• Wskaźnik jakości życia w Polsce w 2024 r. wyniósł 93 proc. średniej unijnej, tyle samo co rok wcześniej.
  • Polska przekroczyła średnią UE w wymiarze dobrobytu materialnego i warunków mieszkaniowych.
  • Największe zaległości dotyczą edukacji, ochrony środowiska i stabilności zatrudnienia.

Polska przestała doganiać Zachód. Jakość życia utknęła na 93 proc. średniej UE

Według najnowszej analizy Money.pl opartej na badaniu SGH syntetyczny wskaźnik catch-up, mierzący poziom rozwoju społecznego, osiągnął w 2024 r. 93 proc. średniej Unii Europejskiej. Był to dokładnie taki sam wynik jak w 2023 r.

W poprzednich latach sytuacja poprawiała się niemal nieprzerwanie. W latach 2010-2020 dystans do unijnej średniej zmniejszał się w tempie około 2,8 pkt proc. rocznie. Po przejściowym osłabieniu związanym z pandemią Polska ponownie zaczęła nadrabiać zaległości.

Badacze SGH uwzględnili 38 wskaźników podzielonych na siedem obszarów, obejmujących m.in. dochody, zatrudnienie, mieszkalnictwo, zdrowie, edukację i środowisko. W 2024 r. Polska osiągnęła 106 proc. średniej 13 państw, które przystąpiły do UE w 2004 r. lub później. W porównaniu z grupą 14 starszych członków Wspólnoty wynik wyniósł 92 proc.

Stagnacja w jednym roku nie oznacza, że poziom życia Polaków przestał rosnąć. Pokazuje jednak, że postęp w Polsce nie przełożył się na dalszą poprawę jej względnej pozycji w całej Unii.

Dochody Polaków rosną. Pod względem dobrobytu materialnego wyprzedzamy UE

Największym sukcesem Polski pozostaje poprawa sytuacji materialnej gospodarstw domowych. W 2024 r. składowa wskaźnika SGH dotycząca dochodów i deprywacji materialnej osiągnęła 134 proc. średniej unijnej, wobec 119 proc. rok wcześniej.

Nie oznacza to, że przeciętny Polak zarabia o 34 proc. więcej od mieszkańca UE. Jest to wynik złożonego indeksu, uwzględniającego zarówno możliwości finansowe gospodarstw, jak i skalę niezaspokojonych potrzeb.

Postęp potwierdzają również dane Eurostatu o konsumpcji indywidualnej. W 2025 r. faktyczne spożycie na mieszkańca Polski, uwzględniające różnice w sile nabywczej, osiągnęło 88 proc. średniej unijnej, wobec 85 proc. w 2024 r. Jednocześnie odsetek Polaków zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym spadł w 2025 r. do 15 proc. Był to drugi najniższy wynik w UE, po Czechach, wobec unijnej średniej wynoszącej 20,9 proc.

Mieszkania coraz lepsze, ale Polacy nadal żyją w ciasnocie

Zaskakującym wynikiem raportu jest przekroczenie średniej unijnej pod względem warunków mieszkaniowych. W 2024 r. Polska osiągnęła w tej kategorii 101 proc. średniej UE, wobec 99 proc. rok wcześniej.

Jak wskazują autorzy badania SGH cytowani przez Money.pl, poprawił się przede wszystkim standard techniczny mieszkań, ich wyposażenie oraz warunki środowiskowe w miejscu zamieszkania.

„Polacy mieszkają w dobrym standardzie, ale ciasno” – zauważają badacze SGH.

To istotne rozróżnienie. Choć stan mieszkań w Polsce poprawił się w porównaniu z poprzednią dekadą, ich przeludnienie pozostaje jednym z największych problemów na tle państw Unii Europejskiej. Wskaźnik mieszkaniowy nie mierzy też bezpośrednio dostępności cenowej nieruchomości dla osób zamierzających kupić pierwsze mieszkanie.

Edukacja, zdrowie i rynek pracy hamują rozwój Polski

Największe zaległości ujawniają się w obszarach, których poprawa wymaga wieloletnich inwestycji. W 2024 r. wskaźnik jakości edukacji wyniósł zaledwie 72 proc. średniej unijnej. Choć poprawił się dostęp do edukacji przedszkolnej i kształcenia ustawicznego, niekorzystnie zmieniały się niektóre miary dotyczące wykształcenia wyższego oraz zatrudnienia w sektorze badań i rozwoju.

Niepokojąco wyglądają również dane dotyczące stabilności pracy. Wskaźnik oparty na udziale pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony spadł z 62 do 58 proc. średniej UE. Jednocześnie ogólny poziom zatrudnienia w Polsce pozostaje relatywnie wysoki.

W ochronie zdrowia badacze odnotowali stagnację, natomiast w ochronie środowiska wskazali m.in. na problemy związane z wykorzystaniem surowców wtórnych oraz zużyciem zasobów wodnych. Oznacza to, że dalsze zwiększanie wynagrodzeń i konsumpcji nie musi automatycznie prowadzić do równie szybkiego wzrostu ogólnego poziomu życia.

Czytaj także:

Największy pesymizm od czasu pandemii. Polskie firmy ograniczają inwestycje

Inflacja się rozpędza. Nagły wzrost cen we wrześniu

„Nasza nowa, piękna Grenlandia”. Trump szuka ropy i planuje bazę wojskową