- W Kielcach średnie wynagrodzenie wynosiło 7830 zł brutto, najmniej spośród analizowanych miast wojewódzkich.
- Poniżej 8 tys. zł znalazły się również Białystok i Gorzów Wielkopolski.
- Kraków był liderem ze średnią płacą 11 557 zł brutto, czyli o prawie 48 proc. wyższą niż w Kielcach.
W trzech miastach średnia pensja nie sięga 8 tys. zł
Najniższe przeciętne wynagrodzenie spośród 16 analizowanych miast wojewódzkich odnotowano w Kielcach. W czerwcu 2026 roku wyniosło ono 7830 zł brutto.
Niewiele wyższe zarobki wykazano w Białymstoku, gdzie średnia sięgnęła 7902 zł brutto. Trzecim miastem poniżej granicy 8 tys. zł był Gorzów Wielkopolski z wynikiem 7907 zł brutto.
Różnice pomiędzy tymi miastami są niewielkie. Średnia w Białymstoku była tylko o 72 zł wyższa niż w Kielcach, a Gorzów Wielkopolski wyprzedził najniżej notowane miasto o 77 zł.
Zestawienie przygotowane na podstawie danych o wynagrodzeniach w miastach wojewódzkich pokazuje, że miejsce zamieszkania nadal silnie wpływa na poziom zarobków. Znaczenie ma przede wszystkim struktura lokalnej gospodarki, obecność dużych pracodawców oraz udział wysoko opłacanych branż.
Kielce zamykają ranking wynagrodzeń
Średnie wynagrodzenie w Kielcach spadło z 8158 zł brutto w grudniu 2025 roku do 7830 zł w czerwcu 2026 roku. Różnica wyniosła 328 zł, czyli około 4 proc.
Nie musi to jednak oznaczać, że pracownicy otrzymali obniżki. Grudniowe dane często zawierają premie roczne, nagrody i dodatkowe wypłaty, które okresowo podnoszą średnią. Porównanie grudnia z czerwcem jest więc obciążone wpływem sezonowości.
Na pozycję Kielc wpływa również struktura zatrudnienia. W mieście jest mniej central dużych przedsiębiorstw, firm finansowych, spółek technologicznych oraz międzynarodowych centrów usług biznesowych niż w Krakowie, Warszawie czy Wrocławiu.
Większe znaczenie mają natomiast administracja, handel, lokalne usługi oraz mniejsze przedsiębiorstwa. Branże te przeciętnie oferują niższe wynagrodzenia niż sektor informatyczny, finansowy czy zaawansowane usługi dla biznesu.
Białystok i Gorzów znalazły się niewiele wyżej
W Białymstoku średnia pensja wyniosła 7902 zł brutto. Była o 65 zł, czyli około 0,8 proc., niższa niż w grudniu 2025 roku. Podobnie jak w Kielcach, część zmiany można tłumaczyć brakiem dodatkowych wypłat charakterystycznych dla końca roku.
Na lokalny rynek pracy wpływa położenie miasta, mniejsza liczba siedzib dużych przedsiębiorstw oraz ograniczona obecność międzynarodowych centrów biznesowych. Białystok pozostaje ważnym ośrodkiem akademickim i administracyjnym, ale nie przyciągnął tylu wysoko opłacanych inwestycji co największe metropolie.
Gorzów Wielkopolski był jedynym miastem z dolnej trójki, w którym średnie wynagrodzenie wzrosło. Zwiększyło się o około 200 zł, czyli 2,6 proc., do 7907 zł brutto.
Lokalna gospodarka Gorzowa opiera się w dużym stopniu na przemyśle, logistyce i działalności operacyjnej. Obecność zakładów produkcyjnych zapewnia miejsca pracy, ale średnie wynagrodzenia w takich przedsiębiorstwach są zazwyczaj niższe niż w sektorach technologicznych i finansowych.
Kraków płaci o 48 proc. więcej niż Kielce
Najwyższe średnie wynagrodzenie odnotowano w Krakowie. W czerwcu 2026 roku wyniosło ono 11 557 zł brutto. Było zatem o 3727 zł wyższe niż w Kielcach. Różnica sięgnęła prawie 48 proc.
Drugie miejsce zajęły Katowice ze średnią na poziomie 11 357 zł, a trzecie Gdańsk z wynikiem 11 299 zł. Warszawa znalazła się dopiero na czwartej pozycji. Przeciętne wynagrodzenie w stolicy wyniosło 11 185 zł brutto.
Wysoka pozycja Krakowa jest związana między innymi z rozbudowanym sektorem informatycznym, centrami usług wspólnych, firmami finansowymi oraz międzynarodowymi korporacjami. Duża liczba specjalistycznych stanowisk podnosi średnią dla całego miasta.
Przewaga płacowa dużych ośrodków nie wynika więc wyłącznie z liczby mieszkańców. Istotniejsze okazują się rodzaje działających w nich firm oraz udział najlepiej wynagradzanych specjalistów.
Średnia pensja nie pokazuje typowej wypłaty
Dane dotyczą przeciętnego wynagrodzenia brutto. Średnia może zostać podniesiona przez stosunkowo niewielką grupę osób osiągających bardzo wysokie dochody. Nie należy jej utożsamiać z pensją najczęściej otrzymywaną przez mieszkańców danego miasta.
Dodatkowym ograniczeniem jest zakres statystyk. Dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw nie obejmują wszystkich pracujących, w tym części mikrofirm, osób prowadzących działalność gospodarczą oraz niektórych zatrudnionych w sektorze publicznym.
Dla szerszego porównania prezes GUS poinformował w oficjalnym komunikacie dotyczącym drugiego kwartału 2026 roku: „Przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale 2026 r. wyniosło 9233,13 zł”.
Wartość ogólnopolska została jednak obliczona dla innego zakresu i okresu niż czerwcowe dane miejskie, dlatego nie można porównywać ich bezpośrednio. Ranking pokazuje przede wszystkim skalę dysproporcji pomiędzy lokalnymi rynkami pracy.
Wyniki potwierdzają, że dostęp do najlepiej płatnych stanowisk koncentruje się w kilku dużych ośrodkach. Dla pracowników oznacza to wybór między niższymi zarobkami w mniejszym mieście a kosztowniejszym życiem w metropolii oferującej większą liczbę dobrze płatnych miejsc pracy.
Czytaj także:
Sytuacja finansowa Polaków się pogarsza. Tylko co czwarty deklaruje poprawę
Koszt budowy domu znacznie wzrósł. Najszybciej drożeje robocizna
Handel akcjami przez całą dobę coraz bliżej. Londyn tokenizuje 100 największych spółek



