższe przerwy w dostawach. Kontrola Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzona w dziesięciu gminach wykazała braki w ocenie ryzyka, utrzymaniu rezerwowych ujęć oraz organizacji awaryjnej dystrybucji wody.

Eksperci nie przewidują jednego ogólnopolskiego „wodnego blackoutu”. Coraz bardziej realne są jednak lokalne ograniczenia zużycia, problemy z ciśnieniem w sieci, zakazy podlewania ogrodów oraz awaryjne dostawy wody w najbardziej dotkniętych gminach. Bez zwiększenia retencji takie sytuacje mogą występować coraz częściej.

Czytaj także:

Polska giełda czekała na to niemal 19 lat. WIG20 pobił historyczny rekord

Kupujący zaczynają rozdawać karty. Deweloperzy muszą kusić promocjami

Obowiązkowa 1/3 kobiet we władzach dużych spółek giełdowych. Prezydent podpisał ustawę