- Ceny miejsc w grobach ziemnych w największych miastach wzrosły w ciągu roku miejscami nawet o około 40 proc.
- We Wrocławiu miejsce w niszy kolumbarium może kosztować 10 tys. zł, a rodzinna nisza nawet 15 tys. zł.
- Zasiłek pogrzebowy od 2026 r. wynosi 7 tys. zł, ale sama opłata cmentarna może pochłonąć całą tę kwotę.
Ceny grobów rosną nawet o 40 proc. w rok
Z najnowszej analizy cenników przeprowadzonej przez Bankier.pl wynika, że w największych miastach koszt miejsca w grobie ziemnym wzrósł miejscami nawet o około 40 proc. w ciągu roku. W perspektywie czterech lat podwyżki sięgają około 60 proc. Jeszcze szybciej rosły niektóre opłaty za miejsca na urny w kolumbariach, gdzie roczna zmiana przekroczyła 100 proc.
Skala podwyżek jest jednak bardzo zróżnicowana. W Warszawie roczny koszt miejsca w pojedynczym grobie ziemnym, po przeliczeniu opłat pobieranych za dłuższe okresy, wynosi od około 90 do 195 zł. W Krakowie to około 91 zł, w Łodzi niespełna 32 zł, we Wrocławiu około 90 zł, a w Poznaniu 60 zł.
Dużo większe kwoty pojawiają się przy jednorazowym udostępnianiu miejsc na kilkadziesiąt lat. Szczególnie widoczne jest to przy grobach murowanych i kolumbariach.
We Wrocławiu 10 tys. zł za niszę. Rodzinna kosztuje nawet 15 tys. zł
Jednym z najdroższych przykładów jest Wrocław. Z obowiązującego od marca 2026 r. cennika Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu wynika, że udostępnienie na 100 lat miejsca w niszy urnowej na cmentarzach Osobowickim i Grabiszyńskim kosztuje 10 tys. zł. Na Psim Polu jest to 8 tys. zł, a na Pawłowicach i Leśnicy 6 tys. zł.
Jeszcze więcej kosztują duże miejsca rodzinne. Na Jerzmanowie za pionową rodzinną niszę urnową trzeba zapłacić 12 tys. zł, a za poziomą 15 tys. zł. Tradycyjny grób murowany dwumiejscowy kosztuje 10 tys. zł, natomiast czteromiejscowy 15 tys. zł.
Nowe rozwiązania odpowiadają również na rosnącą popularność kremacji. Anna Ciesłowska, dyrektorka Zarządu Cmentarzy Komunalnych we Wrocławiu, tłumaczyła przy uruchomieniu nowych kolumbariów, że „to odpowiedź na pytania rodzin osób zmarłych o taką formę pochówku”. Na samym Osobowickim przygotowano 224 nowe nisze, każda umożliwia złożenie do czterech urn. Informacje o nowych miejscach opublikowało miasto Wrocław.
Zasiłek pogrzebowy to 7 tys. zł. Nie zawsze wystarczy nawet na miejsce
Rosnące ceny zbiegły się w czasie z podwyższeniem państwowego zasiłku pogrzebowego. Od 1 stycznia 2026 r. członek rodziny zmarłego może otrzymać 7 tys. zł, wobec 4 tys. zł wcześniej. Potwierdzają to aktualne zasady publikowane przez ZUS.
Podwyżka świadczenia wyniosła więc 75 proc., ale w najdroższych wariantach sama opłata za miejsce na cmentarzu może już przewyższyć cały zasiłek. Do tego dochodzą koszty zakładu pogrzebowego, trumny lub urny, transportu, ceremonii, kremacji, kwiatów czy nagrobka.
Warto również pamiętać, że ZUS nie traktuje wszystkich takich wydatków jednakowo. W materiałach informacyjnych instytucja wskazuje, że do kosztów pogrzebu zaliczane są wydatki poniesione od chwili śmierci do zakończenia pochówku, ale nie np. późniejszy koszt nagrobka.
Nie wszędzie ceny rosną równie szybko
Różnice między miastami pozostają bardzo duże. W Łodzi pojedynczy grób ziemny należy do relatywnie najtańszych wśród dużych miast, podczas gdy rozbudowane groby murowane kosztują już kilka tysięcy złotych.
W Poznaniu standardowe miejsce w grobie ziemnym również jest wyraźnie tańsze niż najbardziej kosztowne warianty w Warszawie czy Wrocławiu. Koszt szybko rośnie jednak wraz z liczbą miejsc i okresem użytkowania. Tendencja jest więc podobna jak na rynku nieruchomości: znaczenie ma miasto, lokalizacja, wielkość oraz rodzaj miejsca.
Dodatkowym problemem dla zarządców cmentarzy są rosnące koszty utrzymania nekropolii. Obejmują one wywóz odpadów, utrzymanie alejek i zieleni, wynagrodzenia pracowników oraz remonty infrastruktury.
Sądy ograniczają dodatkowe opłaty na cmentarzach
Jednocześnie samorządy nie mają pełnej swobody w ustalaniu wszystkich możliwych opłat. W ostatnich latach sądy administracyjne wielokrotnie kwestionowały pobieranie dodatkowych należności niezwiązanych bezpośrednio z prawnie dopuszczalną opłatą za pochówek lub zachowanie grobu.
W wyroku z sierpnia 2026 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uznał, że pobieranie dodatkowych opłat m.in. za postawienie nagrobka czy wykonanie kostki wokół już opłaconego miejsca może naruszać przepisy. Sąd wskazał, że osoba, która zapłaciła za miejsce, uzyskuje już prawo do wykonywania w jego obrębie określonych prac. Wyrok jest dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.
Podobne stanowisko pojawiało się także w innych orzeczeniach dotyczących m.in. dodatkowych opłat za wjazd czy prace kamieniarskie.
Rosnące ceny nie wynikają więc wyłącznie z nowych pozycji w cennikach. Coraz częściej zarządcy podnoszą podstawowe stawki za same miejsca pochówku, równocześnie dostosowując cenniki do orzeczeń sądów. Dla rodzin oznacza to, że nawet po podniesieniu zasiłku pogrzebowego do 7 tys. zł organizacja pochówku w dużym mieście może nadal wymagać dopłaty kilku tysięcy złotych z własnej kieszeni.
Czytaj także:
Polacy zaczęli mocno oszczędzać. Odkładają już ponad 10 proc. dochodów
Dług Polski rośnie najszybciej w UE. Europa jest już prawie 100 bln dolarów „pod kreską”
AI rozstrzygnie, czy zasługujesz na podwyżkę. To już się dzieje



