• Sam wiek monety z PRL nie decyduje o jej cenie, kluczowe są nakład, odmiana, stan zachowania i popyt kolekcjonerów.
  • Do najbardziej poszukiwanych należą m.in. wybrane 2 zł „Jagody”, 5 zł „Rybak” oraz rzadsze roczniki jednozłotówek.
  • Ta sama moneta może kosztować kilkadziesiąt albo kilka tysięcy złotych w zależności od stanu i odmiany stempla.

Monety z PRL: stara nie zawsze oznacza cenna

Najczęstszy błąd przy wycenie monet z okresu PRL polega na skupieniu się wyłącznie na dacie. Tymczasem ogromne nakłady części nominałów sprawiają, że wiele egzemplarzy zachowało się do dziś w bardzo dużych liczbach.

O wartości decyduje jednocześnie kilka elementów: liczba wybitych sztuk, liczba zachowanych egzemplarzy, odmiana stempla, stan powierzchni, naturalny połysk, ewentualne czyszczenie oraz aktualny popyt.

Dobrym przykładem jest 2 złote 1959 „Jagody”. Domy aukcyjne regularnie określają ten rocznik jako najrzadszy w serii dwuzłotówek PRL. W 2026 r. egzemplarz w stanie 1 został sprzedany za 463 euro, podczas gdy moneta oceniona na NGC MS67 osiągnęła 1041 euro. Czyszczona sztuka w stanie 2 zakończyła aukcję na poziomie 67 euro.

To pokazuje, że pytanie „ile kosztuje 2 zł z 1959 r.?” bez informacji o stanie jest właściwie niemożliwe do sensownej odpowiedzi.

5 zł „Rybak”. Jedna cyfra może oznaczać tysiące

Jednym z najbardziej charakterystycznych numizmatów PRL jest aluminiowa pięciozłotówka z rybakiem projektu Józefa Gosławskiego. Szczególną uwagę kolekcjonerów przyciąga rocznik 1958 w odmianie z szeroką cyfrą 8, określany jako „Bałwanek”. Na aukcji Marciniaka w maju 2026 r. egzemplarz w stanie 1/1- sprzedano za 1571 euro.

Jeszcze wyżej wyceniono egzemplarz NGC MS66. W kwietniu 2026 r. osiągnął 2140 euro. Dom aukcyjny określił go jako jedną z najrzadszych monet obiegowych PRL. Nie oznacza to jednak, że każdy Rybak z 1958 r. jest wart podobną kwotę. Istnieją różne warianty cyfry 8 oraz odmiany stempla.

Kolekcjonerzy polują również na tzw. Rybaka bez sznura, czyli odmianę, w której brakuje charakterystycznych elementów przy sieci. W archiwach aukcyjnych pojawiają się warianty z lat 1958, 1959 i późniejszych.

1 zł 1967 i 1968 oraz 5 zł 1971

Wśród poszukiwanych monet obiegowych znajdują się także rzadsze roczniki aluminiowych jednozłotówek. W maju 2026 r. 1 złoty 1967 w stanie 1- został sprzedany za 96 euro. Jeszcze większe zainteresowanie może wzbudzać bardzo dobrze zachowany rocznik 1968. Egzemplarz NGC MS65 sprzedany przez WCN w sierpniu 2026 r. osiągnął 432 euro.

Kolejnym przykładem jest 5 złotych 1971 „Rybak”. W słabszym stanie 2- egzemplarz sprzedał się w czerwcu za 26 euro, natomiast NGC MS63 w maju osiągnął 159 euro. Moneta NGC MS67 sprzedana w kwietniu osiągnęła już 752 euro.

Ponownie widać więc tę samą zasadę: rzadki rocznik jest ważny, ale dopiero połączenie rzadkości z ponadprzeciętnym stanem może prowadzić do najwyższych cen.

Odmiana może być ważniejsza niż rocznik

Zaawansowani kolekcjonerzy nie zbierają wyłącznie monet według dat. Szukają odmian różniących się detalami stempli.

W aktualnych katalogach aukcyjnych pojawiają się m.in. 2 złote 1970 „Jagody” z różnym zakończeniem cyfry 7, 5 złotych 1974 z płaską datą, odmiany „Rybaka bez sznura”, a nawet 1 złoty 1957 ze zdwojeniem rysunku stempla.

Takie detale są jednym z powodów, dla których samodzielna wycena na podstawie zdjęcia znalezionego w internecie bywa zawodna. Dwie pozornie identyczne monety mogą pochodzić z innych stempli i mieć zupełnie inną rzadkość.

Nie można też ignorować czyszczenia. Domy aukcyjne regularnie zaznaczają ślady polerowania, mycia czy przetarcia tła, ponieważ uszkodzona w ten sposób powierzchnia może znacząco ograniczyć wartość kolekcjonerską.

Dlatego przed sprzedażą potencjalnie rzadkiej monety lepiej jej nie czyścić. Patyna, ciemniejszy kolor lub osad nie oznaczają automatycznie, że egzemplarz wymaga „poprawienia”. Nieumiejętne czyszczenie może zrobić coś dokładnie odwrotnego i obniżyć jego wartość.

Kinga Hanna Stachowiak to wielokrotnie nagradzana inwestorka i przedsiębiorczyni z blisko 20-letnim doświadczeniem na rynku nieruchomości.

Czytaj także:

Polski system podatkowy wśród najgorszych w OECD. Niestabilny i skomplikowany

Nie tylko Francja. Wielkie zamieszki w Mediolanie

Polska zgarnie kolejne środki z SAFE? 20 mld euro do podziału