- Według wewnętrznego planu Volkswagena marka Seat ma zostać stopniowo wygaszona najpóźniej do końca 2029 roku.
- Cupra wyraźnie wyprzedza Seata, w pierwszym półroczu 2026 roku dostarczyła 170,1 tys. aut wobec 129,6 tys. samochodów Seata.
- Volkswagen chce zmniejszyć gamę modeli nawet o połowę i ograniczyć jej złożoność o maksymalnie 75 proc.
Volkswagen chce wygasić markę Seat do 2029 roku
O planach dotyczących Seata jako pierwszy poinformował niemiecki tygodnik , który dotarł do poufnego dokumentu przygotowanego dla rady nadzorczej Volkswagena. Zapisano w nim, że marka ma zostać wygaszona „w uporządkowany i zoptymalizowany kosztowo sposób” najpóźniej do końca 2029 roku. Jednocześnie koncern ma nadal zapewniać dotychczasowym klientom m.in. obsługę serwisową i realizować istniejące zobowiązania. „Titanic już uderzył w górę lodową” – czytamy w dokumencie.
Informacje te pojawiły się tuż przed zatwierdzeniem przez radę nadzorczą nowego planu restrukturyzacyjnego grupy. Volkswagen oficjalnie poinformował 3 września, że rada jednogłośnie przyjęła kompleksowy „Future Plan”, który ma zwiększyć efektywność, konkurencyjność i odporność koncernu. W komunikacie nie ujawniono jednak szczegółów nt. poszczególnych marek.
Dlatego informacje o konkretnym terminie zakończenia działalności Seata opierają się obecnie przede wszystkim na ujawnionych dokumentach wewnętrznych. Jeszcze przed posiedzeniem rady przedstawiciele Seata podkreślali, że ostateczna decyzja nie została wtedy formalnie ogłoszona.
Cupra sprzedaje już więcej samochodów niż Seat
Za możliwą decyzją stoją nie tylko oszczędności, ale również coraz większa różnica w wynikach obu hiszpańskich marek. W pierwszym półroczu 2026 roku Cupra dostarczyła klientom 170,1 tys. samochodów, osiągając najlepszy wynik za pierwsze sześć miesięcy w swojej historii. Seat sprzedał w tym samym czasie 129,6 tys. aut. Statystyki pokazują, że to właśnie młodsza marka jest obecnie jednym z głównych motorów wzrostu firmy.
Jeszcze kilka lat temu Cupra była jedynie sportową linią Seata. Jako samodzielna marka funkcjonuje od 2018 roku, ale od tego czasu konsekwentnie rozszerza ofertę i przesuwa się w stronę bardziej dochodowego segmentu. Obecnie ma własne modele, takie jak Formentor, Born, Tavascan czy elektryczny Raval.
Seat nie otrzymał natomiast całkowicie nowego modelu od kilku lat. Leon obecnej generacji zadebiutował w 2020 roku, a podstawę gamy nadal tworzą również Ibiza, Arona i Ateca. Według opisywanego przez WirtschaftsWoche planu dalsze utrzymywanie Seata w obecnym kształcie wymagałoby angażowania dodatkowych zasobów, które Volkswagen chce przeznaczyć na bardziej rentowne projekty.
Volkswagen tnie gamę modeli nawet o połowę
Koniec Seata byłby tylko jednym z elementów znacznie większej przebudowy niemieckiego koncernu. Volkswagen oficjalnie zapowiedział, że jego gama modelowa będzie stopniowo koncentrowana na najbardziej atrakcyjnych segmentach rynku i może zostać zmniejszona nawet o 50 proc. Jednocześnie złożoność oferty ma spaść maksymalnie o 75 proc.
Koncern zmaga się z rosnącą konkurencją chińskich producentów, kosztami transformacji elektrycznej, słabszą sprzedażą na części rynków oraz presją na marże. W pierwszym półroczu 2026 roku Volkswagen Group dostarczył na świecie około 4,13 mln pojazdów, o 6,3 proc. mniej niż rok wcześniej. W przypadku samej marki Volkswagen spadek wyniósł 10,9 proc. .
Dyrektor generalny grupy Oliver Blume, komentując wyniki półroczne, podkreślał, że rozpoczęte w ostatnich latach zmiany zaczynają przynosić efekty, ale otoczenie pozostaje wymagające. Wynik operacyjny grupy w pierwszej połowie roku był około 12 proc. niższy niż rok wcześniej.
Seat zarabia, ale Volkswagen stawia na Cuprę
Co ciekawe, planowane wygaszenie marki nie oznacza, że hiszpański biznes Volkswagena znajduje się obecnie pod kreską. SEAT & CUPRA wypracowały w pierwszej połowie 2026 roku 122 mln euro zysku operacyjnego, o 84 mln euro więcej niż rok wcześniej. Przychody wzrosły o 1,3 proc. do 7,7 mld euro.
„Musimy utrzymać zdyscyplinowane podejście do doskonałości operacyjnej, jednocześnie dalej poprawiając jakość marży” – mówił Patrik Andreas Mayer, wiceprezes SEAT & CUPRA odpowiedzialny za finanse i IT, komentując wyniki półrocza.
Kluczowe jest więc nie samo przetrwanie działalności w Hiszpanii, lecz wybór marki, na której Volkswagen chce budować jej przyszłość. Wszystko wskazuje na Cuprę. Firma rozwija ofertę elektryczną, zwiększa sprzedaż i planuje ekspansję na kolejne rynki.
Jeżeli plan opisany w dokumentach zostanie zrealizowany w obecnym kształcie, Seat po blisko 80 latach obecności na rynku przestanie sprzedawać nowe samochody. Dla dotychczasowych właścicieli nie ma to oznaczać nagłego końca serwisu czy dostępu do części. Dla całej branży będzie to jednak jeden z najbardziej symbolicznych skutków największej restrukturyzacji w historii Volkswagena.
Czytaj także:
W tych miastach zarabia się najsłabiej. Nawet o połowę mniej niż w Krakowie
Z polskiego rynku pracy zniknie 750 tys. osób. Prawdziwy kryzys dopiero przed nami
Budżetówka zaciska pasa, ale „święte krowy” dostaną większe podwyżki. Są równi i równiejsi?



