• Płeć niedostatecznie reprezentowana ma zajmować liczbę stanowisk najbardziej zbliżoną do 33 proc. składu zarządów i rad nadzorczych łącznie.
  • Przepisy obejmą duże spółki giełdowe zatrudniające co najmniej 250 pracowników. Małe i średnie firmy wyłączono z przepisów.
  • Za niewykonywanie części obowiązków Komisja Nadzoru Finansowego będzie mogła nałożyć karę do 500 tys. zł.

Jedna trzecia stanowisk dla niedostatecznie reprezentowanej płci

Ustawa wdrażająca unijną dyrektywę Women on Boards zakłada, że przedstawiciele płci niedostatecznie reprezentowanej powinni zajmować liczbę stanowisk najbardziej zbliżoną do 33 proc. łącznego składu zarządu i rady nadzorczej.

Przykładowo w spółce, w której oba organy liczą łącznie dziewięć osób, co najmniej trzy stanowiska powinny przypaść przedstawicielom niedostatecznie reprezentowanej płci. Ustawa wymaga także jej obecności w każdym z organów, a więc nie będzie można osiągnąć wymaganego wyniku wyłącznie przez zmianę składu rady nadzorczej.

Przepisy formalnie nie mówią o obowiązkowej liczbie kobiet. Posługują się pojęciem płci niedostatecznie reprezentowanej, czyli takiej, której przedstawiciele zajmują nie więcej niż 49 proc. stanowisk. Ponieważ obecnie w większości władz spółek giełdowych mniejszość stanowią kobiety, to przede wszystkim ich udział będzie musiał wzrosnąć.

Nie każda spółka giełdowa zostanie objęta zmianami

Nowe obowiązki obejmą spółki z siedzibą w Polsce, których akcje są notowane na rynku regulowanym w jednym z państw Unii Europejskiej. Firma musi zatrudniać co najmniej 250 pracowników oraz spełniać kryterium finansowe.

Chodzi o przedsiębiorstwa, których roczny obrót przekracza 50 mln euro lub całkowity bilans roczny jest wyższy niż 43 mln euro. Mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie firmy zostały całkowicie wyłączone z regulacji.

Oznacza to, że nowe zasady nie obejmą automatycznie każdej firmy notowanej na giełdzie. Ustawodawca skierował je do największych podmiotów, w których skład zarządów i rad nadzorczych ma istotne znaczenie dla całego rynku.

Pierwszeństwo przy równych kwalifikacjach

Spółki będą musiały jeszcze przed rozpoczęciem rekrutacji określić jasne, neutralne i niedyskryminacyjne kryteria wyboru członków władz. Jeżeli dwoje kandydatów będzie miało równorzędne kwalifikacje, pierwszeństwo ma otrzymać osoba należąca do płci niedostatecznie reprezentowanej.

Nie oznacza to, że płeć ma zastąpić kompetencje albo że każda kandydatka automatycznie otrzyma pierwszeństwo przed kandydatem. Mechanizm będzie stosowany dopiero wtedy, gdy kwalifikacje obu osób zostaną uznane za równorzędne.

Kandydat będzie miał prawo poznać kryteria wyboru, wynik własnej oceny, uzasadnienie decyzji oraz kwalifikacje osoby, która otrzymała stanowisko. Jeśli wykaże przed sądem równorzędność kwalifikacji, to na spółce będzie spoczywał ciężar udowodnienia, że nie doszło do dyskryminacji.

Poszkodowana osoba będzie mogła domagać się odszkodowania lub zadośćuczynienia. Jego wysokość nie będzie mogła być niższa od minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Firmy przyjmą politykę równowagi płci

Walne zgromadzenia objętych ustawą spółek będą musiały przyjąć politykę równowagi płci. Dokument ma określać zasady obsadzania stanowisk, wskazywania kandydatów, rozwijania karier kobiet i mężczyzn oraz zarządzania zasobami ludzkimi.

Polityka będzie publicznie dostępna na stronie internetowej przedsiębiorstwa. Spółki zostaną również zobowiązane do corocznego przedstawiania informacji o udziale kobiet i mężczyzn w swoich organach oraz działaniach podjętych w celu osiągnięcia wymaganej równowagi.

Zgodnie z informacją Kancelarii Prezydenta polityka powinna zostać przyjęta do zakończenia pierwszego walnego zgromadzenia zwołanego po wejściu ustawy w życie. W niektórych przypadkach spółka otrzyma na to cztery miesiące.

KNF będzie mogła nałożyć 500 tys. zł kary

Nadzór nad wykonywaniem części nowych obowiązków otrzyma Komisja Nadzoru Finansowego. Będzie mogła żądać od członków organów spółki informacji, wyjaśnień oraz kopii dokumentów związanych z rekrutacją i realizacją polityki równowagi płci.

W razie stwierdzenia nieprawidłowości KNF najpierw będzie mogła wydać zalecenia. Za niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie obowiązków dotyczących zasad doboru kandydatów i sprawozdawczości grozić będzie kara do 500 tys. zł.

„Celem regulacji jest usprawnienie stosowania zasady równości szans kobiet i mężczyzn” – wyjaśnia Ministerstwo Sprawiedliwości.

Prezydent podpisał ustawę i skierował ją do TK

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, dzięki czemu może ona wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jednocześnie zdecydował o skierowaniu części przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Kancelaria Prezydenta wskazuje na możliwe nadmierne ograniczenie swobody działalności gospodarczej, ingerencję w autonomię organizacyjną spółek i rozbudowanie obowiązków administracyjnych. Zastrzeżenia dotyczą również potencjalnego wpływu regulacji na konkurencyjność przedsiębiorstw.

Skierowanie ustawy do TK nie wstrzymuje jednak jej wejścia w życie. Do czasu ewentualnego orzeczenia przepisy pozostają wiążące, dlatego objęte nimi spółki muszą rozpocząć przygotowywanie polityk, procedur rekrutacyjnych i zmian w sposobie raportowania składu swoich władz.

Czytaj także:

Dostają ofertę i nie przychodzą do pracy. Robi tak prawie co trzeci kandydat

Uczelnie kształcą specjalistów nieprzydatnych gospodarce. Rośnie luka kompetencyjna

Co czwartego Polaka nie stać na urlop. Nawet tydzień to za dużo