- 90 proc. badanych chce publikowania widełek wynagrodzeń w ofertach pracy, a przeciw jest tylko 10 proc.
- Tylko 21 proc. pracowników otwarcie rozmawia o swojej pensji ze współpracownikami.
- 63 proc. respondentów deklaruje, że rozmowy o zarobkach są w ich miejscu pracy formalnie ograniczane albo źle widziane przez przełożonych.
90 proc. Polaków chce znać pensję przed rekrutacją
Badanie „Jawność wynagrodzeń w opinii Polaków” zostało przeprowadzone przez InterviewMe na grupie 1261 respondentów. Wyniki pokazują bardzo wyraźne oczekiwanie kandydatów wobec pracodawców.
Publikowanie konkretnego wynagrodzenia lub widełek w treści ogłoszenia popiera 90 proc. ankietowanych. 65 proc. zdecydowanie opowiada się za takim rozwiązaniem, a kolejne 25 proc. raczej je popiera. Przeciw jest łącznie 10 proc. respondentów.
Żaneta Spadło, ekspertka kariery InterviewMe, porównuje brak informacji o pensji do sytuacji, w której klient sklepu internetowego poznaje cenę produktu dopiero przy płatności.
„Brak widełek wynagrodzenia w ogłoszeniu o pracę brzmi dość absurdalnie” – ocenia ekspertka.
Z perspektywy kandydata informacja o stawce pozwala przede wszystkim szybciej ocenić, czy udział w rekrutacji ma sens i czy oczekiwania obu stron są zbliżone.
Łatwiejsze porównywanie ofert i bardziej uczciwe pensje
Respondenci wskazują również konkretne korzyści, jakich oczekują po większej jawności.
58 proc. uważa, że widełki ułatwią porównywanie ofert pracy. 54 proc. oczekuje bardziej uczciwych wynagrodzeń, a 46 proc. większej przejrzystości całego procesu rekrutacji.
Co piąty badany uważa także, że jawność może zwiększyć presję na pracodawców, aby oferowali wyższe pensje. Tylko 7 proc. spodziewa się, że zmiana zasad nie przyniesie większego efektu.
Potrzeba przejrzystości nie kończy się na ogłoszeniu o pracę. 85 proc. ankietowanych chciałoby większej jawności wynagrodzeń również wewnątrz obecnej lub przyszłej firmy.
O własnej pensji otwarcie mówi tylko co piąty pracownik
Deklarowane poparcie dla przejrzystości mocno kontrastuje z codziennymi zachowaniami pracowników.
Tylko 21 proc. badanych deklaruje, że otwarcie rozmawia o swojej pensji ze współpracownikami. Kolejne 44 proc. porusza temat wyłącznie z wybranymi, zaufanymi osobami. 35 proc. całkowicie unika takich rozmów.
Jedną z przyczyn może być kultura organizacyjna. Aż 63 proc. respondentów twierdzi, że w ich miejscu pracy rozmowy o zarobkach są ograniczane.
23 proc. mówi o bezpośrednim, formalnym zakazie ze strony przełożonych. Kolejne 40 proc. wskazuje, że zakazu wprawdzie nie ma, ale rozmowy o pieniądzach są wyraźnie źle widziane przez kierownictwo. Tylko 37 proc. pracuje w organizacjach, w których przełożeni nie ograniczają takich dyskusji.
Część przepisów o jawności już obowiązuje
Zmiana podejścia pracowników zbiega się z istotnymi zmianami prawa. Od 24 grudnia 2025 roku obowiązuje art. 183ca Kodeksu pracy. Pracodawca musi przekazać kandydatowi informację o początkowym wynagrodzeniu lub jego przedziale. Może zrobić to już w ogłoszeniu, przed rozmową kwalifikacyjną, a jeżeli nie było wcześniejszego naboru lub rozmowy, najpóźniej przed nawiązaniem stosunku pracy. Nie wolno również żądać od kandydata informacji o jego wynagrodzeniu w obecnej i poprzednich pracach.
To ważne doprecyzowanie: obecne przepisy nie oznaczają jeszcze bezwzględnego obowiązku publikowania widełek w każdym ogłoszeniu. Nakazują natomiast przekazanie informacji kandydatowi na odpowiednio wczesnym etapie.
Badanie InterviewMe pokazuje więc, że oczekiwania społeczne idą dalej niż minimalny zakres obecnych przepisów. Zdecydowana większość respondentów chce, aby pensja była widoczna od razu w samej ofercie.
Pełna reforma nadal jest przygotowywana
Na tym zmiany się nie kończą. Rząd pracuje nad pełnym wdrożeniem dyrektywy UE 2023/970 dotyczącej przejrzystości i równości wynagrodzeń.
Projekt UC127 przewiduje między innymi obowiązek wartościowania stanowisk, prawo pracowników do informacji o kryteriach płacowych i średnich poziomach wynagrodzeń dla porównywalnych stanowisk oraz raportowanie luki płacowej przez większe firmy. Pracodawcy zatrudniający co najmniej 100 osób mają być objęci obowiązkami sprawozdawczymi dotyczącymi m.in. różnic wynagrodzeń kobiet i mężczyzn.
Projekt przewiduje również sankcje. Za część naruszeń związanych z przejrzystością płac, raportowaniem czy zakazywaniem pracownikom ujawniania własnego wynagrodzenia proponowana jest grzywna od 2 tys. do 60 tys. zł.
Według wykazu prac legislacyjnych rządu przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na IV kwartał 2026 roku.
Badanie pokazuje jednak, że niezależnie od tempa prac legislacyjnych kierunek zmian jest zgodny z oczekiwaniami zdecydowanej większości pracowników. Problemem może być nie tyle akceptacja samej jawności, co zmiana kultury firm, w których rozmowa o wynagrodzeniu nadal często traktowana jest jak temat, którego lepiej nie poruszać.
Czytaj także:
70 proc. polskich gmin się wyludnia. Z niektórych powiatów wyjechało 40 proc. młodych
Google zaczyna płacić za treści wykorzystywane przez AI. Rzucił wydawcom ochłapy
Polacy masowo ogłaszają upadłość konsumencką. Rekord bankructw coraz bliżej



