• Alert RCB z linkiem do poradnika wysłano do odbiorców w całej Polsce.
  • Część użytkowników zgłaszała problemy z otwarciem materiału.
  • MSWiA zapowiada zmianę procedur alarmowania oraz nową aplikację ostrzegawczą.

Ogólnopolski komunikat został rozesłany dzień po incydencie na Lubelszczyźnie, gdzie spadła obca rakieta. Mieszkańcy regionu nie otrzymali wówczas wiadomości wyjaśniającej sytuację. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zapowiedział zmianę procedur oraz uruchomienie nowej aplikacji ostrzegawczej.

Poradnik zawiera instrukcje dotyczące między innymi ewakuacji, sygnałów alarmowych, przerw w dostawach prądu, katastrof, ataków terrorystycznych i działań wojennych. Problem z linkiem pojawił się więc w chwili, gdy wiele osób próbowało jednocześnie uzyskać dostęp do informacji.

Alert RCB wysłany do całego kraju

W piątek rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało o rozesłaniu ogólnopolskiego komunikatu. Treść wiadomości była krótka: „MSWiA: bądź przygotowany. Pobierz”, a następnie umieszczono skrócony adres internetowy.

Jak podał TVN24 Biznes, część odbiorców po kliknięciu w link nie mogła uruchomić poradnika. Redakcja zwróciła się do RCB z pytaniami o przyczynę problemów.

Nie wiadomo, ilu dokładnie użytkowników napotkało usterkę. Możliwym powodem mogło być duże zainteresowanie materiałem po jednoczesnym rozesłaniu wiadomości na miliony telefonów. RCB nie przedstawiło jednak od razu oficjalnego wyjaśnienia.

Wysłanie komunikatu do całej Polski było nietypowe. Alert RCB jest najczęściej kierowany do osób znajdujących się na obszarze objętym konkretnym zagrożeniem, na przykład burzami, powodzią, pożarem lub działaniami służb. Tym razem wiadomość miała charakter edukacyjny i prewencyjny.

Co zawiera Poradnik bezpieczeństwa?

Oficjalny Poradnik na czas kryzysu i wojny ma pomóc obywatelom przygotować się na sytuacje, które mogą zakłócić normalne funkcjonowanie państwa, transportu, łączności lub dostaw podstawowych usług.

Materiał wyjaśnia, jak reagować podczas klęsk żywiołowych, katastrof budowlanych, zagrożeń chemicznych, ataków terrorystycznych, działań hybrydowych i wojennych. Zawiera także informacje o ewakuacji, zapasach domowych, komunikatach służb i sygnałach alarmowych.

Jednym z najważniejszych elementów jest lista przedmiotów, które powinny znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym. Chodzi między innymi o dokumenty, wodę, żywność, leki, latarkę, radio, baterie, powerbank, gotówkę, odzież oraz podstawowe środki higieniczne.

Poradnik nie jest ostrzeżeniem o bezpośrednim ataku. Ma charakter edukacyjny i powinien umożliwić wcześniejsze przygotowanie się na sytuację, w której konieczne będzie szybkie opuszczenie domu albo przetrwanie kilkudziesięciu godzin bez prądu, internetu czy dostępu do sklepów.

Komunikat po incydencie na Lubelszczyźnie

Alert został rozesłany dzień po wtargnięciu obcej rakiety w polską przestrzeń powietrzną. Pocisk spadł na Lubelszczyźnie, ale mieszkańcy nie otrzymali w czasie zdarzenia alertu z wyjaśnieniem zagrożenia i wskazówkami dotyczącymi dalszego postępowania.

Marcin Kierwiński tłumaczył w TVN24, że w szybko zmieniającej się sytuacji podstawowym narzędziem były syreny alarmowe. Zapowiedział jednak, że po zakończeniu alarmu obywatele mają otrzymywać również wiadomość podsumowującą sytuację.

„Będziemy zmieniać procedurę” – zapowiedział szef MSWiA.

Minister przyznał, że system wymaga rozbudowy. Specjalna aplikacja przekazująca ostrzeżenia w trybie online ma zostać uruchomiona w ciągu kilkunastu tygodni. Nie podano jeszcze dokładnego terminu ani pełnej listy jej funkcji.

Poradnik jest również dostępny w mObywatelu

Problemy ze skróconym linkiem nie oznaczają, że materiał jest niedostępny. Poradnik można znaleźć bezpośrednio na stronach rządowych, a jego cyfrowa wersja została również umieszczona w aplikacji mObywatel.

W aplikacji materiał podzielono na pięć części: zasady bezpieczeństwa, plecak ewakuacyjny, sygnały alarmowe, numery SOS oraz niepokojące sytuacje. Użytkownik może między innymi odsłuchać sygnały alarmowe i przygotować własną listę wyposażenia plecaka.

Według MSWiA papierowa wersja poradnika trafiła wcześniej do ponad 16 mln gospodarstw domowych. Z aplikacji mObywatel korzysta natomiast ponad 11 mln osób.

Usterka przy ogólnopolskiej wysyłce pokazuje jednak, że kanały komunikacji kryzysowej muszą być przygotowane na nagły i masowy wzrost zainteresowania. Informacja dotycząca bezpieczeństwa powinna otwierać się szybko także wtedy, gdy próbują uzyskać do niej dostęp miliony użytkowników jednocześnie.

Czytaj także:

Krach na akcjach Mety. Zuckerberg przepala miliardy na AI

Prawa wyborcze tylko dla bogatych? Kontrowersyjny pomysł miliardera

Imigracja uratuje polską demografię? Ekspert nie ma złudzeń