- Różnica między kaucjami pobranymi i zwróconymi przekroczyła 650 mln zł.
- Przeciętny konsument wydaje na kaucje około 13,50 zł miesięcznie.
- Bez zwracania opakowań w ciągu roku może stracić około 160 zł.
Polacy zostawili 650 mln zł w systemie kaucyjnym
Z analizy aplikacji PanParagon opisanej przez Bankier.pl wynika, że wartość nieodebranych kaucji przekroczyła 650 mln zł. Kwotę oszacowano na podstawie różnicy pomiędzy opakowaniami objętymi systemem, które zostały wprowadzone do sprzedaży, a tymi oddanymi w punktach zbiórki.
W pierwszych miesiącach działania systemu ponad 70 proc. pobranych kaucji nie wróciło jeszcze do klientów. Dane te nie powinny być jednak traktowane jako ostateczny bilans strat konsumentów. Pomiędzy wyprodukowaniem, zakupem i zwrotem opakowania może minąć wiele tygodni, a część produktów nadal znajduje się na półkach sklepowych, w hurtowniach albo w mieszkaniach.
Dopiero opakowanie wyrzucone, uszkodzone albo trwale pozostawione poza systemem oznacza, że wpłacona za nie kaucja nie wróci do osoby, która kupiła napój.
Przeciętny konsument może tracić 160 zł rocznie
Analiza paragonów przeprowadzona przez PanParagon pokazuje, że statystyczny konsument kupuje miesięcznie około 15 napojów w plastikowych butelkach oraz 12 w puszkach objętych kaucją.
Przy stawce wynoszącej 50 gr za jedno opakowanie oznacza to około 13,50 zł doliczanych do zakupów każdego miesiąca. W ciągu roku suma kaucji może sięgnąć około 160 zł. Pieniądze te nie są dodatkową ceną produktu, jeżeli klient regularnie oddaje puste opakowania. Stają się kosztem dopiero wtedy, gdy rezygnuje ze zwrotu albo nie wykorzystuje otrzymanego bonu.
„Dla wielu konsumentów największym wyzwaniem nie jest samo oddawanie opakowań, ale późniejsze zarządzanie papierowymi voucherami” – wskazuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.
Problemem mogą być zgubione wydruki oraz terminy ważności bonów wydawanych przez automaty. Jeżeli punkt rozlicza zwrot w formie vouchera, konsument powinien sprawdzić, do kiedy można go zrealizować i czy można wymienić go na gotówkę. Sam zwrot opakowania nie zawsze kończy bowiem proces odzyskiwania pieniędzy.
System kaucyjny przyspiesza
Polski system kaucyjny działa od 1 października 2025 roku. Obejmuje oznaczone plastikowe butelki jednorazowego użytku, puszki metalowe oraz szklane butelki wielokrotnego użytku. Do odzyskania pieniędzy nie jest potrzebny paragon, ale opakowanie musi posiadać właściwe oznaczenie, czytelną etykietę i kod kreskowy.
Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska konsumenci zwrócili już około 2,3 mld opakowań. Aż 87 proc. z nich trafiło do systemu za pośrednictwem automatów kaucyjnych działających w około 14 tys. lokalizacji. Łącznie w Polsce funkcjonuje około 64 tys. punktów, w których można oddać butelki i puszki.
Tylko w czerwcu zwrócono rekordowe 700 mln opakowań. Rosnąca liczba zwrotów pokazuje, że różnica między kaucjami pobranymi i wypłaconymi może z czasem maleć. Na początku funkcjonowania systemu część konsumentów nie wiedziała jeszcze, które opakowania można oddawać, a infrastruktura zbiórki dopiero powstawała.
Ważne jest również, aby butelek i puszek nie zgniatać oraz nie usuwać z nich etykiet. Automat musi rozpoznać kod kreskowy i oznaczenie systemu. Uszkodzone opakowanie może zostać odrzucone, mimo że przy zakupie pobrano za nie kaucję.
Co dzieje się z nieodebranymi kaucjami?
Nieodebrane pieniądze nie wracają do sklepów ani producentów jako zwykły zysk ze sprzedaży napojów. Zgodnie z zasadami systemu przedstawionymi przez resort klimatu niezwrócone kaucje stanowią jedno ze źródeł finansowania całego mechanizmu.
Środki trafiają do operatorów i są wykorzystywane między innymi na transport oraz sortowanie opakowań, rozliczanie kaucji, obsługę punktów zbiórki, zakup i serwis automatów oraz prowadzenie ewidencji. System jest dodatkowo finansowany przez przedsiębiorców wprowadzających napoje na rynek i wpływami ze sprzedaży odzyskanych surowców.
Wysoka wartość nieodebranych kaucji jest więc korzystna dla finansowania infrastruktury, ale jednocześnie oznacza, że część kosztów systemu ponoszą konsumenci, którzy nie zwracają opakowań. Im niższy poziom zbiórki, tym więcej pieniędzy pozostaje poza ich domowymi budżetami.
Czytaj także:
Fala zwolnień grupowych przechodzi przez Polskę. Trzy regiony odczują ją najbardziej
Polska nie ugięła się przed Trumpem. Rząd szykuje podatek cyfrowy
Ponad połowa Polaków remontuje mieszkania na własną rękę. Fachowcy stali się za drodzy



