- Według PIE przeciętny Polak jest dziś zamożniejszy od około 85 proc. ludności świata.
- PKB na mieszkańca wzrósł od 1990 r. łącznie o 266 proc., a handel zagraniczny osiągnął skalę 97 proc. PKB.
- Co trzecie miejsce pracy w Polsce jest związane z popytem zagranicznym, a 75 proc. eksportu towarów trafia do UE.
Polak zamożniejszy od 85 proc. ludności świata
Polski Instytut Ekonomiczny w raporcie „Cztery dekady sukcesu. Polska droga do zamożności” podsumował skalę zmian, jakie zaszły od początku transformacji gospodarczej.
Najmocniej brzmi porównanie poziomu zamożności. „Przeciętny Polak jest dziś zamożniejszy od ok. 85 proc. ludności świata” – ocenia Marcin Klucznik z PIE.
Według Instytutu realny PKB na mieszkańca wzrósł w Polsce od 1990 r. o 266 proc. To jeden z najważniejszych mierników pokazujących skalę nadrabiania dystansu wobec gospodarek zachodnich.
Nie oznacza to oczywiście, że poziom dochodów czy majątku Polaków zrównał się z najbogatszymi krajami świata. Dane PIE pokazują jednak, jak mocno zmieniła się pozycja Polski na tle globalnym w ciągu niespełna czterech dekad.
Handel zagraniczny urósł do 97 proc. PKB
Jednym z głównych źródeł tego wzrostu było otwarcie gospodarki na handel międzynarodowy.
Według najnowszego raportu PIE w 2025 r. łączna wartość eksportu i importu odpowiadała już 97 proc. polskiego PKB. To więcej niż średnio w Unii Europejskiej i wśród gospodarek rozwiniętych.
Nie jest to jednak udział samego eksportu. Wskaźnik obejmuje oba kierunki wymiany. Sam eksport towarów i usług odpowiadał wcześniej za około połowę polskiego PKB.
PIE wskazuje, że liberalizacja handlu, napływ kapitału oraz wejście Polski do jednolitego rynku UE należały do najważniejszych czynników, które pozwoliły krajowej gospodarce zwiększać produktywność i skalę działalności.
Co trzecie miejsce pracy zależy od zagranicy
Silne powiązanie z eksportem widać również na rynku pracy. Według PIE co trzecie miejsce pracy w Polsce jest związane z popytem zagranicznym.
Nie chodzi wyłącznie o osoby zatrudnione bezpośrednio u eksporterów. W grę wchodzą też przedsiębiorstwa dostarczające im komponenty, transport, logistykę, usługi informatyczne, finansowe czy biznesowe.
Wcześniejsze wyliczenia PIE oparte na danych OECD pokazywały, że już w 2018 r. zagraniczny popyt odpowiadał za 5,6 mln miejsc pracy, czyli 34,4 proc. wszystkich pracujących w Polsce.
Najważniejszym rynkiem pozostaje Unia Europejska. Około 75 proc. polskiego eksportu towarów trafia do innych państw UE, a same Niemcy odpowiadały w 2025 r. za 26,9 proc. wartości eksportu.
Oznacza to, że spowolnienie w Niemczech czy innych dużych gospodarkach europejskich może szybko odbić się również na polskich przedsiębiorstwach.
Polska eksportuje coraz bardziej zaawansowane produkty
Zmieniła się nie tylko skala handlu, ale również jego struktura.
Udział towarów wysokiej technologii w polskim eksporcie zwiększył się z 2,3 proc. w 2002 r. do 11,2 proc. w 2025 r.
Jeszcze mocniej widać to w poszczególnych branżach. Od 1995 r. wartość dodana w produkcji urządzeń elektrycznych wzrosła o 1841 proc., a w produkcji elektroniki i komputerów o 948 proc.
Szybko zwiększa się również sprzedaż usług opartych na wiedzy. Eksport usług badawczo-rozwojowych urósł z 1,7 mld zł w 2010 r. do 14,5 mld zł w 2025 r.
To ważne, ponieważ dalsze zwiększanie zamożności Polski będzie coraz mniej zależało od samego wzrostu wolumenu eksportu, a bardziej od tego, ile wartości krajowe firmy są w stanie stworzyć na każdym sprzedanym produkcie lub usłudze.
Polska eksportuje niemal wszystko
Mocną stroną gospodarki jest również duże zróżnicowanie sprzedaży zagranicznej.
Według analizy PIE Polska eksportuje produkty należące do 259 z 261 analizowanych grup towarowych. Instytut wskazuje, że pod względem koncentracji produktowej Polska ma jeden z najbardziej zróżnicowanych eksportów na świecie.
Udział największego pojedynczego produktu w całym eksporcie spadł z 6 proc. w 2005 r. do 2,6 proc. w 2025 r.
Takie zróżnicowanie zmniejsza ryzyko, że kryzys jednej branży mocno uderzy w całą gospodarkę. Jednocześnie zależność geograficzna pozostaje znacznie większa, ponieważ większość sprzedaży wciąż kierowana jest na rynki europejskie.
Zamożność wzrosła, ale kolejny etap może być trudniejszy
Wynik 266 proc. wzrostu PKB na mieszkańca i pozycja przeciętnego Polaka powyżej około 85 proc. światowej populacji pokazują skalę transformacji. Nie oznaczają jednak, że podobne tempo doganiania bogatszych krajów będzie można utrzymywać automatycznie.
PIE wskazuje, że dalszy wzrost będzie wymagał przede wszystkim zwiększania produktywności, inwestycji, innowacyjności oraz udziału zaawansowanych technologicznie produktów i usług.
Dotychczasowy model oparty na integracji z rynkiem europejskim, konkurencyjnych kosztach i szybkim wzroście eksportu przyniósł bardzo duży skok zamożności. Kolejnym wyzwaniem będzie przejście od gospodarki, która skutecznie uczestniczy w globalnych łańcuchach wartości, do takiej, która zatrzymuje w kraju coraz większą część powstającej w nich wartości.
Czytaj także:
Polska straci potężny zastrzyk pieniędzy z UE. Kończy się KPO, saldo drastycznie spadnie
AI zmyśla wady polskich produktów i poleca zagraniczne zamienniki
Imigranci odpowiadają za 1/4 najmu w Polsce. Wybierają największe miasta



