• W części chorwackich kurortów noclegi są oferowane z rabatami sięgającymi 30 proc.
  • W pierwszej połowie lipca Kvarner stracił ponad 100 tys. noclegów względem 2024 roku.
  • W niektórych terminach nawet 80 proc. miejsc na sierpień ma zostać sprzedanych w ofertach last minute.

Ogólnokrajowe wyniki nie wskazują jeszcze na załamanie turystyki, ale w części popularnych regionów widoczne są spadki liczby noclegów. Szczególnie mocno odczuwają je właściciele prywatnych kwater, którzy konkurują nie tylko między sobą, lecz także z hotelami oraz tańszymi kierunkami wakacyjnymi.

Wakacje w Chorwacji nie przyciągają już takich tłumów

Pierwsze sygnały problemów pojawiły się w czerwcu. Według Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej kraj odnotował wtedy 3,16 mln przyjazdów i 15,43 mln noclegów. W porównaniu z czerwcem 2025 roku liczba turystów spadła o ponad 7 proc., a liczba noclegów o około 6 proc.

Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w kwaterach prywatnych. W czerwcu liczba przyjazdów do takich obiektów zmniejszyła się o 8,2 proc., a noclegów o niemal 7 proc. Hotele poradziły sobie wyraźnie lepiej, notując spadek noclegów o mniej niż 2 proc.

Słabszy czerwiec nie przekreślił wyników całego półrocza. Od stycznia do czerwca Chorwację odwiedziło 7,63 mln turystów, praktycznie tyle samo co rok wcześniej. Również łączna liczba noclegów, wynosząca 29,51 mln, utrzymała się na poziomie z 2025 roku. Problem polega na tym, że dla właścicieli obiektów nad Adriatykiem najważniejsze są lipiec i sierpień.

Ponad 100 tys. noclegów mniej w regionie Kvarneru

W pierwszych 20 dniach lipca Istrię odwiedziło około 740 tys. turystów, którzy wykupili 4,7 mln noclegów. Ogólny wynik był zbliżony do ubiegłorocznego, ale w obiektach rodzinnych liczba noclegów spadła o około 4 proc.

W Kvarnerze liczba przyjazdów wzrosła o 4 proc., do 474 tys., natomiast liczba noclegów zmniejszyła się o 1 proc. Znacznie gorzej wygląda jednak porównanie z 2024 rokiem.

W pierwszej połowie lipca region przyjął o 32,5 tys. gości mniej niż dwa lata wcześniej. Liczba noclegów spadła o 100 366. Nedo Pinezić, ekspert rynku kwater rodzinnych, przeliczył tę różnicę na 6691 niewykorzystanych łóżek.

„To tak, jakby puste pozostały 44 hotele” – podsumował Pinezić.

Wyliczenie zakłada przeciętny hotel posiadający 150 miejsc. Dane przytoczył chorwacki dziennik „Novi list”.

Właściciele noclegów obniżają ceny

Słabsze rezerwacje wymuszają reakcję właścicieli apartamentów, pensjonatów i hoteli. Na rynku pojawiają się oferty z cenami niższymi o 20 lub 30 proc. Rabaty nie dotyczą już wyłącznie pojedynczych, niewykorzystanych pokoi, ale coraz większej części dostępnych miejsc.

Boris Žgomba z Chorwackiej Izby Gospodarczej zwraca uwagę, że wcześniej oferty last minute obejmowały około 20 proc. niesprzedanych miejsc. Obecnie w przypadku niektórych sierpniowych terminów z wyprzedzeniem udało się zarezerwować zaledwie 20 do 25 proc. dostępnych noclegów. Pozostała część ma znaleźć klientów dopiero tuż przed przyjazdem.

Tak duże uzależnienie od rezerwacji last minute oznacza niepewność dla branży. Właściciel nie ma gwarancji, że wolne miejsce zostanie sprzedane, a jednocześnie musi obniżyć cenę, aby konkurować z setkami podobnych ofert. W efekcie nawet utrzymanie liczby turystów nie musi oznaczać utrzymania przychodów.

Chorwacja stała się zbyt droga

Jednym z najczęściej wskazywanych powodów słabszego zainteresowania są ceny. Z analizy firmy Finax wynika, że w ciągu pięciu lat koszt usług noclegowych w Chorwacji wzrósł o 92,2 proc. Dla porównania średni wzrost w Unii Europejskiej wyniósł 46,5 proc.

Turyści analizują przy tym nie tylko cenę apartamentu. Pod uwagę biorą również rachunki w restauracjach, ceny żywności w sklepach, parkingi, wycieczki, paliwo i opłaty na plażach. Podwyżki całkowitego kosztu pobytu sprawiają, że Chorwacja traci część swojej dawnej przewagi nad Włochami, Grecją czy Hiszpanią.

W Dubrowniku i okolicach liczba noclegów w pierwszych 20 dniach lipca spadła o około 3 proc. W prywatnych kwaterach zniżka wyniosła 4 proc. Lepsza sytuacja panowała w regionie splicko-dalmatyńskim, gdzie liczba noclegów utrzymała się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego.

Tańsze wakacje w Chorwacji dla cierpliwych turystów

Problemy właścicieli noclegów mogą okazać się okazją dla osób, które nie zarezerwowały jeszcze wyjazdu. Duża liczba wolnych miejsc zwiększa szansę na znalezienie apartamentu lub pokoju w cenie znacznie niższej niż na początku sezonu.

Największe obniżki mogą pojawiać się na kilka dni przed planowanym terminem. Taka strategia wymaga jednak elastyczności dotyczącej miejscowości, standardu obiektu i daty wyjazdu. Najlepiej oceniane apartamenty w popularnych lokalizacjach nadal mogą utrzymywać wysokie ceny.

Chorwacka branża turystyczna liczy, że sierpień poprawi wyniki sezonu. Jeżeli jednak rezerwacje nadal będą napływać głównie w ostatniej chwili, właściciele noclegów mogą być zmuszeni do dalszych przecen. Dla turystów oznacza to szansę na tańsze wakacje w Chorwacji, a dla gospodarzy ryzyko niższych przychodów w najważniejszej części roku.

Czytaj także:

Tylko co czwarty nauczyciel chce pozostać w zawodzie. Młodzi nie zamierzają pracować w szkole

Ponad połowa Ukraińców chce mieć polskie obywatelstwo. „To kwestia kilku lat”

Właściciel Circle K przejmuje Żabkę. Największa transakcja w historii koncernu