- Po uwzględnieniu siły nabywczej cena prądu w Polsce wynosi 41,1 PPS za 100 kWh. Wyższy wynik ma tylko Rumunia.
- Nominalnie polskie gospodarstwa płaciły około 0,30 euro za kWh, wobec średniej unijnej wynoszącej 0,283 euro.
- Podatki i opłaty odpowiadały w Polsce za 46,9 proc. ceny energii elektrycznej, najwięcej spośród wszystkich państw UE.
Ceny prądu w Polsce jednymi z najwyższych w UE
Według najnowszych danych Eurostatu po przeliczeniu cen energii na standard siły nabywczej, czyli PPS, polskie gospodarstwa domowe płaciły 41,1 PPS za 100 kWh. Wyższa wartość została odnotowana tylko w Rumunii, gdzie wynosiła 46,9 PPS. Na trzecim miejscu znalazły się Czechy z wynikiem 34,3 PPS.
Na drugim końcu zestawienia znalazły się Malta, 13,8 PPS, Węgry, 14,7 PPS, oraz Luksemburg, 15,5 PPS. Oznacza to, że po uwzględnieniu różnic w poziomie cen obciążenie polskiego gospodarstwa domowego kosztami energii jest niemal trzykrotnie większe niż na Malcie.
PPS nie jest jednak wartością widoczną na rachunku za energię. To jednostka statystyczna pozwalająca porównać ceny między państwami o różnym poziomie kosztów życia i siły nabywczej. Dlatego ranking nie oznacza, że Polacy nominalnie płacą drugie najwyższe rachunki w Europie.
Kamil Moskwik, analityk rynku energii, zwracał uwagę w rozmowie z Interią Biznes, że „miara PPS różni się zasadniczo od ceny nominalnej”. Ekspert wskazywał, że właśnie taki sposób porównania lepiej pokazuje, jak mocno rachunki obciążają budżety gospodarstw domowych.
Nominalnie Polska także powyżej średniej
W zwykłym przeliczeniu na euro Polska również znajduje się w droższej części unijnego zestawienia. W pierwszej połowie 2026 r. gospodarstwa domowe zużywające od 2,5 do 5 tys. kWh rocznie płaciły średnio około 0,30 euro za kWh, podczas gdy średnia dla całej UE wynosiła 0,2832 euro. Eurostat publikuje dane dla porównywalnego przedziału zużycia energii.
W nominalnym zestawieniu drożej było w Irlandii, gdzie cena wynosiła 0,387 euro za kWh, Niemczech, 0,362 euro, oraz Belgii, 0,358 euro. Przed Polską znalazły się także Austria, Włochy i Szwecja. Polska zajmowała więc około siódmego miejsca wśród państw UE.
Różnica staje się znacznie większa po uwzględnieniu siły nabywczej. Dla przykładu niemiecka cena nominalna jest wyższa niż polska, ale po przeliczeniu na PPS Niemcy osiągają około 32,4 PPS za 100 kWh, wobec polskich 41,1 PPS. To pokazuje, że rachunek za energię jest relatywnie bardziej dotkliwy dla przeciętnego gospodarstwa w Polsce.
Polska liderem UE pod względem podatków i opłat
Szczególnie wyróżnia się struktura rachunku. Jak wynika ze szczegółowych danych Eurostatu, w pierwszej połowie 2026 r. podatki i różnego rodzaju opłaty odpowiadały w Polsce za 46,9 proc. końcowej ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Był to najwyższy udział w całej Unii Europejskiej.
Drugie miejsce zajmowały Niemcy, gdzie udział wynosił 34 proc. Średnia unijna była znacznie niższa i sięgała 28,4 proc. W Holandii wskaźnik był nawet ujemny, co Eurostat tłumaczy systemem ulg i dopłat dla gospodarstw domowych.
Nie oznacza to, że niemal połowa każdego polskiego rachunku jest jednym podatkiem. Eurostat uwzględnia w tej kategorii podatki, opłaty, daniny oraz VAT. Ostateczna cena obejmuje również koszt samej energii, jej dostawę oraz funkcjonowanie sieci.
W Europie prąd tanieje, ale nadal jest droższy niż przed kryzysem
W całej Unii sytuacja zaczęła się nieznacznie poprawiać. Średnia cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych spadła w pierwszym półroczu 2026 r. o 2,2 proc. względem drugiej połowy 2025 r., z około 0,29 do 0,28 euro za kWh. Nadal jednak ceny pozostają wyraźnie powyżej poziomów obserwowanych przed kryzysem energetycznym z 2022 r.
Różnice między państwami są ogromne. Nominalnie najdroższy prąd miała Irlandia, następnie Niemcy i Belgia. Najtaniej było na Węgrzech, gdzie cena wynosiła około 0,11 euro za kWh, oraz na Malcie i w Bułgarii, po około 0,13 euro.
Jeszcze większe rozbieżności widać w zmianach cen. W Rumunii energia dla gospodarstw domowych podrożała w ciągu roku o ponad 51 proc., w Irlandii o 19,8 proc., a w Finlandii o 18,4 proc. Z kolei Dania zanotowała spadek o 31,7 proc., a Luksemburg o 24,1 proc.
Wysokie ceny energii to problem nie tylko dla gospodarstw domowych
Koszt energii ma znaczenie znacznie szersze niż sam rachunek za prąd. Droższa energia zwiększa koszty produkcji, handlu i usług, a część z nich jest następnie przenoszona na konsumentów w cenach produktów.
Polska wyróżnia się również w danych dotyczących firm. W przypadku odbiorców niebędących gospodarstwami domowymi udział niepodlegających zwrotowi podatków i opłat w cenie energii wynosił w pierwszej połowie 2026 r. 39 proc. i również był najwyższy w UE. Dla porównania w Niemczech było to 23,6 proc.
Najnowsze dane pokazują więc podwójny problem. Polska nie tylko znajduje się wysoko w nominalnym rankingu cen energii, ale po uwzględnieniu siły nabywczej gospodarstw domowych przesuwa się niemal na sam szczyt zestawienia. Dalszy poziom rachunków będzie zależał zarówno od cen energii na rynku, jak i od podatków, opłat sieciowych oraz polityki państwa wobec odbiorców.
Czytaj także:
Polacy zaczęli mocno oszczędzać. Odkładają już ponad 10 proc. dochodów
Dług Polski rośnie najszybciej w UE. Europa jest już prawie 100 bln dolarów „pod kreską”
AI rozstrzygnie, czy zasługujesz na podwyżkę. To już się dzieje


