• Od stycznia do końca sierpnia Straż Graniczna ujawniła prawie 8,3 tys. cudzoziemców naruszających przepisy dotyczące wjazdu i pobytu, wobec niespełna 6 tys. rok wcześniej.
  • Najwięcej przypadków dotyczyło obywateli Ukrainy i Kolumbii, część osób przebywała w Polsce bez wymaganych dokumentów przez wiele miesięcy.
  • Eksperci wskazują, że problemem są nie tylko nielegalne przekroczenia granicy, ale również osoby, które wjechały legalnie, lecz pozostały po wygaśnięciu prawa pobytu.

Prawie 8,3 tys. przypadków w osiem miesięcy

Najnowsze dane Komendy Głównej Straży Granicznej przytacza „Rzeczpospolita”. Od 1 stycznia do końca sierpnia 2026 r. SG ujawniła prawie 8,3 tys. cudzoziemców, którzy naruszyli przepisy związane z warunkami wjazdu i pobytu na terytorium Polski. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich niespełna 6 tys.

Oznacza to wzrost o około 38 proc. Dane nie dotyczą wyłącznie osób zatrzymanych podczas nielegalnego przekraczania granicy. W tej grupie znajdują się również cudzoziemcy, którzy przyjechali do Polski legalnie, ale przekroczyli dozwolony okres pobytu, stracili ważność wizy lub innego dokumentu albo nie posiadali wymaganych zezwoleń.

Najwięcej ujawnionych przypadków dotyczyło obywateli Ukrainy, około 2,2 tys. osób. Na drugim miejscu znaleźli się Kolumbijczycy, około 1,4 tys., a następnie obywatele Gruzji, 748, Białorusi, 400, oraz Mołdawii, 354.

Dla porównania, we wcześniejszej odpowiedzi MSWiA na interpelację poselską wskazano, że Straż Graniczna zatrzymała w związku z naruszeniami przepisów pobytowych 10 342 cudzoziemców w 2023 r., 12 450 w 2024 r. i 13 566 w 2025 r. Statystyka ta ma szerszy zakres i nie jest bezpośrednio porównywalna z najnowszym zestawieniem za osiem miesięcy, ale pokazuje skalę ujawnianych naruszeń.

Wjazd legalny, później pobyt bez prawa

Jednym z najważniejszych problemów nie jest samo przekraczanie granicy poza przejściami, lecz kontrolowanie osób, które już znajdują się na terytorium kraju.

„Rzeczpospolita” opisuje przypadki cudzoziemców przebywających w Polsce bez legalnej podstawy przez wiele miesięcy. Obywatel Sri Lanki ujawniony przez Straż Graniczną miał pozostawać w kraju nielegalnie niemal rok i pracować bez wymaganych zezwoleń. Rekordowy przypadek opisany przez SG dotyczył obywatela Filipin, który miał przebywać w Polsce bez zezwoleń przez 631 dni.

Takie sytuacje mogą wynikać m.in. z przekroczenia dopuszczalnego czasu pobytu bezwizowego albo wygaśnięcia dokumentu pobytowego. Urząd do Spraw Cudzoziemców wyjaśnia, że osoba może zostać zobowiązana do powrotu m.in. wtedy, gdy przebywa w Polsce bez ważnej wizy lub innego wymaganego dokumentu albo przekroczyła dopuszczony okres pobytu bezwizowego.

Wszystko wskazuje na to, że Polska właśnie wkracza w pełnoskalowy kryzys zarządzania obecnością cudzoziemców już znajdujących się na terytorium kraju – ocenia prof. Tomasz Safjański z Akademii WSB, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Jest to ocena eksperta, nie oficjalna diagnoza administracji państwowej. Dane pokazują wzrost liczby ujawnionych naruszeń, ale same w sobie nie pozwalają określić rzeczywistej liczby wszystkich cudzoziemców przebywających w Polsce bez legalnej podstawy.

Nielegalna praca pozwala funkcjonować poza systemem

Część osób z nieuregulowanym statusem może pozostawać poza oficjalnym obiegiem dzięki pracy bez wymaganych zezwoleń, nieformalnemu wynajmowi mieszkań lub korzystaniu z fałszywych dokumentów.

„Rzeczpospolita” przywołuje przypadek przedsiębiorstwa z Częstochowy, w którym wszystkich 15 kontrolowanych cudzoziemców miało wykonywać pracę bez zezwoleń i umów. W Sosnowcu nieprawidłowości dotyczyły pięciu z siedmiu kontrolowanych pracowników zagranicznych.

Dla legalnie działających firm oznacza to ryzyko nieuczciwej konkurencji. Osoba zatrudniona poza oficjalnym systemem jest też bardziej narażona na wyzysk, a jej praca może odbywać się bez odprowadzania należnych podatków i składek.

Od czerwca 2025 r. obowiązują zaostrzone regulacje dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji informowało przy ich wprowadzaniu m.in. o wyższych karach za nielegalne powierzanie pracy cudzoziemcom oraz o rozwiązaniach mających uszczelnić proces migracyjny.

Uszczelnienie granic nie rozwiązuje całego problemu

Polska jednocześnie inwestuje w dokładniejsze kontrolowanie samego wjazdu do kraju. Od jesieni 2025 r. na przejściach działa europejski system Entry/Exit System, który cyfrowo rejestruje wjazdy i wyjazdy obywateli państw trzecich oraz wykorzystuje dane biometryczne.

Według danych MSWiA do początku marca 2026 r. system EES pomógł odmówić wjazdu 6,4 tys. cudzoziemców, którzy nie spełniali wymaganych warunków.

To jednak nie rozwiązuje sytuacji osób, które w momencie przekraczania granicy mają prawo wjazdu, a dopiero później tracą podstawę pobytową.

Od 27 kwietnia 2026 r. wnioski o pobyt czasowy, stały oraz status rezydenta długoterminowego UE składane są elektronicznie przez system MOS. Urząd do Spraw Cudzoziemców informuje, że rozwiązanie ma usprawnić prowadzenie postępowań i cyfrową obsługę spraw związanych z legalizacją pobytu.

Wzrost naruszeń nie oznacza wzrostu przestępczości o 40 proc.

W części ujawnionych przez służby przypadków osoby bez prawa pobytu były również podejrzewane lub wcześniej skazane za inne przestępstwa. Nie oznacza to jednak, że wzrost liczby ujawnionych naruszeń pobytowych o prawie 40 proc. przekłada się na taki sam wzrost przestępczości wśród cudzoziemców.

Przytoczone dane Straży Granicznej dotyczą przede wszystkim statusu pobytowego, a nie liczby popełnionych przestępstw.

Eksperci cytowani przez „Rzeczpospolitą” wskazują natomiast na ryzyko rozwoju nielegalnego zatrudnienia, handlu fałszywymi dokumentami i innych form funkcjonowania poza oficjalnym systemem. Prof. Safjański zwraca również uwagę, że osoby bez legalnego zatrudnienia są bardziej podatne na wyzysk, a państwo może tracić wpływy z podatków i składek.

Największym wyzwaniem staje się więc nie tylko kontrola granic, ale również ustalanie, kto pozostaje w Polsce po utracie prawa pobytu, skuteczne kontrolowanie legalności zatrudnienia i możliwie szybkie prowadzenie postępowań dotyczących statusu cudzoziemców.

Czytaj także:

Rynek nieruchomości dochodzi do ściany? Ceny stanęły, podaż rośnie

ZUS bierze pod lupę umowy o dzieło. System wyszukuje podejrzane przypadki

Trzy miliardy zł dla byłych funkcjonariuszy. To pokłosie ustawy dezubekizacyjnej