- 55 proc. Polaków wykonało ostatni remont samodzielnie lub z pomocą najbliższych.
- Tylko 24 proc. badanych zleciło fachowcom przeprowadzenie wszystkich prac.
- Połowa respondentów zamknęła budżet remontowy w kwocie nieprzekraczającej 15 tys. zł.
Najbardziej samodzielni są Polacy w wieku od 35 do 44 lat. W tej grupie aż 70 proc. respondentów remontowało własnymi siłami lub ze wsparciem bliskich. Dane pokazują, że samodzielny remont staje się sposobem na ograniczenie kosztów, chociaż często oznacza również wiele tygodni pracy, stresu i ryzyko popełnienia kosztownych błędów.
Większość Polaków nie zatrudnia pełnej ekipy
Z badania „To my. Polacy o nieruchomościach – II kwartał 2026” wynika, że 30 proc. ankietowanych przeprowadziło ostatni remont całkowicie samodzielnie. Kolejne 25 proc. korzystało jedynie z doraźnej pomocy rodziny lub znajomych.
Model mieszany wybrało 20 proc. respondentów. Proste prace, takie jak malowanie, układanie paneli lub montowanie wyposażenia, wykonywali sami, natomiast instalacje i bardziej skomplikowane zadania powierzali specjalistom.
Tylko 24 proc. badanych zleciło fachowcom przeprowadzenie całego remontu. Szczegółowe wyniki opublikował Bankier.pl za PAP.
Badanie przeprowadziła w maju agencja Inquiry na zlecenie portalu Nieruchomosci-online.pl. Objęło reprezentatywną grupę 1003 dorosłych mieszkańców Polski.
Właściciele domów częściej pracują samodzielnie
Na samodzielne przeprowadzenie wszystkich prac zdecydowało się 36 proc. właścicieli domów i 25 proc. właścicieli mieszkań. Odwrotna różnica pojawiła się w przypadku zatrudniania ekip.
Cały remont zleciło fachowcom 30 proc. właścicieli mieszkań, ale tylko 18 proc. właścicieli domów. Może to wynikać zarówno z większego zakresu prac w budynkach jednorodzinnych, jak i możliwości rozłożenia inwestycji na etapy.
Największą skłonność do samodzielnej pracy wykazały osoby w wieku 35–44 lata. Aż 70 proc. przedstawicieli tej grupy remontowało samodzielnie lub z pomocą bliskich. To osoby znajdujące się zwykle na najbardziej aktywnym etapie życia mieszkaniowego: kupujące pierwsze większe mieszkanie, przeprowadzające się do domu albo dostosowujące nieruchomość do potrzeb powiększającej się rodziny.
Połowa remontów kosztowała maksymalnie 15 tys. zł
Ceny remontów pozostają dużym obciążeniem dla domowych budżetów. Połowa uczestników badania wydała na ostatnie prace nie więcej niż 15 tys. zł. W tej grupie 23 proc. wszystkich respondentów zmieściło się w kwocie do 5 tys. zł, 16 proc. wydało od 5 do 10 tys. zł, a 11 proc. od 10 do 15 tys. zł.
Kolejne 18 proc. przeznaczyło na remont od 15 do 30 tys. zł. Jedynie 18 proc. ankietowanych zadeklarowało, że przeprowadzone prace miały charakter generalny.
Ograniczone budżety pokazują, że większość remontów polega na odświeżeniu wnętrza, wymianie części wyposażenia albo modernizacji pojedynczego pomieszczenia. Najczęściej remontowane są kuchnie i łazienki, czyli zarazem pomieszczenia wymagające kosztownych instalacji, ceramiki, mebli i pracy fachowców.
Remont stał się źródłem stresu
Wyniki opublikowane przez Nieruchomosci-online.pl pokazują, że 57 proc. Polaków uważa remont za poważne źródło stresu. Wśród osób powyżej 55. roku życia odsetek ten sięga 76 proc.
„Remont to dla nas przede wszystkim ogromne źródło stresu” – podkreślają autorzy opracowania.
Powodem są nie tylko wydatki. Właściciele obawiają się przeciągania terminów, problemów ze znalezieniem sprawdzonej ekipy, błędów wykonawczych i ostatecznej ceny znacznie przekraczającej kosztorys. Samodzielna praca pozwala ograniczyć koszty robocizny, ale wymaga czasu, odpowiednich umiejętności oraz narzędzi.
Dlatego coraz popularniejszy staje się model mieszany. Fachowcy zajmują się instalacją elektryczną, hydrauliczną, gazową, układaniem płytek czy wymianą okien, a właściciele samodzielnie wykonują malowanie, demontaż wyposażenia i prostsze prace wykończeniowe.
Mieszkanie do remontu nie zawsze oznacza oszczędność
Niższa cena lokalu wymagającego modernizacji może wyglądać atrakcyjnie, ale przewaga nad mieszkaniem gotowym do zamieszkania szybko znika po doliczeniu materiałów i robocizny. Według analizy Nieruchomosci-online.pl kapitalny remont mieszkania o powierzchni 50 m² może pochłonąć od 50 do 75 tys. zł na same materiały.
Po zatrudnieniu ekipy całkowite koszty mogą przekroczyć 100 tys. zł. Oszczędność jest więc najbardziej prawdopodobna wtedy, gdy właściciel potrafi wykonać dużą część prac samodzielnie.
Czytaj także:
Gospodarka rośnie, ale firmy przestają zatrudniać. Rynek pracy nie rozpieszcza
Rosji brakuje paliwa nawet na Syberii. Zakaz eksportu do końca roku
Co piąty mieszkaniec Wrocławia jest cudzoziemcem. Polskie miasta coraz bardziej multikulturowe



