- Udokumentowane zasoby bilansowe złoża pod Myszkowem wynoszą około 551 mln ton rud zawierających wolfram, molibden i miedź.
- Polskie spółki Permia podpisały z amerykańską M2i Global dwuletnie porozumienie o współpracy przy ocenie możliwości wykorzystania złóż.
- Umowa nie oznacza jeszcze budowy kopalni. Najpierw ocenione mają zostać kwestie geologiczne, techniczne, środowiskowe i ekonomiczne.
Złoża pod Myszkowem. 551 mln ton rudy
Skala zasobów jest duża. Według Państwowego Instytutu Geologicznego udokumentowane zasoby bilansowe złoża Myszków wynoszą 551 mln ton rud molibdenowo-wolframowych z miedzią. Dodatkowo PIG wykazuje około 750 mln ton zasobów pozabilansowych.
W samych zasobach bilansowych znajduje się około 295 tys. ton molibdenu, 238 tys. ton wolframu oraz 800 tys. ton miedzi. Złoże zostało udokumentowane w 1993 r. na powierzchni około 0,5 km kw. i do głębokości 1300 metrów, na podstawie intensywnych prac wiertniczych prowadzonych od połowy lat 70. do początku lat 90.
Do tej pory znajdujące się pod Myszkowem rudy nie były eksploatowane. Sam fakt istnienia udokumentowanych zasobów nie przesądza bowiem o opłacalności uruchomienia kopalni. Kluczowe są m.in. koszty wydobycia i przetwarzania, ceny surowców, warunki geologiczne, wpływ inwestycji na środowisko oraz możliwość uzyskania wymaganych decyzji administracyjnych.
Amerykanie wchodzą do projektu
Nowym elementem jest porozumienie zawarte przez polskie spółki Permia 1, Permia 2 i Permia 3 z amerykańską M2i Global. Umowę o strategicznej współpracy i współpracy technicznej podpisano 28 września w Ambasadzie USA w Warszawie. Ma obowiązywać przez dwa lata.
Firmy mają wspólnie analizować potencjał projektów związanych z wolframem, molibdenem i miedzią. Współpraca obejmie ocenę geologiczną i zasobową, zagadnienia techniczne, inżynieryjne i metalurgiczne, możliwości przetwarzania surowców oraz kwestie środowiskowe, administracyjne i ekonomiczne.
M2i Global może również pomóc polskim spółkom w kontaktach z amerykańskimi inwestorami, instytucjami finansowymi, firmami przemysłowymi i potencjalnymi odbiorcami surowców. Analizowane mają być także możliwości powiązania projektu z programami amerykańskiej administracji dotyczącymi surowców krytycznych.
Alberto C. Rosende, emerytowany generał dywizji i prezes M2i Global, podkreśla strategiczny wymiar współpracy. „Polska jest ważnym państwem sojuszniczym z punktu widzenia rozwoju bezpiecznych i odpornych łańcuchów dostaw surowców krytycznych” – powiedział CEO M2i Global.
Wolfram i molibden mają strategiczne znaczenie
Zainteresowanie Myszkowem nie wynika wyłącznie z wielkości złoża. Wolfram i molibden należą do surowców istotnych dla nowoczesnego przemysłu i bezpieczeństwa gospodarczego.
Wolfram wyróżnia się bardzo wysoką temperaturą topnienia i twardością. Stosowany jest m.in. w przemyśle maszynowym, lotniczym, elektronicznym i obronnym, w narzędziach skrawających, specjalistycznych stopach oraz elementach pracujących w ekstremalnych temperaturach.
Molibden jest wykorzystywany przede wszystkim jako dodatek do stali i innych stopów zwiększający ich odporność na temperaturę, korozję i obciążenia. Państwowy Instytut Geologiczny wskazuje, że największym producentem i posiadaczem zasobów molibdenu są obecnie Chiny.
Miedź ma jeszcze szersze zastosowanie, od energetyki i budownictwa po elektronikę, samochody elektryczne, sieci przesyłowe i centra danych. Rosnące zapotrzebowanie na elektryfikację gospodarki sprawia, że dostęp do własnych lub sojuszniczych źródeł tych metali nabiera coraz większego znaczenia.
M2i i Permia deklarują, że jednym z celów współpracy jest właśnie analiza możliwości włączenia polskich projektów w bezpieczne łańcuchy dostaw surowców dla państw NATO i innych zachodnich partnerów.
Do kopalni pod Myszkowem wciąż daleka droga
Porozumienie z Amerykanami nie oznacza, że pod Myszkowem wkrótce ruszą maszyny wydobywcze. Na obecnym etapie firmy mają przede wszystkim sprawdzić, czy projekt można uzasadnić technicznie i ekonomicznie.
Umowa nie zobowiązuje M2i Global do finansowania kopalni, a spółek Permia do rozpoczęcia wydobycia. Nie przesądza również o uzyskaniu koncesji czy innych decyzji niezbędnych do realizacji inwestycji.
Kasjan Wyligała, prezes Permia 1, wskazuje, że współpraca z amerykańską firmą pozwala spojrzeć na Myszków w szerszym kontekście bezpieczeństwa dostaw. Spółka zakłada, że polski potencjał geologiczny może w przyszłości pomóc w budowie bardziej zróżnicowanych łańcuchów dostaw w Europie i krajach sojuszniczych.
Najbliższy etap będzie więc polegał na dalszych analizach, a nie na budowie kopalni. Dopiero ich wyniki pokażą, czy setki milionów ton rud znajdujących się pod Myszkowem można wydobywać w sposób opłacalny i zgodny z wymaganiami środowiskowymi.
Samo wejście amerykańskiego partnera podnosi jednak rangę projektu. Złoże znane geologom od dziesięcioleci zaczyna być analizowane nie tylko jako lokalny projekt górniczy, ale również jako potencjalny element zachodniego systemu dostaw surowców strategicznych.
Czytaj także:
Ile trzeba zarabiać, żeby być wśród najbogatszych 20 proc. Polaków? Kwota zaskakuje
Mercosur już działa. Eksport żywności z Argentyny do UE wzrósł o 21 proc.
Ataki na rafinerie miały kosztować Rosję 26 mld dolarów. Putin podał skalę strat



