• Prywatne akademiki oferują 17,9 tys. miejsc, o 24 proc. więcej niż rok wcześniej.
  • Ich obłożenie przekracza 97 proc., a dostępność w największych miastach jest niższa niż 4 proc.
  • Jednoosobowy pokój w Warszawie kosztuje od 2,6 do 4,8 tys. zł miesięcznie.

Deficyt przekłada się na ceny. W Warszawie jednoosobowy pokój w prywatnym akademiku kosztuje od 2,6 do nawet 4,8 tys. zł miesięcznie. Górna stawka dotyczy obiektów premium, oferujących między innymi siłownie, sale do nauki, przestrzenie wspólne i całodobową obsługę.

Prywatne akademiki nie nadążają za popytem

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w Polsce otwarto dziewięć prywatnych akademików. Do rozpoczęcia roku akademickiego 2027/2028 ma powstać kolejnych blisko 3,9 tys. miejsc. To jednak wciąż za mało, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie.

Jak wynika z danych Knight Frank, w największych miastach akademickich wskaźnik dostępności miejsc nie przekracza 4 proc. W praktyce oznacza to, że niemal wszystkie pokoje są zajęte, a studenci muszą podejmować decyzje o zakwaterowaniu na długo przed rozpoczęciem zajęć.

Jednocześnie kurczy się baza publicznych domów studenckich. Modernizacje poprawiają standard budynków, ale często prowadzą do zmniejszenia liczby łóżek w pokojach. W ciągu roku z publicznych akademików zniknęło około 3 tys. miejsc.

„Nowe prywatne inwestycje nie rekompensują ubytku miejsc w akademikach publicznych wynikającego z ich modernizacji” – ocenia Adam Kotarski z Knight Frank.

Łącznie akademiki publiczne i prywatne oferują około 112 tys. łóżek. Segment prywatny odpowiada już za 16 proc. całej bazy.

Pokój w Warszawie nawet za 4,8 tys. zł

Najdroższym rynkiem pozostaje Warszawa. Miesięczna opłata za jednoosobowy pokój wynosi od 2,6 do 4,8 tys. zł. Miejsce w pokoju dwuosobowym kosztuje natomiast od 1,65 do 3 tys. zł.

Na wysokość czynszu wpływają lokalizacja, standard budynku oraz zakres dodatkowych usług. Nowoczesne prywatne akademiki coraz częściej przypominają niewielkie kompleksy mieszkaniowe. Oprócz umeblowanego pokoju oferują recepcję, internet, pralnię, ochronę, siłownię, sale do nauki oraz przestrzenie do spotkań.

Najniższe ceny obowiązują w Łodzi, gdzie jednoosobowy pokój można znaleźć od około 1,8 tys. zł miesięcznie. Wysokie stawki notowane są także we Wrocławiu i Krakowie.

Dla porównania, wynajem samodzielnej kawalerki może być w niektórych lokalizacjach niewiele droższy. Prywatny akademik ma jednak przewagę w postaci gotowego wyposażenia, wliczonych części opłat oraz umowy przygotowanej z myślą o roku akademickim.

W Warszawie na jedno miejsce przypada 77 studentów

Na polskich uczelniach studiuje już ponad 1,32 mln osób, o około 43 tys. więcej niż rok wcześniej. Liczba studentów rośnie szybciej niż baza dostępnych miejsc noclegowych.

Największy deficyt występuje w Warszawie i Poznaniu. W stolicy na jedno łóżko w prywatnym akademiku przypada 77 studentów, a w Poznaniu aż 96. Nie oznacza to, że wszyscy szukają takiego zakwaterowania, ale pokazuje skalę niedoboru w stosunku do liczby osób uczących się w tych miastach.

Popyt w Warszawie dodatkowo zwiększają studenci zagraniczni. Co trzeci cudzoziemiec studiujący w Polsce wybiera uczelnię w województwie mazowieckim. Łącznie na krajowych uczelniach uczy się około 102 tys. obcokrajowców.

Warszawa wyprzedzi Kraków

Obecnie największym rynkiem prywatnych akademików jest Kraków, który dysponuje blisko 5,15 tys. łóżek. W ciągu dwóch lat pozycję lidera ma jednak przejąć Warszawa. W stolicy planowane jest oddanie około 2 tys. nowych miejsc.

Szybko rośnie również Trójmiasto. Do końca 2028 roku liczba miejsc w prywatnych akademikach w Gdańsku, Gdyni i Sopocie ma zwiększyć się ponad dwukrotnie.

Rynek zdominowany jest przez dwóch operatorów. Student Depot zarządza blisko 4,6 tys. miejsc, a Xior Student Housing około 4 tys. Kolejne inwestycje realizują między innymi Milestone, SHED Living, StudentSpace, Zeitraum Student Housing i Collegia.

Prywatne akademiki przyciągają inwestorów

Utrzymujące się obłożenie, rosnące stawki i deficyt miejsc sprawiają, że prywatne akademiki stają się coraz atrakcyjniejsze dla inwestorów. Stopy kapitalizacji w Polsce wynoszą około 6 proc. i pozostają wyższe niż na rozwiniętych rynkach Europy Zachodniej.

Barierą jest przede wszystkim koszt gruntów i budowy w największych miastach. Operatorzy muszą również oferować coraz wyższy standard, aby uzasadnić ceny sięgające kilku tysięcy złotych miesięcznie.

Dla studentów i ich rodzin oznacza to konieczność wcześniejszego planowania. Odkładanie rezerwacji do września może zakończyć się brakiem miejsc albo wyborem pomiędzy drogim pokojem premium a mieszkaniem położonym daleko od uczelni. Nawet szybka rozbudowa prywatnych akademików nie rozwiąże problemu, jeżeli równolegle nadal będzie zmniejszać się liczba miejsc w obiektach publicznych.

Czytaj także:

Tylko co czwarty nauczyciel chce pozostać w zawodzie. Młodzi nie zamierzają pracować w szkole

Ponad połowa Ukraińców chce mieć polskie obywatelstwo. „To kwestia kilku lat”

Właściciel Circle K przejmuje Żabkę. Największa transakcja w historii koncernu