- PKB Francji spadł w III kwartale 2026 r. o 0,1 proc. k/k, podczas gdy ekonomiści oczekiwali niewielkiego wzrostu.
- Niemiecka gospodarka urosła o 0,2 proc. k/k, dwukrotnie mocniej niż zakładał konsensus rynkowy.
- Francję obciążył przede wszystkim spadek eksportu i inwestycji, natomiast Niemcom pomogła rosnąca konsumpcja prywatna i publiczna.
Gospodarka Francji znów się skurczyła
Francuski urząd statystyczny INSEE poinformował, że PKB Francji spadł w III kwartale o 0,1 proc.. W poprzednim kwartale gospodarka pozostawała w stagnacji, a w pierwszych trzech miesiącach roku skurczyła się o 0,2 proc. Oznacza to, że trzy pierwsze kwartały 2026 r. przyniosły Francji wyjątkowo słabą dynamikę.
Wynik był gorszy od oczekiwań. Analitycy spodziewali się wzrostu o około 0,1 proc. k/k.
Głównym hamulcem okazał się handel zagraniczny. Eksport zmniejszył się w III kwartale aż o 1,7 proc., po wzroście o 2,8 proc. kwartał wcześniej. Import pozostał praktycznie bez zmian, rosnąc o 0,1 proc. W efekcie handel zagraniczny obniżył dynamikę francuskiego PKB aż o 0,6 pkt proc., wynika z danych INSEE.
Szczególnie mocno spadł eksport sprzętu transportowego, o 9,1 proc. Produkcja przemysłu przetwórczego zmniejszyła się natomiast o 1,4 proc., a produkcja samochodów spadała już czwarty kwartał z rzędu.
Francuzi konsumują więcej, ale inwestycje spadają
Nie wszystkie dane z Francji były jednak negatywne. Konsumpcja gospodarstw domowych zwiększyła się o 0,4 proc. k/k, wobec 0,2 proc. w II kwartale. O 0,3 proc. wzrosły również wydatki administracji publicznej.
Problemem pozostają inwestycje. Nakłady brutto na środki trwałe zmniejszyły się o 0,6 proc., po spadku o 0,5 proc. kwartał wcześniej. Inwestycje gospodarstw domowych spadły aż o 1,3 proc., a inwestycje w budownictwie o 0,5 proc.
Słabo wyglądała sama produkcja. INSEE podał, że aktywność w budownictwie zmniejszyła się o 0,4 proc., produkcja przemysłowa spadła, a jednym z nielicznych wyraźnie rosnących obszarów były usługi rynkowe.
Francuska gospodarka znajduje się więc w trudnym położeniu. Konsumpcja nadal rośnie, ale nie wystarcza, by zrekompensować spadek inwestycji, eksportu i części produkcji przemysłowej.
Niemcy zaskoczyły ekonomistów
Zdecydowanie lepszy od prognoz wynik napłynął z Niemiec. Jak podał niemiecki urząd statystyczny Destatis, PKB największej gospodarki Europy zwiększył się w III kwartale o 0,2 proc. k/k po uwzględnieniu zmian cenowych, sezonowych i kalendarzowych.
Ekonomiści ankietowani przez Reuters spodziewali się wzrostu tylko o 0,1 proc. Oznacza to, że niemiecka gospodarka rosła dwukrotnie szybciej, niż zakładał konsensus. W ujęciu rocznym niemiecki PKB był wyższy o 1,3 proc., a po dodatkowym uwzględnieniu efektów kalendarzowych o 1,2 proc.
Destatis wskazuje, że wzrost wspierała konsumpcja gospodarstw domowych i sektora publicznego. Jednocześnie spadły inwestycje, a wcześniejsza bardzo silna dynamika eksportu wyraźnie osłabła.
Carsten Brzeski, główny ekonomista ING odpowiedzialny za Niemcy i strefę euro, ocenił w komentarzu cytowanym przez AFP: „Niemiecka gospodarka zmierza do najlepszego wyniku wzrostu od 2022 roku”.
Niemcy odbijają, ale problemów wciąż nie brakuje
Wynik Niemiec jest szczególnie istotny po kilku latach bardzo słabej koniunktury. W 2025 r. gospodarka zwiększyła się zaledwie o 0,2 proc. W 2026 r. wzrost stopniowo przyspieszył: według Destatis PKB zwiększył się o 0,4 proc. w I kwartale, o 0,3 proc. w II kwartale i o kolejne 0,2 proc. w III kwartale.
O trwałym powrocie do szybkiego wzrostu jest jednak za wcześnie mówić. Niemcy nadal zmagają się z wysokimi kosztami energii, słabą sytuacją części przemysłu oraz problemami eksportowymi. Federalne Ministerstwo Gospodarki zwraca również uwagę na problemy transportowe wynikające z rekordowo niskiego poziomu wody na części niemieckich rzek oraz wygaśnięcie części wcześniejszych impulsów eksportowych.
Słabość widać również na rynku pracy. Według najnowszych danych Destatis liczba pracujących w Niemczech była we wrześniu o 211 tys., czyli 0,5 proc., niższa niż rok wcześniej.
Dwie największe gospodarki UE idą w przeciwnych kierunkach
Najnowsze dane zmieniają obraz największych gospodarek Europy. Jeszcze w II kwartale to Francja radziła sobie relatywnie stabilnie, natomiast Niemcy przez ostatnie lata były symbolem problemów europejskiego przemysłu. W III kwartale role częściowo się odwróciły. Francja zanotowała spadek PKB, eksportu i inwestycji. Niemcy osiągnęły niewielki, ale lepszy od oczekiwań wzrost.
Różnica ma znaczenie również dla całej strefy euro. Niemcy i Francja odpowiadają łącznie za znaczną część jej gospodarki, dlatego nawet zmiany rzędu kilku dziesiątych procent mogą istotnie wpływać na wynik całego regionu.
Czytaj także:
Polacy zaczęli mocno oszczędzać. Odkładają już ponad 10 proc. dochodów
Dług Polski rośnie najszybciej w UE. Europa jest już prawie 100 bln dolarów „pod kreską”
AI rozstrzygnie, czy zasługujesz na podwyżkę. To już się dzieje



