• 34 proc. Polaków spodziewa się problemów z opłacaniem rachunków za energię w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
  • Już 21 proc. konsumentów przeznacza na energię ponad jedną dziesiątą swoich dochodów.
  • 65 proc. oczekuje pomocy od dostawców energii, ale tylko 9 proc. uważa, że rzeczywiście ją otrzymuje.

Co trzeci Polak obawia się problemów z rachunkami za prąd

Rosnące koszty utrzymania coraz mocniej wpływają na poczucie bezpieczeństwa finansowego gospodarstw domowych. Według badania EY Global Energy Consumer Research 2026 34 proc. polskich konsumentów spodziewa się trudności z regulowaniem rachunków za energię w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Jednocześnie 21 proc. badanych deklaruje, że koszty energii pochłaniają już ponad 10 proc. ich dochodów. Jedynie 45 proc. respondentów uważa swoją sytuację energetyczną za w pełni bezpieczną.

Wyniki z Polski są zbliżone do średniej światowej. Globalnie problemów z opłacaniem rachunków spodziewa się 32 proc. respondentów, a 23 proc. przeznacza na energię ponad jedną dziesiątą swoich dochodów.

Badanie EY przeprowadzono w ostatnim kwartale 2025 r. i pierwszym kwartale 2026 r. wśród 17 199 konsumentów z 20 rynków. W Polsce ankietą objęto 802 osoby.

Polacy najbardziej obwiniają inflację

Badani zostali również zapytani o przyczyny wysokich rachunków. Aż 71 proc. Polaków wskazało inflację. Na drugim miejscu znalazły się marże dostawców energii, które za jeden z powodów drożyzny uważa 49 proc. respondentów.

Dużo większe różnice pomiędzy Polską a resztą świata pojawiają się przy ocenie kosztów transformacji energetycznej. 46 proc. polskich respondentów uważa politykę wspierającą odnawialne źródła energii za jeden z czynników podnoszących rachunki. Globalnie takiej odpowiedzi udzieliło 34 proc. badanych.

Jednocześnie Polacy rzadziej wskazują na czynniki, które mogą wpływać na rynek energii w dłuższej perspektywie. Rosnące zapotrzebowanie centrów danych na energię dostrzega jako źródło presji cenowej 16 proc. respondentów w Polsce wobec 23 proc. na świecie.

„Niepewność konsumentów dotyczy dziś nie tylko wysokości rachunków, lecz także tego, jak będą się one kształtować w kolejnych miesiącach” – mówi Jarosław Wajer, partner EY Polska i lider Działu Energetyki.

Energia potaniała, ale cały rachunek to nie tylko cena prądu

Obawy konsumentów pojawiają się mimo spadku samej taryfowej ceny sprzedaży energii elektrycznej w 2026 r. Jak informował Urząd Regulacji Energetyki, od początku roku średnia taryfowa cena energii dla gospodarstw domowych korzystających z taryf zatwierdzanych przez regulatora wynosi 495,16 zł za MWh. To około 14 proc. mniej niż w taryfach zatwierdzonych na IV kwartał 2025 r.

Jednocześnie wzrosły koszty dystrybucji. Taryfy dystrybucyjne zwiększyły się średnio o 9,36 proc. w porównaniu z 2025 r. Wyższa jest także opłata mocowa. W zależności od rocznego zużycia gospodarstwa domowe płacą w 2026 r. od 4,29 do 24,05 zł miesięcznie.

Rachunek nie zależy więc wyłącznie od hurtowej czy taryfowej ceny samej energii. Składają się na niego również koszty jej dostarczenia, opłaty systemowe i podatki.

Polacy chcą pomocy od firm energetycznych

Z badania EY wynika również duża różnica pomiędzy oczekiwaniami klientów a ich oceną działań sprzedawców energii. Aż 65 proc. Polaków uważa, że firmy energetyczne powinny pomagać konsumentom ograniczać koszty. Podobnego wsparcia od rządu oczekuje 63 proc., a od samorządów 47 proc.

Tymczasem tylko 9 proc. badanych uważa, że rzeczywiście otrzymuje wystarczające wsparcie od swojego dostawcy. Średnia światowa wynosi w tym przypadku 31 proc.

Klienci oczekują przede wszystkim wskazywania taryf pozwalających zmniejszyć rachunek. Takiej pomocy chce 43 proc. respondentów. 37 proc. oczekuje większych korzyści za ograniczanie zużycia lub przenoszenie go na inne godziny, a tyle samo chce bardziej przejrzystych rachunków.

Jednocześnie 74 proc. Polaków deklaruje, że już robi wszystko, co może, aby ograniczyć wydatki na energię. Taki sam odsetek jest bardziej zainteresowany monitorowaniem własnego zużycia.

Coraz większe znaczenie mogą mieć więc rozwiązania pozwalające precyzyjniej kontrolować zużycie, wybierać odpowiednie taryfy i przesuwać pobór energii na tańsze godziny. Dla gospodarstw domowych kluczowa pozostaje jednak przewidywalność kosztów. Nawet spadek ceny samej energii nie musi automatycznie oznaczać równie dużej ulgi na końcowym rachunku.

Czytaj także:

Ile trzeba zarabiać, żeby być wśród najbogatszych 20 proc. Polaków? Kwota zaskakuje

Mercosur już działa. Eksport żywności z Argentyny do UE wzrósł o 21 proc.

Ataki na rafinerie miały kosztować Rosję 26 mld dolarów. Putin podał skalę strat