- Pod koniec 2024 r. w Polsce pozostawało 46 523 mieszkań zakładowych, podczas gdy w 2002 r. było ich ponad 483 tys.
- Część mieszkań zakładowych nadal można wykupić na preferencyjnych zasadach, a ustawowa obniżka ceny może w określonych przypadkach sięgnąć 95 proc.
- Wykup nie jest jednak automatyczny. Przeszkodą mogą być problemy formalne, brak spełnienia warunków przez najemcę albo brak decyzji właściciela o sprzedaży.
Mieszkania zakładowe: z ponad 483 tys. zostało 46,5 tys.
Skala zmian jest ogromna. Według danych przytoczonych przez NieruchomosciSzybko.pl w 2002 r. w Polsce było 483 237 mieszkań zakładowych. W 2007 r. liczba spadła do 300 866, dwa lata później do 132 486, a w 2015 r. wynosiła już 86 837.
Spadek trwał również później. W 2020 r. zasób obejmował 63 213 lokali, w 2022 r. 59 089, a pod koniec 2024 r. już tylko 46 523. Najszybszy proces wykupu przypadł na lata 2007-2009.
Nowszych pełnych danych na razie nie ma. GUS publikuje te statystyki w cyklu dwuletnim, dlatego liczba 46,5 tys. opisuje stan z końca 2024 r., a nie dokładną sytuację we wrześniu 2026 r.
„Obecnie GUS publikuje dane w cyklu dwuletnim, więc na kolejne statystyki dotyczące liczby mieszkań zakładowych, z 2026 r., przyjdzie nam jeszcze poczekać” – mówi Leszek Markiewicz z NieruchomosciSzybko.pl.
Gdzie zostało najwięcej mieszkań zakładowych?
Mieszkania zakładowe nie są rozmieszczone równomiernie. Największe skupiska wiążą się z regionami o silnych tradycjach przemysłowych oraz miejscami, gdzie duże przedsiębiorstwa państwowe posiadały własny zasób mieszkaniowy.
Według analizy opartej na danych GUS szczególnie dużo takich lokali pozostaje na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W samym Bytomiu pod koniec 2024 r. było ich ponad 5,4 tys. W Warszawie pozostawało ponad 2 tys. mieszkań tego rodzaju.
Na Śląsku część zasobu stanowią dawne mieszkania przeznaczane dla górników. Do kategorii mieszkań zakładowych GUS zalicza jednak znacznie szerszą grupę nieruchomości, m.in. lokale będące własnością przedsiębiorstw państwowych, państwowych jednostek organizacyjnych, uczelni, instytutów badawczych, przedsiębiorstw komunalnych, a także niektórych przedsiębiorstw prywatnych.
Osobną grupę tworzą mieszkania kolejowe, często położone również w mniejszych miejscowościach. Właśnie lokalizacja części zasobu jest jednym z powodów, dla których nie wszystkie lokale zostały dotąd sprzedane.
Mieszkania zakładowe można wykupić nawet z 95-proc. obniżką
Wciąż obowiązuje ustawa z 15 grudnia 2000 r. regulująca zasady sprzedaży mieszkań należących m.in. do przedsiębiorstw państwowych, wybranych spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz państwowych osób prawnych. Oficjalny tekst aktu jest dostępny w Elektronicznym Dzienniku Ustaw.
Ustawa przewiduje preferencyjne zasady ustalania ceny dla osób uprawnionych. Cena może zostać obniżona o 6 proc. za każdy rok pracy u zbywcy oraz 3 proc. za każdy rok najmu mieszkania od zbywcy. Łączne pomniejszenie nie może przekroczyć 95 proc. ceny sprzedaży.
Nie oznacza to jednak, że każdy najemca mieszkania zakładowego może dziś kupić je za 5 proc. wartości rynkowej. Wysokość obniżki zależy od spełnienia warunków określonych w przepisach, historii zatrudnienia i najmu oraz konkretnej sytuacji prawnej lokalu.
Inne regulacje dotyczą części mieszkań kolejowych. Ich sprzedaż jest związana z ustawą o komercjalizacji i restrukturyzacji przedsiębiorstwa państwowego PKP, która również pozostaje elementem obowiązującego systemu prawnego.
Dlaczego tysiące mieszkań zakładowych nadal nie zostały wykupione?
Sama możliwość preferencyjnego zakupu nie oznacza automatycznego prawa do przejęcia lokalu. Jak wskazuje materiał NieruchomosciSzybko.pl, część mieszkań pozostaje w zasobie, ponieważ najemcy nie spełniają wymaganych kryteriów, nieruchomości mają problemy formalne albo ich obecni właściciele nie chcą ich sprzedawać.
To ostatnie jest szczególnie istotne. W przypadku lokali objętych ustawą z 2000 r. o przeznaczeniu mieszkania do sprzedaży decyduje właściciel. Były pracownik lub inna osoba uprawniona może wystąpić o wykup, ale nie może automatycznie zmusić państwowego właściciela do wystawienia konkretnego lokalu na sprzedaż.
Część mieszkań znajduje się ponadto w miejscowościach o słabszym rynku nieruchomości. Dotyczy to choćby niektórych dawnych lokali kolejowych. Niska wartość rynkowa, stan techniczny budynku lub nieuregulowane kwestie własnościowe mogą zmniejszać zainteresowanie zarówno sprzedażą, jak i zakupem.
Mieszkania zakładowe nie znikną szybko
Długoterminowy kierunek jest jednoznaczny. Liczba mieszkań zakładowych systematycznie maleje i kolejne lokale prawdopodobnie będą przechodzić w prywatne ręce. Tempo z początku wieku trudno jednak utrzymać, ponieważ w zasobie pozostały często nieruchomości bardziej skomplikowane prawnie lub mniej atrakcyjne dla najemców.
– Można się spodziewać, że ogólnopolska liczba lokali zakładowych będzie spadać. Na pewno jednak nie spadnie do poziomu bliskiego zeru – ocenia Leszek Markiewicz.
Dla obecnych najemców oznacza to, że warto przede wszystkim sprawdzić kto jest właścicielem mieszkania, na jakiej podstawie lokal jest zajmowany i czy został przeznaczony do sprzedaży. Dopiero wtedy można ustalić, czy konkretny przypadek pozwala skorzystać z preferencyjnego wykupu i jak wysoka może być obniżka ceny.
Czytaj także:
Agent AI włamał się do rządowego portalu. Pierwszy taki przypadek na świecie
Spowolnienie już za kilka miesięcy? „To KPO rozpędza polską gospodarkę”
Liczba nielegalnych imigrantów wzrosła o 40 proc. w rok. „Wkraczamy w pełnoskalowy kryzys”


