- NIK potwierdza, że pierwotny termin uruchomienia pierwszego reaktora w 2033 roku jest nieosiągalny.
- Model finansowo-biznesowy powstał dwa lata po wyborze technologii, a kilka kluczowych procedur się opóźniło.
- Rząd utrzymuje termin 2036 roku, a Polskie Elektrownie Jądrowe wskazują na działania naprawcze.
Polski atom: NIK ostrzega przed przekroczeniem terminu 2036 roku
Z opublikowanego 16 października raportu NIK wynika, że uruchomienie pierwszego bloku elektrowni w 2033 roku, przewidziane w pierwotnym Programie Polskiej Energetyki Jądrowej, nie nastąpi. Obecny plan zakłada rozpoczęcie pracy w 2036 roku. NIK ocenia jednak, że ujawnione nieprawidłowości stwarzają ryzyko jeszcze większego opóźnienia.
Badanie objęło lata 2020-2024 oraz działania ministerstw, Państwowej Agencji Atomistyki, rządowego pełnomocnika i spółki Polskie Elektrownie Jądrowe. Większość zadań resortu i agencji wykonano zgodnie z programem, ale jego konstrukcja i koordynacja okazały się wadliwe.
Technologię wybrano przed opracowaniem modelu finansowego
Według NIK Rada Ministrów zatwierdziła amerykańską technologię w 2022 roku, gdy nie istniał jeszcze model finansowo-biznesowy przedsięwzięcia. Opracowano go dopiero dwa lata później. Zdaniem NIK finansowanie powinno zostać określone na wcześniejszym etapie.
Nie dotrzymano również zakładanego na 2022 rok terminu podpisania umowy EPC, obejmującej projektowanie, zamówienia i budowę elektrowni. Decyzja środowiskowa zapadła niemal rok później, niż przewidywał plan, a przygotowanie inżynierii finansowej opóźniło się o trzy lata. Wniosek o zgodę na pomoc publiczną przekazano Komisji Europejskiej blisko dwa lata po decyzji rządu.
Osobny problem stanowił brak jasnego podziału zadań. Program nie wskazywał podstawowych obowiązków inwestora i pełnomocnika rządu, choć to właśnie oni odpowiadali za kluczowe etapy przygotowań. Dokument nie był też spójny z Polityką Energetyczną Polski do 2040 roku.
Sześciu pełnomocników i szybki wzrost zatrudnienia
NIK zwróciła uwagę na częste zmiany personalne. W kontrolowanym okresie funkcję rządowego pełnomocnika pełniło sześć osób, a tyle samo kierowało zarządem Polskich Elektrowni Jądrowych. Obszar nadzorowało czterech ministrów klimatu i środowiska oraz minister przemysłu.
Jednocześnie zatrudnienie w PEJ wzrosło ze 118 osób pod koniec 2019 roku do 430 w połowie 2024 roku. Brakowało strategii kadrowej powiązanej z harmonogramem inwestycji. NIK wskazała także na niedostateczne monitorowanie zadań przez Państwową Agencję Atomistyki. Agencja wdrożyła działania naprawcze w 2025 roku.
Rząd podtrzymuje harmonogram. Spółka odpowiada na raport
Od zakończenia kontroli część okoliczności uległa zmianie. Zgodnie z aktualizacją programu przyjętą przez rząd 29 września pierwszy blok w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino ma rozpocząć komercyjną eksploatację w 2036 roku, a cała elektrownia osiągnąć pełną moc do 2038 roku. Zaplanowano trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy około 3,75 GW. Na dokapitalizowanie projektu w latach 2025-2030 przewidziano 60,2 mld zł.
W oświadczeniu wydanym po publikacji raportu PEJ podkreślają, że uwagi NIK dotyczą przede wszystkim sytuacji sprzed października 2024 roku. PEJ wdrażają zalecenia, w tym strategię kadrową. Przypominają też, że Komisja Europejska zatwierdziła pomoc publiczną, więc jedno z ryzyk wskazanych przez NIK nie wystąpiło.
8 października PEJ zleciły Westinghouse rozpoczęcie zamawiania elementów reaktora o najdłuższym czasie produkcji. „Chcemy, aby w 2036 roku energia z pierwszego reaktora trafiła do naszych gniazdek” – powiedział minister energii Miłosz Motyka w komunikacie resortu.
Co dalsze opóźnienia oznaczałyby dla Polski?
Pierwsza elektrownia jądrowa ma dostarczać stabilną energię niezależnie od pogody i stopniowo zastępować część produkcji opartej na paliwach kopalnych. Przekroczenie terminu 2036 roku mogłoby utrudnić planowanie nowych mocy w systemie, zwiększyć presję na utrzymanie innych źródeł energii i przesunąć korzyści z inwestycji dla przemysłu.
NIK zaleciła między innymi uporządkowanie dokumentów strategicznych oraz wzmocnienie zabezpieczeń w umowach zawieranych przez inwestora. Kluczowe będą teraz kontrakt na budowę, wymagane zezwolenia i postęp robót. Raport nie przesądza, że termin 2036 roku zostanie przekroczony, ale pokazuje, dlaczego jego dotrzymanie pozostaje wyzwaniem.
Czytaj także:
Który sklep jest najtańszy w Polsce? Dyskonty poza czołówką
Samolot Putina nie mógł wylądować w Moskwie. Ukraińskie drony sparaliżowały lotniska



